Autor Wątek: Duff o Axlu jako wokaliście  (Przeczytany 607 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline naileajordan

  • Atittude
  • ******
  • Wiadomości: 1941
  • Płeć: Kobieta
  • "So never mind the darkness"
  • Respect: +2061
Duff o Axlu jako wokaliście
« dnia: Kwiecień 28, 2019, 11:15:38 pm »
+1
 


Duff McKagan był niedawno gościem programu „Mohr Stories”, którego gospodarzem jest aktor komediowy Jay Mohr.
Mówił tam między innymi o Axlu jako wokaliście.

„Mam wielki szacunek dla nas jako zespołu za to, co działo się na próbach, zanim to wszystko [trasa Not In This Lifetime] ruszyło. A kiedy na próbach zjawił się Axl i potem, gdy zaczęliśmy grać koncerty… [To niesamowite] co on zrobił ze swoim głosem…” 

„Kiedy po raz pierwszy usłyszałem, jak śpiewa?… To było jakoś pod koniec 1984. Byłem wtedy punkowo-rockowym dzieciakiem z Seattle… Przypominał mi [Henry’ego] Rollinsa – miał tę samą ekspresję. Była w jego głosie jakaś dwoistość – śpiewał nisko, a zarazem wysoko. Jasne, miał dar, jakąś wokalną mądrość, ale też cholernie ciężko pracował. Brał lekcje, dużo ćwiczył. Nawet teraz przed koncertem zawsze się rozgrzewa. Ćwiczy głos przez półtorej godziny, po czym gramy przez kolejne trzy, trzy i pół godziny. Stał się prawdziwym mistrzem”.   

Duff twierdzi, że „nauczył się naprawdę cenić” swoich kolegów z zespołu, zwłaszcza Slasha.

„On gra na gitarze przez cały boży dzień”, powiedział. „Wstaje, idzie na siłownię, po czym zaczyna grać. Czasami zupełnie się zatraca… Jest na naszych koncertach taki moment, kiedy gra solówkę, praktycznie zawłaszcza scenę… i zatraca się w sobie, w tym, co robi. To dla niego najczystsza forma komunikacji. [Slash] jest człowiekiem, który nie potrzebuje wielu słów. Przemawia poprzez gitarę. (…) Czasami gra nawet po 20, 25 minut, a my po prostu mu na to pozwalamy. Zabiera pięćdziesięciotysięczny tłum w podróż. To coś więcej niż zwykła solówka”.     


Tej jesieni Guns N’ Roses wybiorą się w krótką trasę. Niedawno oficjalnie ogłoszono, że pod koniec września zagrają na festiwalu Louder Than Life w Kentucky. Będzie to ich pierwszy koncert od grudnia 2018 roku, kiedy to zakończyła się trasa Not In This Lifetime.







Źródło
"Robiłem to w najlepszej wierze, jak mówił jeden gentleman, który uśmiercił swą żonę, gdyż była z nim nieszczęśliwa."

 

Duff: "Plotki o reunionie to bzdura"

Zaczęty przez mafioso

Odpowiedzi: 59
Wyświetleń: 9811
Ostatnia wiadomość Marzec 17, 2011, 10:51:48 am
wysłana przez krelke