Autor Wątek: Slash: Cenię Izzy’ego za prostotę  (Przeczytany 576 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline naileajordan

  • Atittude
  • ******
  • Wiadomości: 2035
  • Płeć: Kobieta
  • "So never mind the darkness"
  • Respect: +2191
Slash: Cenię Izzy’ego za prostotę
« dnia: Październik 05, 2019, 03:24:39 pm »
+2
 

 

Slash udzielił niedawno telefonicznego wywiadu „Guitar Player”.
Poniżej najciekawsze fragmenty.
 


G.P.: W ciągu ostatnich kilku lat właściwie ciągle byłeś w trasie – czy to z Guns N’ Roses, czy to z Konspiratorami. Kiedy łatwiej ci się pisze: w trasie czy może w domu albo studiu? 

Slash: Jeżeli dużo piszę w trasie, to dzieje się tak po prostu dlatego, że często w niej jestem. Przed koncertem, w przerwie między koncertami i w pokojach hotelowych mam sporo czasu. Mogę więc wziąć gitarę i grać bez poczucia, że działam według narzuconego z góry planu. Gdybym natomiast miał pójść do studia z nastawieniem „Muszę nagrać płytę”, byłoby mi ciężko cokolwiek skomponować. Lubię wszystko z wyjątkiem miejsca, które powstało z myślą o komponowaniu [śmiech]

G.P.: Czyli studio to dla ciebie miejsce, w którym po prostu utrwalasz swoje pomysły na taśmie?

Slash: Nigdy nie traktowałem studia jako przestrzeni twórczej, miejsca, do którego chodzi się, żeby komponować. Bywam tam, żeby ćwiczyć i nagrywać.

G.P.: Co decyduje o tym, że dany riff jest dobry?


Slash: Dobre pytanie! Właśnie pracuję z chłopakami nad nową płytą Konspiratorów i zastanawiam się nad tym samym [śmiech]. Tworzę mnóstwo riffów. Te dobre na pewno mają coś, co mnie urzeka – sekwencję nut, rytm albo melodię. Prawda jest taka, że mogę siedzieć i grać na gitarze przez cały dzień, i czasem po prostu nie rozpoznaję dobrych riffów. One wcale nie muszą wpaść mi w ucho. Kiedy pracuję z innymi ludźmi, oni słyszą to, czego ja nie słyszę, i mówią: „O, to będzie świetnie”. Ale jeżeli mam nad czymś przysiąść, to w pierwszej kolejności musi porwać mnie.   

G.P.: Czy kiedy masz już riff, który cię porywa, masz także wizję całej piosenki i aranżacji?   

Slash: Kiedy masz już riff, akord, krótki kawałek czy cokolwiek, co naprawdę cię porywa, otwiera się pole dla wyobraźni. Zaczynasz sobie wyobrażać, jaki kurs obierze dana piosenka. Kiedy oceniam wartość danego kawałka, kluczowa jest dla mnie perkusja. Potem dochodzi gitara basowa, ale to bębny dają mi wyobrażenie o rytmie i o tym, w którą stronę ma pójść dany utwór.     

G.P.: Weźmy jako przykład kilka kawałków z twojego repertuaru. Zacznijmy od singla z „Living The Dream”, „Boulevard of Broken Hearts”. Jak powstał?  

Slash: Zabawne, ale to był jeden z tych rzadkich przypadków, kiedy usiadłem i powiedziałem sobie: ‘Muszę coś napisać’. Była zima 2018 roku, miałem przerwę w trasie z Guns N’ Roses i poświęciłem ten czas pracy nad płytą. To trwało od Bożego Narodzenia do, jak sądzę, marca. Pewnego dnia siedziałem na kanapie i oglądałem telewizję (w domu zawsze mam na podorędziu gitarę). Stworzyłem krótką, jednostrunową melodię, a reszta właściwie napisała się sama. Parę tygodni później zaprezentowałem ten kawałek na próbie i zacząłem pracować nad nim z chłopakami. To prosta, napisana w krótkim czasie piosenka.

G.P.: Jednym z wyróżniających się kawałków na twojej nowej płycie jest „The Great Pretender”, bardziej złożona ballada o dość skomplikowanej aranżacji.

Slash: Jeżeli chodzi o czas tworzenia, to ten numer jest na antypodach „Boulevard of Broken Hearts”. Początkowo miałem tylko otwierającą partię gitarową. Nie przypomnę sobie, gdzie byłem, kiedy ona do mnie przyszła, w każdym razie wszystko zaczęło się od trzech nut, z których później powstało intro. Zazwyczaj przedstawiam chłopakom zupełnie inne rzeczy, dlatego trochę trwało, zanim znaleźliśmy właściwy klimat. To nie jest tylko zwykła piosenka rockowa. Ma wiele odcieni. Na każdej płycie jest piosenka, która pod pewnymi względami jest bardziej złożona od innych. „The Great Pretender” jest takim właśnie numerem. Obecnie pracujemy nad kolejnym takim kawałkiem.

G.P.: Jedną z niewielu piosenek Guns N’ Roses, które grałeś na ostatniej trasie z Konspiratorami, jest „Rocket Queen”, kawałek z niewiarygodnym, mocnym riffem. Jak powstawał?

Slash: Pomysł na główny riff narodził się, kiedy byłem w domu mojej mamy. W tamtym czasie grałem z Duffem i Stevenem [Adlerem] w kapeli o nazwie Road Crew. Zagrałem im ten riff, a potem zaczęliśmy pracować nad nim i  kilkoma innymi partiami. Później nasz zespół się rozsypał. Nie zdołaliśmy znaleźć wokalisty i po prostu się rozeszliśmy. Rok czy nawet niecały rok później powstało Guns N’ Roses, a ja odkurzyłem tamten riff. Axl miał drugą część, utrzymaną w zupełnie innym klimacie. Połączyliśmy je ze sobą i okazało się, że kontrast jest zaje***sty. Oto jak w skrócie rodziła się ta piosenka.   

G.P.: Podobne złożone riffy pojawiają się też w innych utworach z „Appetite For Destruction”. Mam na myśli „Paradise City” czy intro do „Mr. Brownstone”. Jak powstają takie połączenia?

Slash: Chciałbym znać odpowiedź na to pytanie. Naprawdę nie mam pojęcia. Tu nie istnieje żaden wzór, żadna procedura. Czasami riff wpada ci do głowy i od razu możesz go zagrać. Czasami w takich chwilach nie masz przy sobie gitary, ale on zostaje z tobą dopóty, dopóki po nią nie sięgniesz i go nie wypróbujesz. Jest wiele różnych dróg. Najlepiej jest zawsze mieć gitarę na wyciągnięcie ręki – i ja nauczyłem się tak robić.

G.P.: Kolejnym kawałkiem z „Appetite”, który grałeś ostatnio z Konspiratorami, jest „Nightrain”. To jedna z tych piosenek, gdzie główny riff jest kombinacją dwóch części: power chord na dolnych strunach, linia melodyczna na górnych.

Slash: Jeżeli chodzi o tę piosenkę, to wszystko zaczęło się od Izzy’ego. Grał jednonutową melodię, a ja wymyśliłem akordy i przedzierzgnąłem ją w utwór na dwie gitary. Potem robiliśmy tak często. Tak, wszystko zaczęło się od prostej melodii Izzy’ego, którą ulepszyliśmy.

G.P.: To zatem jedna z tych piosenek, gdzie ktoś stworzył zalążek, a ty zbudowałeś na nim cały numer.

Slash: Tak. Jednym ze świetnych aspektów współpracy z Izzym było to, że on zawsze podchodził do wszystkiego z wielką prostotą. Tworzył najprostsze rzeczy i jeśli one wpadały mi w ucho, odpowiadałem czymś ciut bardziej złożonym. „Out Ta Get Me” to kolejny taki przykład. Usłyszałem, jak Izzy gra tę melodię, przykuła moją uwagę i przepadłem. To jedna z tych rzeczy, które podobają mi się w Izzym najbardziej: jego krótkie kawałki naprawdę potrafiły mnie zainspirować. Tak było w przypadku „Nightrain”.   

G.P.: Powiedziałeś, że pracujesz nad nowym materiałem Konspiratorów. Na jakim jesteś etapie?

Slash: Wykorzystuję fakt, że jesteśmy w trasie, żeby zgromadzić tyle materiału, ile tylko się da, zanim wrócę do Gunsów. Komponuję to i owo, gram ten materiał na próbach, żeby przekonać się, w którą pójdzie stronę, a potem utrwalam go na taśmie. Pewnego dnia, w przerwie od GNR, spotkamy się i będziemy nagrywać. Mam trochę naprawdę dobrego materiału na kolejną płytę, co mnie naprawdę cieszy. 

G.P.: A co powiesz o Guns N’ Roses? Prace nad nową muzyką trwają?

Slash: Nareszcie zaczęliśmy pracować nad nagraniem jakiegoś materiału. W październiku spotykamy się i gramy koncerty, a gdy tylko trasa dobiegnie końca, zajmiemy się nagrywaniem. 

G.P.: Kiedy według ciebie będzie nam dane usłyszeć tę płytę?

Slash: Nie mam pojęcia, kiedy to będzie [śmiech]. Jeżeli chodzi o Guns N’ Roses, lepiej nie snuć domysłów. Wszystko we właściwym czasie.   





Źródło


"Robiłem to w najlepszej wierze, jak mówił jeden gentleman, który uśmiercił swą żonę, gdyż była z nim nieszczęśliwa."

Offline Luk

  • Right Next Door To Hell
  • ***
  • Wiadomości: 258
  • Respect: +52
Odp: Slash: Cenię Izzy’ego za prostotę
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 05, 2019, 11:13:06 pm »
0
Ciekawe kiedy ten wywiad był nagrany?

Patrząc na to jak on mówi o swoim zespole to nie wiem czy w ogóle ma coś dla GnR, brzmi to jakby nie... No ale może ta ostatnia odpowiedź się sprawdzi kiedyś. ;)

Offline mikael_s

  • Paradise City
  • *****
  • Wiadomości: 524
  • Płeć: Mężczyzna
  • Respect: +112
Odp: Slash: Cenię Izzy’ego za prostotę
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 06, 2019, 08:49:33 am »
0
Jak skończymy trasę...  :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D

 

Slash na "pikniku" rockowym

Zaczęty przez Zqyx

Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 2795
Ostatnia wiadomość Październik 13, 2009, 03:47:12 pm
wysłana przez Meximax