Autor Wątek: Gilby Clarke: Cieszę się, że nie trafiłem do GNR jako dwudziestolatek [gilbycla  (Przeczytany 316 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline naileajordan

  • Better
  • *******
  • Wiadomości: 2654
  • Płeć: Kobieta
  • "So never mind the darkness"
  • Respect: +2777



Gilby Clarke był niedawno gościem „Tone-Talk”.

Wspominał tam czasy, kiedy dostał angaż do Guns N’ Roses i zajął zwolnione przez Izzy’ego miejsce.

„Kiedy dołączyłem do zespołu, [Gunsi] byli już wielcy”, powiedział. „Jeżeli chodzi o mnie, to wziąłem na warsztat 95% tego, co robił Izzy, i nauczyłem się grać ten materiał na własną modłę”.

„Slash świetnie się wobec mnie zachował”, dodał Clarke. „Powiedział: ‘Słuchaj, to ważne partie, ale przecież nie chodzi o to, żebyś się przy nich nudził. Dlatego graj je po swojemu’. Tak też zrobiłem. Na koncertach grałem partie Izzy’ego po swojemu”. 

„Dobre było i to, że jako gitarzyści [ja i Izzy] mieliśmy ze sobą wiele wspólnego, co z kolei sprawiło, że nie było mi trudno. Nie w każdym zespole tak jest.
Podam szybki przykład. Kiedy grałem ze Steve’em Stevensem i wykonywaliśmy ‘Rebel Yell’, zawsze grałem swoją wersję tego kawałka. Aż pewnego dnia zapytałem: ‘Jak chcesz, żebym to grał?’. Pokazał mi, a ja na to: ‘Zaraz, zaraz, czy to nie ty grasz w ten sposób?’. ‘Taak. I chciałbym, żebyś grał tak samo’, odpowiedział.
Tymczasem ja jestem przyzwyczajony do tego, że dwie gitary grają na dwa różne sposoby, jak u Stonesów.

W gruncie rzeczy każdy projekt ma inne wymagania i po prostu trzeba się przygotować. Jeżeli grasz na gitarze prowadzącej, masz swobodę, jeżeli jednak grasz na gitarze rytmicznej u takich ludzi jak Steve czy Billy Gibbons…”


Który moment z ery Guns N’ Roses najbardziej utkwił Gilby’emu w pamięci?

Okazuje się, że takim momentem był koncert w Rose Bowl.

„Graliśmy dla osiemdziesięciu tysięcy ludzi”, powiedział Clarke. „Bez względu na to, jaka jest twoja rola – czy śpiewasz, czy grasz na gitarze basowej, na bębnach czy na czymkolwiek innym – [występ przed taką publicznością] to coś magicznego.
Tamtego dnia w Rose Bowl bawiłem się naprawdę wspaniale. I Bogu dzięki, że kiedy dostałem angaż [do GNR], miałem już trzydzieści lat i spore doświadczenie. Nie byłem dwudziestojednoletnim smarkaczem, który nie ma pojęcia, co się wokół niego dzieje. Dobrze wiedziałem, że to wyjątkowy moment, i cieszyłem się nim”.     


Gilby został też po raz kolejny zapytany o to, dlaczego nie pojawił się na trasie Not In This Lifetime, i po raz kolejny udzielił tej samej odpowiedzi – mianowicie że zaproponowano mu jedynie gościnne występy, a tak się złożyło, że tamtego dnia jego córka grała ważny koncert, na którym nie mogło go zabraknąć.







Źródło
Źródło

"Robiłem to w najlepszej wierze, jak mówił jeden gentleman, który uśmiercił swą żonę, gdyż była z nim nieszczęśliwa."

Offline Zqyx

  • Madagascar
  • ************
  • Wiadomości: 33662
  • Płeć: Mężczyzna
  • give me the leaks before you tell me goodbye
  • Respect: +2976
    • Bumblefoot fans Poland - mój fanowski profil
Odp: Gilby Clarke: Cieszę się, że nie trafiłem do GNR jako dwudziestolatek [gilbycla
« Odpowiedź #1 dnia: Kwietnia 07, 2021, 05:09:45 pm »
+1
Gilby, sorry, ale jako 20-latek to Ty chyba w Candy grałeś, a to tak średnio pasuje do repertuaru Gunsów, więc...również się cieszę  :D
Podaruj mi 1% podatku :) Dziękuję!
KRS: 0000186434
Cel szczegółowy: 569/W

Offline sunsetstrip

  • One In A Million
  • *********
  • Wiadomości: 6919
  • 15000 postów
  • Respect: +3549
Odp: Gilby Clarke: Cieszę się, że nie trafiłem do GNR jako dwudziestolatek [gilbycla
« Odpowiedź #2 dnia: Kwietnia 07, 2021, 05:35:05 pm »
+1
Wywiad z Gilbym w 2040 roku: GNR? Cieszę się że już nic nie pamiętam
NAJBARDZIEJ KONTROWERSYJNY

"I once bought a homeless woman a slice of pizza who yelled at me she wanted soup."
Axl Rose


 

Slash boryka się z natrętnym gościem [slash]

Zaczęty przez naileajordan

Odpowiedzi: 9
Wyświetleń: 3973
Ostatnia wiadomość Marca 15, 2018, 06:55:12 pm
wysłana przez maxi023