Autor Wątek: Bumblefoot wspomina GNR  (Przeczytany 449 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline naileajordan

  • Atittude
  • ******
  • Wiadomości: 2008
  • Płeć: Kobieta
  • "So never mind the darkness"
  • Respect: +2159
Bumblefoot wspomina GNR
« dnia: Wrzesień 08, 2019, 06:35:56 pm »
+2


Ron „Bumblefoot” Thal, gitarzysta kojarzony z Guns N’ Roses, lecz także takimi zespołami jak Asia czy Sons of Apollo, odwiedził niedawno Meksyk.
W udzielonym tam wywiadzie mówił m.in. o swojej współpracy z GNR.
Poniżej tłumaczenie tych fragmentów.   
 

Jak wyglądały trasy z Guns N’ Roses?

Były bardzo intensywne. Wkładaliśmy w koncerty całe serce, dawaliśmy, ale i otrzymywali sporo energii. Za każdym razem graliśmy w innym miejscu, więc ciągle żyliśmy na walizkach. Przemieszczaliśmy się to tu, to tam… jak prawdziwy oddział.

Podzielisz się jakąś anegdotką?

Mam jedną, pokazującą, jak dziwne może być życie. W roku 2010 mielimy grać w Rio de Janeiro. Autobus, którym podróżowaliśmy, miał awarię. Wszystko się opóźniło, nasi ludzie nie zdążyli w porę zmontować sceny i otwarcie bramek przesunęło się o dwie godziny. Na krótko przed otwarciem rozpętała się gwałtowna burza i zerwał silny wiatr. Scena zawaliła się. Gdyby autobus nie nawalił, bramki zostałyby otwarte wcześniej i cała konstrukcja runęłaby na publiczność.   
Kiedy byliśmy w hotelu, zjawiła się duża grupa fanów. Byli przygnębieni z powodu odwołania koncertu. Wziąłem gitarę akustyczną i przez dwie godziny grałem, siedząc na schodach w holu. Śpiewaliśmy razem.

Z kim w Guns N’ Roses dogadywałeś się najlepiej?

Z [perkusistą] Frankiem i [klawiszowcem] Chrisem. Dużo ze sobą rozmawiamy.

Jak wyglądał proces twórczy?

Kiedy zacząłem pracować nad płytą „Chinese Democracy”, materiał był już właściwie napisany, ale nie był ukończony. Zaproponowałem nowe aranżacje, które moim zdaniem mogły się sprawdzić. Niektóre były raczej mroczne, inne bardziej techniczne, jeszcze inne klimatyczne. Przedstawiłem to Axlowi. On i producent wysłuchali wszystkiego, a potem wybrali to, co najbardziej im odpowiadało.   
 





Źródło
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 08, 2019, 10:01:43 pm wysłana przez naileajordan »
"Robiłem to w najlepszej wierze, jak mówił jeden gentleman, który uśmiercił swą żonę, gdyż była z nim nieszczęśliwa."

Offline owsik

  • magister guns n'roses
  • One In A Million
  • *********
  • Wiadomości: 6070
  • Płeć: Mężczyzna
  • Respect: +790
Odp: Bumblefoot wspomina GNR
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 08, 2019, 07:53:42 pm »
0
Dobry pracownik.
Bardzo kocham swoją żonę :)

Offline nightrain

  • cold heartbreaker
  • Atittude
  • ******
  • Wiadomości: 1464
  • Płeć: Mężczyzna
  • ~CRASHDÏET~
  • Respect: +10
Odp: Bumblefoot wspomina GNR
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 08, 2019, 08:30:02 pm »
0
Ron to jeden z tych których szanuję bardziej niż pana ukośnika co wrócił do Axla tylko dlatego, że mu wokalista umarł
It's a miracle you walk the earth alone
it's a miracle I stand beside you
you're like a plague in awide'n open show
you pass it on like I need it the most

Offline Ivellios

  • Atittude
  • ******
  • Wiadomości: 1653
  • Płeć: Mężczyzna
  • Paranormalium.PL
  • Respect: +303
    • Paranormalium - Portal Zjawisk Paranormalnych
Odp: Bumblefoot wspomina GNR
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 08, 2019, 08:44:43 pm »
0
Ron, w tamtym okresie jeden z najbardziej zaangażowanych członków zespołu. I chyba też najlepiej trzymający kontakt z fanami. Jego solówki czasami doprowadzały mnie do szewskiej pasji (np. bulgotki w Nightrain czy przekombinowane solo w CITR), jednak poziomem zaangażowania w życie zespołu przewyższał chyba nawet samego prezesa. Dlatego nie dziwiłem się, czytając dzisiaj w jednym artykule jego wypowiedzi na temat tego, co skłoniło go do opuszczenia GnR - wkurwiony, wypalony, zmęczony, zniechęcony. Osiem lat grania w tym samym zespole, a perspektyw na wydanie jakiegokolwiek nowego materiału absolutne zero, bo panu prezesowi się nie chce.

Offline sunsetstrip

  • One In A Million
  • *********
  • Wiadomości: 5573
  • 14000 postów
  • Respect: +2946
Odp: Bumblefoot wspomina GNR
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 08, 2019, 08:53:12 pm »
0
smiem twierdzic ze te bulgotki w NT to najlepsze solo jakie zostalo zagrane w tej piosence ever (mysle ze nawet przebija Bucketa)

zreszta w ogole ten wykon, co tu Axl posprzatal  :o
https://youtu.be/wTlrgFwfZ1s?t=4m6s
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 08, 2019, 08:56:41 pm wysłana przez sunsetstrip »
NAJBARDZIEJ KONTROWERSYJNY


Offline Ivellios

  • Atittude
  • ******
  • Wiadomości: 1653
  • Płeć: Mężczyzna
  • Paranormalium.PL
  • Respect: +303
    • Paranormalium - Portal Zjawisk Paranormalnych
Odp: Bumblefoot wspomina GNR
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 08, 2019, 09:08:15 pm »
0
W Tokyo 2009 tych bulgotek akurat tak mocno nie słychać, dwa razy przeleciał po gryfie i koniec. Ale już w Las Vegas - dej pan spokój.

Offline Bender

  • Byli moderatorzy/newsmani
  • Garden Of Eden
  • *****
  • Wiadomości: 3924
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wchodzę luzem w mojej bluzie z logiem Guns N Roses
  • Respect: +2242
Odp: Bumblefoot wspomina GNR
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 08, 2019, 10:42:53 pm »
+3
Ron to jeden z tych których szanuję bardziej niż pana ukośnika co wrócił do Axla tylko dlatego, że mu wokalista umarł

Tak tylko zaznaczę, że zanim wspomniany wokalista umarł to niejaki pan ukośnik wydał trzy albumy studyjne i dwa koncertowe z innym panem wokalistą, a nawet nowym zespołem solowym. Po powrocie do GN'R niejaki pan ukośnik dograł materiał solowy i w przerwie od NITLT ruszył w kolejną trasę, więc argument o wokaliście jest słaby. Natomiast Ron ciągle udowadnia jak wspaniałym jest człowiekiem i muzykiem. Nigdy nie olewa fanów, jest otwarty - to granie w hotelu po odwołanym koncercie musiało być super. Pamiętam jak wyszedł na scenę w Rybniku i wymownie rozłożył ręce, że nie wie czemu zespół spóźnił się 2,5 godziny.
GN'R 11.07.12 / 20.06.17 / 09.07.18
SLASH 13.02.13 / 20.11.14 / 12.02.19
WALKING PAPERS 12.06.14
DUFF 22.08.19

Offline Zqyx

  • Madagascar
  • ************
  • Wiadomości: 32668
  • Płeć: Mężczyzna
  • Why do you look at me when you hate me
  • Respect: +2648
    • Bumblefoot fans Poland - moja fanowska strona
Odp: Bumblefoot wspomina GNR
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 09, 2019, 10:47:44 am »
0
Jeśli przypomnimy sobie w jakich okolicznościach Ron dołączył do zespołu i jak był traktowany przez sam zespół, nie licząc Axla, to tym bardziej wielki podziw, że wytrzymał tak długo.
To człowiek czynu.

Popatrzmy, jak zmieniła się lista utworów w czasie, gdy był w zespole.

pierwszy koncert z Ronem

2006:

Setlist: Welcome to the Jungle, It's So Easy, Mr. Brownstone, Better, Live And Let Die, Sweet Child O' Mine, Knockin' On Heaven's Door, Madagascar, Band Introductions, You Could Be Mine, Dizzy Piano Solo, The Blues, Out Ta Get Me, Ron Guitar Solo, November Rain, My Michelle (with Sebastian Bach), Chinese Democracy, T.W.A.T., Patience, IRS, Nightrain

Encore: Robin Finck Solo, Paradise City


ostatni koncert Rona w GN'R:

2014: Chinese Democracy, Welcome To The Jungle, It's So Easy, Mr. Brownstone, Estranged, There Was A Time, Better, Rocket Queen, Richard Fortus Guitar Solo/Live And Let Die, This I Love, Holidays In The Sun (Tommy Stinson), Band Introductions, Dizzy Reed Piano Solo/Catcher In The Rye, You Could Be Mine, Dj Ashba Guitar Solo (Bella Vita)/Sweet Child O' Mine, Jam (Babe I'm Gonna Leave You/While My Guitar Gently Weeps)/Layla (Instrumental)/November Rain, Marseilles, Bumblefoot Solo (Abnormal), Don't Cry, Yesterdays, Used To Love Her, Civil War, Knockin' On Heaven's Door, Jam/Nightrain

Encore: You Can't Always Get What You Want (partial - vocals by Tommy Stinson)/Patience, The Seeker, Jam/Paradise City



Dla porównania obecne sety: ( pierwszy set ze Slashem i Duffem  w ramach przegrupowania)

It's So Easy, Mr. Brownstone, Chinese Democracy, Welcome To The Jungle, Double Talkin' Jive, Live And Let Die, Rocket Queen, You Could be Mine, Slash Solo (The Godfather)/Sweet Child O' Mine, New Rose, Better, Knockin' On Heaven's Door, My Michelle, Nightrain

Encore: The Seeker, Paradise City

ostatni (do tej pory set ze Slashem i Duffem ) It’s So Easy, Mr. Brownstone, Chinese Democracy, Welcome To The Jungle, Double Talkin’ Jive, Better, Estranged, Live And Let Die, Slither, Rocket Queen, Shadow Of Your Love, You Could Be Mine, You Can't Put Your Arms Around A Memory/Attitude, Civil War, Yesterdays, Coma, Band Intros, Slash Solo (Godfather)/Sweet Child O' Mine, Wichita Lineman (Glen Campbell cover), Used To Love Her, Wish You Were Here/Layla/November Rain, Black Hole Sun, Only Women Bleed (instrumental)/Knockin' On Heaven's Door, Nightrain

Encore: Jam (Melissa)/Patience, Madagascar, Don’t Cry, Happy Birthday Axel Irons, The Seeker, Paradise City

Przed pojawieniem się Rona w zespole fani mogli jedynie pomarzyć o ponownym usłyszeniu Don't Cry, czy Estranged.

Podaruj mi 1% podatku :) Dziękuję!
KRS: 0000186434
Cel szczegółowy: 569/W

 

Bruce McKagan: Duff nigdy nie był w GNR tak szczęśliwy jak teraz [duff]

Zaczęty przez naileajordan

Odpowiedzi: 2
Wyświetleń: 1036
Ostatnia wiadomość Luty 01, 2019, 12:07:19 pm
wysłana przez Tymeg_2