w Pruszczu Gdańskim był pare lat temu taki salon pinbalii i arcade. Kupowalo sie bilet na cały dzień i mozna bylo wchodzić, wychodzić, grac od rana do wieczora, bez limitów. Wszystkie gry za darmo, bez żetonów, na free play. Niedaleko była pizzeria i pub. Po paru godzinach grania szlismy na pizze, browara czy kawe, i do roboty dalej.
I tam wlasnie mieli stół GNR z 1994 od firmy Data East. Grałem w niego godzinami i mi sie nie nudził. Było tez bardzo duzo innych stołów, nawet lepszych od tego GNR. Byłem w tym miejscu kilka razy i gralem na każdym stole i bylo świetnie.
Teraz poluje na ten nowy stół, tzn nowy, juz z prawie 10 lat ma, ale ten nowy. Wiem ze był w Gdyni, ale nie zdazylem sie wybrać zanim zniknął na zawsze
w Viper nie grałem na żywo, ale odpaliłem sobie emulator na kompie do pinballa i chociaz tak pograłem i tez bylo fajnie. Wiadomo, ze to nie to samo. W ogole, pinball to jest cos takiego co polecam pojsc i zobaczyć na zywo. Dopiero jak sie stanie przy stole , dotknie go, zobaczy jak to działa, to sie czuje jakie to jest swietne
W Krakowie jest tez muzeum pinballa, gdzie kupujesz bilet wstępu i siedzisz ile chcesz, mozesz wyjsc i wrocic. Oni mają tyle stołów, ze chcialem zagrać na kazdym to byłem trzy razy po prawie cały dzien i jeszcze czuje ze nie zagrałem we wszystkie. Miodzio.
W Krakowie znalazlem dwa miejsca. Jedno mniej wiecej w centrum miasta, chyba Salvator sie ta dzielnica nazywa, czy jakos tak, a drugi na Nowej Hucie. I co fajne, w obu tych miejscach mieli automat arcade do gry Aerosmith - Revolution X. W jednym miejscu byl na dwa pistolety, w drugim na trzy. Bardzo mnie to ucieszyło. Grajac na 3 pistolety, ja moglem strzelac z dwóch naraz, a kumpel z trzeciego. Piękny to był dzień.
W lipcu planuje jechac do Warszawy i tam jest takie miejsce Hula Kula, i podobno tam jest pinball Aerosmith. Zamierzam to sprawdzic. Tylko tam trzeba zapłacic az 5 zł za jedną gre, czyli 3 kule, co jest niestety dla mnie równoznaczne z paroma minutami grania max lol. Szkoda bo szkoda, ale jakby mieli ten stół to spokojnie nie bede żałował zeby pare dych zostawić w tym stole. Oby był fajny, bo sporo takich nowych stołów jest badziewnych - rzeczy nie są robione ręcznie tylko są drukowane. Lampki to dziadoskie ledy. Nie ma takiego poczucia obcowania z rzeźbą, ze sztuką, ze tak smiesznie powiem. np stół Iron Maiden z aces high jest taki badziewny, zabawkowy. Nadrukowali ze plansze i wykroili dziury na lampki.
stoły które polecam to np Creature from the black lagoon z takim swietnym hologramem którego nie idzie fajnie uchwycic na zdjęciu. albo Space Jam. Albo chyba Star trek był taki, że za pomocą luster zrobili takie odbicie i hologram, że wcale nie patrzyles na to co sie naprawde dzieje tylko grałeś w odbicie lustrzane. Wrestlemania byla super, albo World Cup 1994. Ale bym sobie pojechał do Krakowa do tego muzeum pinballa teraz. mmmmm
i jeszcze jest jedno takie miejsce, aha wiem, Siemanowice Slaskie, i tam podobno jest wlasnie ten nowy stół GNR. Wlasnie sobie teraz przypomnialem. Musze tam pojechac sprawdzic, zagrać.
ale super by bylo tez w Kiss i the Rolling Stones kiedys zagrac