Autor Wątek: Fortus o Headtronics i nie tylko  (Przeczytany 317 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline naileajordan

  • Atittude
  • ******
  • Wiadomości: 1819
  • Płeć: Kobieta
  • "So never mind the darkness"
  • Respect: +1920
Fortus o Headtronics i nie tylko
« dnia: Luty 23, 2019, 12:36:11 pm »
0
 


Gościem 104. odcinka „Appetite For Distortion” był Freekbass z grupy Headtronics, w której gra także Richard Fortus. Freekbass opowiadał o swoim zespole, ale także funkowej scenie Cincinnati i znajomości z Bucketheadem.

W drugiej części programu do Freekbassa dołączył Richard Fortus. Gitarzysta Guns N’ Roses opowiedział na kilka pytań fanów, mówił też o swoich pasjach, graniu z Headtronics i muzycznych przygodach.

Freekbass wywodzi się z ożywionej sceny muzycznej Cincinnati. Po ukończeniu szkoły średniej poznał Bootsy’ego Collinsa (muzyka funk z Cincinnati) i zaczął razem z nim nagrywać.
Collins wyprodukował kilka albumów Freekbassa i to właśnie dzięki niemu Freekbass zaczął współpracę z Bucketheadem.
Buckethead z kolei przedstawił mu Richarda Fortusa. 

Koncerty Headtronics opierają się w stu procentach na improwizacji. Nie ma czegoś takiego jak z góry ustalona setlista. Każdy koncert jest inny, a muzyka właściwie powstaje na scenie. Ten sam schemat Freekbass chciałby w przyszłości powielić w studiu.

W drugiej części transmisji do programu zadzwonił Richard Fortus.

Prowadzący powtórzył mu przesłane przez jednego z fanów komplementy, na co Richard odpowiedział: „Znam swoje umiejętności i dobrze wiem, co mogę, a czego nie mogę zrobić”. 
 
Fortus mówił też o powrocie do St. Louis. W tym mieście przyszedł na świat i chce, żeby dorastały tam jego córki. Życie w Nowym Jorku i Los Angeles jest bardziej problematyczne.

Richard wyjawił ponadto, że gra również na skrzypcach i wiolonczeli.
Poza muzyką pasjonuje się motorami.

Zapytany o Headtronics i o to, czy trudno jest grać takie improwizowane koncerty, wyjaśnił:

„W Headtronics grają muzycy na pewnym poziomie, o pewnej dojrzałości. Muzyka jest dla nas jak rozmowa, słuchamy siebie wzajemnie. (…) To nie jest tak, że każdy z nas skupia się na sobie…”

O współpracy z muzykami, których nie kojarzy się ze światem rocka (N’SYNC czy Enrique Iglesias), Richard powiedział:

„Człowiek uczy się, zdobywając różne doświadczenia. Współpraca z Enrique była interesująca, bo on ma świetny zespół. Załapałem się tam dzięki mojemu przyjacielowi, Tony’emu Bruno. Współpracę z Rihanną też mile wspominam – z tych samych powodów”.

Gdyby Richard miał wylądować na bezludnej wyspie z jedną tylko gitarą, wybrałby Les Paul ’73.






Źródło

Na podstawie
"Robiłem to w najlepszej wierze, jak mówił jeden gentleman, który uśmiercił swą żonę, gdyż była z nim nieszczęśliwa."

Offline sunsetstrip

  • One In A Million
  • *********
  • Wiadomości: 5176
  • 14000 postów
  • Respect: +2762
Odp: Fortus o Headtronics i nie tylko
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 23, 2019, 01:12:26 pm »
+1
choc historia Fortusa jest dobrze znana
od Enrika do Zika
malo kto pamieta ze przed GNR
byla jeszcze Rijana
NAJBARDZIEJ KONTROWERSYJNY

I'm sorry for you
not sorry for leaks


 

Nowa płyta z Guns N' Roses? Duff: "Nigdy nie mówię nigdy"

Zaczęty przez Canis_Luna

Odpowiedzi: 4
Wyświetleń: 2575
Ostatnia wiadomość Listopad 02, 2014, 11:45:57 am
wysłana przez Bender