Autor Wątek: Byłem na Axlu, idę na Slasha  (Przeczytany 12910 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Witek

  • Administrator
  • Scraped
  • ******
  • Wiadomości: 8779
  • Płeć: Mężczyzna
  • Respect: +482
    • http://bulak.home.pl/blog
Odp: Byłem na Axlu, idę na Slasha
« Odpowiedź #15 dnia: Listopada 30, 2012, 05:03:23 pm »
-1
Ale Slash chyba nawet sam wspominał (albo ktoś inny z któregoś z zespołów, w których grał), że często gra pod innych muzyków - i dobrze, wtedy stylistyka pasuje do wokalu i reszty instrumentalistów ;)

Offline 4077th

  • Welcome to the jungle
  • *
  • Wiadomości: 36
  • Respect: +15
Odp: Byłem na Axlu, idę na Slasha
« Odpowiedź #16 dnia: Grudnia 01, 2012, 06:02:17 pm »
+2
Rose poszedł w stronę komercji? No oczywiście. Przecież to on nagrał piosenkę z Fergie i Pauliną Rubio :lol: Reno, proszę Cię. ChD nie jest w żadnym razie komercyjną płytą, nie odniosła komercyjnego sukcesu :lol: Nie zmienia to faktu, że po części masz rację - Slash gra dobrego rocka nadal, ale Rose nie ma z komercją wiele wspólnego.

Pan Rose juz dawno przestal tworzyc muzyke i teraz gra niekonczaca sie trase tylko i wylacznie dla kasy, wiec to chyba jednak jest komercja. Slash po prostu robi co chce i swietnie sie przy tym bawi. Czy o Axlu ktory zarabia albumami wydanymi dwie dekady temu i 'odbebnia' swoje koncerty mozna to samo powiedziec?

Oczywiście,że da się lubić obu.  :P Nie wiem jaki w tym problem.

Odnosze wrazenie ze dla tych co poznali GN'R od Chinese Democracy moze byc to faktycznie trudne. Ci co uslyszeli najpierw te plyte przyjmuja ja za punkt wyjscia, uznajac pozostale albumy za gorsze, moze nawet gwalcace styl 'prawdziwego' GN'R. Do tego jeszcze Slash, ktory osmielil sie odjesc. No jak tak mozna bylo? Zly Slash, obrazil sie i zostawil Axla. Zdrajca. I jeszcze osmiela sie nagrywac plyty!

Moja odpowiedz: da sie. Jednak Slasha o wiele latwiej.

Offline Zqyx

  • Madagascar
  • ************
  • Wiadomości: 33698
  • Płeć: Mężczyzna
  • give me the leaks before you tell me goodbye
  • Respect: +2996
    • Bumblefoot fans Poland - mój fanowski profil
Odp: Byłem na Axlu, idę na Slasha
« Odpowiedź #17 dnia: Grudnia 01, 2012, 06:08:07 pm »
-1
Koleżanki i koledzy... założyłem ten temat nie po to, żebyście mieli kolejne pole bitwy, tylko po to, żeby pokazać, że są ludzie, którzy idą na oba koncerty, co czasem wydaje się "nierealne". ;) Dzięki tym, którzy starają się trzymać tematu :)
Podaruj mi 1% podatku :) Dziękuję!
KRS: 0000186434
Cel szczegółowy: 569/W

Offline Włodi

  • aka BigWlo, TheWlo
  • Byli moderatorzy/newsmani
  • Better
  • *****
  • Wiadomości: 2637
  • Respect: +1049
Odp: Byłem na Axlu, idę na Slasha
« Odpowiedź #18 dnia: Grudnia 01, 2012, 06:11:49 pm »
+1
Kiedyś nie lubiłem Axla, obwiniałem go za rozpad klasycznego Guns N' Roses. Potem zrozumiałem, że to nie jest tylko i wyłącznie jego wina, ale każdy miał swój wkład w rozpad tamtej kapeli. Reasumując, lubię obu, choć większą sympatią darzę tego z lokami. Bardzo ucieszyłem się na koncert GN'R w Rybniku, na którym zresztą byłem. Jeszcze bardziej ucieszyłem się na wiadomość o katowickim koncercie Slasha. Da się lubić obu, da.

Offline 4077th

  • Welcome to the jungle
  • *
  • Wiadomości: 36
  • Respect: +15
Odp: Byłem na Axlu, idę na Slasha
« Odpowiedź #19 dnia: Grudnia 01, 2012, 06:20:29 pm »
0
założyłem ten temat żeby pokazać, że są ludzie, którzy idą na oba koncerty, co czasem wydaje się "nierealne"

Ale co w tym takiego 'nierealnego'? Przeca to oczywista oczywistosc ze jak kto lubi GN'R to lubi obydwu. A jak kto nie lubi... no coz. Mowi sie trudno.

Offline Witek

  • Administrator
  • Scraped
  • ******
  • Wiadomości: 8779
  • Płeć: Mężczyzna
  • Respect: +482
    • http://bulak.home.pl/blog
Odp: Byłem na Axlu, idę na Slasha
« Odpowiedź #20 dnia: Grudnia 01, 2012, 06:29:11 pm »
+1
Oczywistość to mogła być w 1992 roku ;) minęło sporo lat, drogi niektórych się rozeszły, ale fajnie darzyć szacunkiem obu ludzi, między innymi dzięki nim możemy tutaj pisać ;)

Offline 4077th

  • Welcome to the jungle
  • *
  • Wiadomości: 36
  • Respect: +15
Odp: Byłem na Axlu, idę na Slasha
« Odpowiedź #21 dnia: Grudnia 01, 2012, 06:33:21 pm »
+7
Ale to drogi tych panow sie rozeszly, a nie fanow. Axl i Slash to nie GN'R vs. Nirvana, 'albo jestes fanem jednych albo drugich.' Moze utknalem w czasie, ale dla mnie to wlasnie jest oczywistosc.

Offline Zqyx

  • Madagascar
  • ************
  • Wiadomości: 33698
  • Płeć: Mężczyzna
  • give me the leaks before you tell me goodbye
  • Respect: +2996
    • Bumblefoot fans Poland - mój fanowski profil
Odp: Byłem na Axlu, idę na Slasha
« Odpowiedź #22 dnia: Grudnia 01, 2012, 06:47:00 pm »
-1
Chciałbym, żeby było więcej tak myślących osób... :)
Podaruj mi 1% podatku :) Dziękuję!
KRS: 0000186434
Cel szczegółowy: 569/W

Offline katarynka

  • Better
  • *******
  • Wiadomości: 3036
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +192
Odp: Byłem na Axlu, idę na Slasha
« Odpowiedź #23 dnia: Grudnia 01, 2012, 10:02:04 pm »
+4
Nigdy nie rozumiałam i nie zrozumiem, dlaczego lubienie muzyki Slasha i Axla to dwie wykluczające się sprawy ;) Ja słucham muzyki dla muzyki, a nie dla ludzi, którzy tę muzykę tworzą, ich konflikty mnie nie interesują. Lubię głos Axla, więc go słucham, lubię klasycznego rocka w wykonaniu Slasha więc też go słucham, dorabianie jakichkolwiek innych teorii jest dla mnie bez sensu ;)

Offline Canis_Luna

  • Global Moderator
  • Madagascar
  • *****
  • Wiadomości: 15906
  • Płeć: Kobieta
  • Nice girls don't play rock n' roll ;)
  • Respect: +4536
Odp: Byłem na Axlu, idę na Slasha
« Odpowiedź #24 dnia: Grudnia 01, 2012, 10:19:23 pm »
+1
Ja też nigdy nie twierdziłam, że słuchanie ich obu się wyklucza. A to, że słucham tylko jednego akurat nie ma nic do rzeczy :P
"Are you gonna bark all day, little doggy, or are you gonna bite?"



"There's no place like the jungle run by Mr. Axl Rose, and there never will

Offline Bluebird

  • Garden Of Eden
  • ********
  • Wiadomości: 3562
  • Po lewej Stoch, po prawej Żyła
  • Respect: +896
Odp: Byłem na Axlu, idę na Slasha
« Odpowiedź #25 dnia: Grudnia 02, 2012, 12:53:44 am »
+2
oczywiście, no bo jak można nie lubić jednego tylko dlatego, że jest skłócony z tym drugim to bez sensu.

Offline paula_00

  • Right Next Door To Hell
  • ***
  • Wiadomości: 299
  • Płeć: Kobieta
  • "All we need is just a little patience."
  • Respect: +91
Odp: Byłem na Axlu, idę na Slasha
« Odpowiedź #26 dnia: Grudnia 02, 2012, 01:08:11 am »
0
obu uwielbiam i słucham  ;) chociaż przyznaję, że Kudłaty jest dla mnie ważniejszy  :)
SLASH 13.02.2013 ♥

Offline Śpiochu

  • Global Moderator
  • Garden Of Eden
  • *****
  • Wiadomości: 4888
  • Płeć: Mężczyzna
  • Hail to the chief!
  • Respect: +1653
    • Fotografia Marek Śnioch
Odp: Byłem na Axlu, idę na Slasha
« Odpowiedź #27 dnia: Grudnia 02, 2012, 11:32:56 am »
+2
Byłem, idę.

Druga sprawa to kwestia priorytetów i możliwości do poświęceń czy też dalekich wyjazdów poza nasz piękny kraj. Kiedy Gunsi wrócili po kilku latach przerwy do życia w 2006 roku to wręcz musiałem ich zobaczyć na żywo. Pamiętam, że jak jeszcze nie był potwierdzony warszawski koncert to rozważałem udanie się na Nova Rock Festiwal, a on był... w Austrii chyba...  8)

Dziś nie miałbym aż takiego ciśnienia, żeby udać się na GNR. Widziałem ich już trzy razy i pewnie za każdym razem, kiedy będą gdzieś niedaleko będę na nich jeździł ale zapierdzielać po jakiś wertepach i nie spać trzy dni to już nie dla mnie.

Ze Slashem to jest jednak tak, że nigdy nie było mi z nim po drodze. VR odwołali, na wycieczkę od Niemiec nigdy nie miałem kasy. W 2010 roku wybrałem GNR nad Slashem. Ze względu na wielkość show. Teraz muszę to już odfajkować  8)

Na Duffa bym pojechał, gdyby nie był za daleko i gdyby wiązało się to ze zlotem  :D Na Stevena tak samo zresztą. Izziego nigdy nie słuchałem, tak samo zresztą reszty ekipy.... No taki już jestem mainstremowy  ;)
...jeśli powyższy komentarz wydaje Ci się zbyt poważny, to zmień zdanie.

Offline Canis_Luna

  • Global Moderator
  • Madagascar
  • *****
  • Wiadomości: 15906
  • Płeć: Kobieta
  • Nice girls don't play rock n' roll ;)
  • Respect: +4536
Odp: Byłem na Axlu, idę na Slasha
« Odpowiedź #28 dnia: Grudnia 02, 2012, 11:54:09 am »
0
oczywiście, no bo jak można nie lubić jednego tylko dlatego, że jest skłócony z tym drugim to bez sensu.

Każdy powód jest dobry, żeby kogoś nie lubić, zwłaszcza jeśli ktoś potrzebuje powodu i próbuje sam przed sobą wytłumaczyć się ze swojej niechęci do jednego lub drugiego. To jak ze sportem, wiele osób nie kibicuje komuś, bo po prostu go nie lubi. Albo z filmami, nie oglądasz, bo nie lubisz jakiegoś aktora i nie chcesz na niego patrzeć. Czy wreszcie z muzyką, nie słuchasz bo nie lubisz muzyka.
"Nie lubię i już" to najprostsze wytłumaczenie. A jak do tego dodamy "nie lubię, bo się pokłócił" to już mamy usprawiedliwienie pełne i spokój sumienia ;)
"Are you gonna bark all day, little doggy, or are you gonna bite?"



"There's no place like the jungle run by Mr. Axl Rose, and there never will

Offline Bluebird

  • Garden Of Eden
  • ********
  • Wiadomości: 3562
  • Po lewej Stoch, po prawej Żyła
  • Respect: +896
Odp: Byłem na Axlu, idę na Slasha
« Odpowiedź #29 dnia: Grudnia 02, 2012, 06:28:27 pm »
-1
Pewnie się okaże, że znajdą się tacy, którzy nie lubią ani Axla, ani Slasha, ale uznają, że skoro trochę więcej racji ma np. Slash to pójdą na jego koncert  :P

 

Co robimy dla Slasha ?:)

Zaczęty przez Zqyx

Odpowiedzi: 177
Wyświetleń: 23097
Ostatnia wiadomość Stycznia 27, 2013, 05:17:16 pm
wysłana przez Reno