Autor Wątek: Od wódki do rachunkowości i teologii – dziwne losy Duffa McKagana  (Przeczytany 480 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline naileajordan

  • Atittude
  • ******
  • Wiadomości: 1896
  • Płeć: Kobieta
  • "So never mind the darkness"
  • Respect: +2016

 
Dawno temu Duff, basista Guns N’ Roses, był ciastkarzem. Wypiekał muffiny z jagodami, potem „coś w rodzaju ciasta malinowego”, wreszcie nabrał dość wprawy, żeby robić baklavę.

„Dobry ze mnie pracownik”, twierdzi.

Jak na kogoś, kto jako dwudziestolatek wypijał morze wódki i dziesięć butelek czerwonego wina dziennie, dopóki trzustka nie urosła mu do rozmiarów futbolówki i nie usłyszał, że jeśli nie przestanie, czeka go śmierć, McKagan przywiązuje zdumiewającą wagę do szczegółów.

W roku 1968, kiedy miał zaledwie cztery lata, nurtowało go pytanie, dlaczego jego bracia wyruszyli do Wietnamu. Matka, która poza nim miała jeszcze siedmioro innych dzieci (Duff był z nich najmłodszy), wyjaśniła: „Dwaj przedstawiciele dwóch różnych krajów nie mogą się dogadać. Dlatego wysyłają młodych na front”.
Duff twierdzi, że nigdy później nie słyszał równie trafnego opisu wojny.

Polityka jest według niego zjawiskiem cyklicznym.
Trump jest niejako odzwierciedleniem poczynań Andrew Jacksona z lat trzydziestych XIX wieku.
Tak naprawdę stany nie dzielą się na czerwone i niebieskie – zrozumiemy to, kiedy nauczymy się używać Twittera. 

Duff myśli z nostalgią o czasach pierwszych amerykańskich gazet. Wtedy każdy mógł przedstawić na ostatniej, pustej stronie dziennika swoje stanowisko, musiał jednak podpisać się pod nim swoim nazwiskiem.

Swego czasu McKagan grał w zespole o nazwie Fartz. W wyjściu z nałogu pomogły mu sztuki walki. Motto jego mistrza (sensei) brzmiało: „Dzisiaj jest dobry dzień na to, żeby umrzeć”. Duff wie, że pewnych rzeczy nie wolno zostawić w zawieszeniu; zawsze trzeba być gotowym do odejścia – co oczywiście nie znaczy, że gdzieś się wybiera.

Zespół Guns N’ Roses, z którego odszedł w roku 1997, długo był dla niego ostatnią „sprawą w zawieszeniu”.

„Axl miał w swoich młodych latach więcej rozsądku niż którykolwiek z nas”, twierdzi McKagan. „Dawał sobie wycisk, ale potem zawsze robił przerwę. Slash od pierwszych dni istnienia zespołu miał problemy z heroiną. Co do mnie, to myślałem, że nie jest źle. Zawsze ktoś miewał się gorzej”. 

Po tym, jak w 1994 roku wylądował w szpitalu, Duff zajął się rachunkami zespołu i postanowił bliżej przyjrzeć się ekonomii.

„Nie miałem pojęcia, jakie mieliśmy przychody, a jakie wydatki”, twierdzi. „Mimo trzydziestki na karku nie wiedziałem, co, k***a, robię”.

Wkrótce potem McKagan zapisał się na uniwersytet w Seattle. Chodził na zajęcia z ekonomii, ale zaliczył też obowiązkowy kurs teologii. Razem z nim uczyli się jeszcze nastoletni młodzi ludzie. Jeden z nich przyniósł na zajęcia „Appetite For Destruction” i poprosił o autograf.

Dzisiaj Duff jest ojcem dwóch córek.

„Domniemane złe zarządzanie lasami wynika z braku dofinansowań federalnych”, napisał Rose na Twitterze, kiedy w zeszłym roku pożary trawiły Kalifornię, a Trump zrzucił odpowiedzialność na zarządzających obszarami leśnymi.

Duff niedawno poparł demokratę Pete Buttigiega, kandydata w prawyborach przed wyborami prezydenckimi (w roku 2020), a na jego nowym albumie, „Tenderness”, znalazła się piosenka nawiązująca do ruchu #MeToo – „those boys at school who you knew were a bit rapey”.

Kilka lat temu ukazała się książka pt. „How To Be A Man”. Książką (inspirowaną esejami Sarah Kendzior w „The View from Flyover Country”) początkowo miał być też nowy album Duffa.
O powrocie do Guns N’ Roses McKagan mówi tak: „W średnim wieku przydarzyła mi się cudowna rzecz”. 

Dziś Duff co parę dni otrzymuje od Axla wiadomości z dowcipami.

W trasę zawsze zabiera ze sobą duży zapas książek. Do jego ulubionych tematów należy wojna secesyjna.

„Być może jest w historii coś takiego jak główne źródło”, mówi Duff, „ale trzeba też poznawać historie ‘poboczne’”.

To samo dotyczy zespołów rockowych: perkusiści i basiści mają sporo do powiedzenia, a jednak rzadko pyta się ich o zdanie.   


„Tenderness” ukaże się 31 maja br.





 
Źródło
« Ostatnia zmiana: Maj 06, 2019, 06:37:59 pm wysłana przez naileajordan »
"Robiłem to w najlepszej wierze, jak mówił jeden gentleman, który uśmiercił swą żonę, gdyż była z nim nieszczęśliwa."

Offline sunsetstrip

  • One In A Million
  • *********
  • Wiadomości: 5319
  • 14000 postów
  • Respect: +2830
Odp: Od wódki do rachunkowości i teologii – dziwne losy Duffa McKagana
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 06, 2019, 10:45:12 pm »
+3
Motto jego mistrza (sensei) brzmiało: „Dzisiaj jest dobry dzień na to, żeby umrzeć”.

kto pamieta?

NAJBARDZIEJ KONTROWERSYJNY

I'm sorry for you
not sorry for leaks


 

Reckless Roses - "Koncert będzie niespodzianką – dla nas także"

Zaczęty przez mafioso

Odpowiedzi: 13
Wyświetleń: 3746
Ostatnia wiadomość Kwiecień 12, 2016, 11:42:26 pm
wysłana przez sunsetstrip