Autor Wątek: Duff wskazuje 8 piosenek, które zmieniły jego życie  (Przeczytany 594 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline naileajordan

  • Better
  • *******
  • Wiadomości: 3110
  • Płeć: Kobieta
  • "So never mind the darkness"
  • Respect: +3202
Duff wskazuje 8 piosenek, które zmieniły jego życie
« dnia: Lipca 03, 2021, 11:48:21 pm »
+1


 
Duff McKagan wskazał piosenki, które swego czasu bardziej niż inne podsycały jego młodzieńczy apetyt na destrukcję.

Pięćdziesięciosiedmioletni muzyk z Seattle słynie przede wszystkim z tego, że gra na gitarze basowej w Guns N’ Roses, jego korzenie tkwią jednak w muzyce punk. Na swoim koncie ma także przygodę z Velvet Revolver i Hollywood Vampires, jego płyta solowa, „Tenderness”, ociera się o country, a w zeszłym roku Duff współpracował z Ozzym Osbourne’em.

„Nauczyłem się jednej rzeczy: świat nie jest taki zły, jak pokazują to serwisy informacyjne czy Twitter”, twierdzi McKagan. „Kiedy wychodzę i po prostu rozmawiam z ludźmi, przekonuję się, że znacznie więcej nas łączy niż dzieli. To daje nadzieję”.   

Poniżej osiem piosenek, które basista wskazał jako szczególnie (dla siebie) ważne:


Sex Pistols: „Bodies” („Never Mind The Bollocks”, 1977):

„Jako chłopak roznosiłem gazety i kosiłem trawniki, żeby zarobić trochę grosza. Pierwszymi płytami, jakie nabyłem ze te pieniądze, były Alive Kiss i Puttin’ It Straight Pata Traversa. Płyta Kiss niejako nastroiła moje uszy na rockowe brzmienie. Pewna laska, którą znałem, a która była ode mnie o cztery lata starsza i grała w zespole, zaraziła mnie miłością do Sex Pistols. Gitara Steve’a Jonesa to było coś, czego nie słyszałem nigdy wcześniej, a bębny Paula Cooka pokazały mi, jak się gra. Od razu zrozumiałem, że to zespół dla mnie. Bodies to jeden z tych kawałków, które nigdy się nie starzeją”.   

The Heartbreakers: „Pirate Love” („L.A.M.F.”, 1977):

„Scott McCaughey, który grał w The Young Fresh Fellows, a potem dołączył do R.E.M., pracował w lokalnym sklepie z płytami i dobrze znał nasze gusta. Zacząłem słuchać The Heartbreakers właśnie za jego poradą.
Jeżeli spojrzysz na zdjęcie Guns N’ Roses z okoli 1985 roku, to przekonasz się, że sposób, w jaki się nosiliśmy – a przynajmniej: w jaki ja się nosiłem – był inspirowany właśnie okładkami The Heartbreakers. Pirate Love uderzyła mnie szczególnie – za sprawą perkusji i surowego brzmienia gitar. Nie mogę powiedzieć, żeby moje pierwsze kapele naśladowały The Heartbreakers, ale ten zespół bez wątpienia wpłynął na to, jak graliśmy… i jak wyglądaliśmy”. 

The Stooges: „Gimme Some Skin” (B-side, „I Got A Right”, 1977):

Po Sex Pistols i The Heartbreakers przyszła pora na The Stooges. Tutaj sprawy potoczyły się niejako… od tyłu. Jako czternastolatek kupiłem singiel I Got A Right/Gimme Some Skin, który mam do tej pory, i Gimme Some Skin od początku wydała mi się ciężka i agresywna. Pokazała mi, jak się gra rock and rolla.
Seattle to bardzo deszczowe miasto. Wszyscy graliśmy w garażach, bo robienie tego na zewnątrz, w słońcu, było praktycznie niemożliwe. Zdobywaliśmy ostrogi, grając materiał The Stooges i The Sonics, bo właściwie nie było kogoś, kogo mama, tata czy starsza siostra nie słuchaliby The Sonics. Kiedy później grałem z Iggym i wspomniałem mu o The Sonics, odparł: ‘Stary, to był pierwsza prawdziwa kapela garażowa. To oni wywarli decydujący wpływ na The Stooges’”.     

Led Zeppelin: „Immigrant Song” („Led Zeppelin III”, 1970):

„Miałem starsze rodzeństwo, więc od początku byłem otrzaskany z takimi tuzami jak Led Zeppelin, Beatles, James Gang, Sly, The Family Stone. Jako dziecko nie mogłem, oczywiście, grać takich kawałków jak Immigrant Song, za to wszyscy mogliśmy śpiewać z Robertem Plantem.
W 1977 roku zobaczyłem koncert Led Zeppelin w King Dome w Seattle i naprawdę robili wrażenie”. 

The Damned: „New Rose” („Damned Damned Damned”, 1977):

Miałem bzika na punkcie The Damned.
Damned Damned Damned to jeden z tych albumów, gdzie każda piosenka jest rewelacyjna. New Rose, której cover nagrałem po latach z Guns N’ Roses, pociągała mnie za sprawą bębnów Rata Scabiesa i tego, jak Brian James grał na gitarze. Rat Scabies siedział kiedyś koło mnie na jakiejś gali. To, k***a, przezabawny gość. Sypał anegdotami na temat wszystkich, którzy pojawiali się na scenie, i sprawił, że to był zaje***isty wieczór”. 

Motorhead: „Ace Of Spades” („Ace Of Spades”, 1980):

„W Seattle wszyscy słuchaliśmy AC/DC, Cheap Trick, The Sweet, Montrose i in. Ale kiedy pojawiło się Ace Of  Spades, mogłem tylko powiedzieć: ‘Wielkie nieba!’. Ten utwór dowiódł nam, że mogliśmy podążyć w zupełnie nowym kierunku. Nie znam żadnego muzyka rockowego, któremu ten kawałek nie poszerzyłby horyzontów, nie zmienił perspektywy.
Razem z Loaded zjeździłem z Motorhead Europę i każdego wieczoru miałem okazję być z nimi na scenie. Fantastyczne przeżycie! Lemmy był jak bóg”. 

Prince: „Something In The Water (Does Not Compute)” („1999”, 1982):

„Ta płyta miała dla mnie ogromne znaczenie. W tamtym czasie mieszkałem jeszcze w Seattle i heroina siała spustoszenie wokół mnie. Moja dziewczyna, mój współlokator, chłopaki z mojej ówczesnej kapeli… Płyta Prince’a była dla mnie ucieczką. Każdy z nas ma jakąś płytę, o której może powiedzieć, że ‘uratowała mu życie’. Jeżeli chodzi o mnie, to dzięki 1999 uświadomiłem sobie, że jeśli chcę żyć z muzyki, muszę wyprowadzić się z Seattle. Ten album dodał mi odwagi. 

Spotkałem się z Prince’em w Niemczech, w czasie przerwy w trasie Use Your Illusion. Pojechałem do niego, a jeden z ochroniarzy powiedział, że Prince chciałby ze mną pogadać. W tamtej chwili dotarło do mnie, że jestem nazbyt pijany. Nie byłem w stanie sklecić choćby zdania! Prince zachował się wspaniale, ale ja… szkoda gadać.
Aczkolwiek po latach przy okazji jakiejś trasy użył czegoś, co ja o nim napisałem, i ten jego ukłon w moją stronę był niezwykle miły.   

Ice-T: „6 In The Mornin'” („Rhyme Pays”, 1987):

„Około 1982 roku wybrałem się w Seattle na pierwszy koncert Grandmaster Flash and The Furious Five, i to był zaje***sty występ.
Płyta Power Ice-T ukazała się w czasie, kiedy nagrywaliśmy Appetite… i była dla nas wówczas czymś w rodzaju ścieżki dźwiękowej. 6 In The Mornin’ wyszła wcześniej i to po prostu wielka płyta.
Ostatnimi czasy intrygują mnie Kendrick Lamar i Childish Gambino”.   








Źródło
« Ostatnia zmiana: Lipca 03, 2021, 11:50:17 pm wysłana przez naileajordan »
"Robiłem to w najlepszej wierze, jak mówił jeden gentleman, który uśmiercił swą żonę, gdyż była z nim nieszczęśliwa."

Offline Tymeg_2

  • Atittude
  • ******
  • Wiadomości: 1076
  • Don't be afraid my friend to die!
  • Respect: +265
Odp: Duff wskazuje 8 piosenek, które zmieniły jego życie
« Odpowiedź #1 dnia: Lipca 15, 2021, 09:11:26 am »
0
Czy te wszystkie utwory podsycały apetyt Duffa na destrukcję, hmmm...  :???:
Take me down to the Cthulhu City
Where the girls are green and the water's shitty

 

Duff: "Plotki o reunionie to bzdura"

Zaczęty przez mafioso

Odpowiedzi: 59
Wyświetleń: 14822
Ostatnia wiadomość Marca 17, 2011, 10:51:48 am
wysłana przez krelke