Autor Wątek: Bumblefoot: "Tworzenie albumu w samotności to tak jakby otrzymać skrzydła"  (Przeczytany 1174 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Canis_Luna

  • Global Moderator
  • Madagascar
  • *****
  • Wiadomości: 15936
  • Płeć: Kobieta
  • Nice girls don't play rock n' roll ;)
  • Respect: +4547

Jest to wielki zaszczyt dla serwisu Korea Guitar, że możemy przeprowadzić wywiad z Ronem "Bumbelfootem" Thalem. Człowiekiem, który wydał 10 solowych albumów (I właśnie jest w czasie promocji swojego ostatniego dzieła, albumu "Little Brother Is Watching"), nagrywał i koncertował z Guns' n Roses, ma swoją własną linie gitar w VIGIER Guitars i posiada własną linię pikantnych sosów.
Ponadto prowadzi wiele działalności charytatywnych i współpracuję obecnie z supergrupą Art Of Anarchy, a jego muzyka jest niezwykle inspirująca.
Jednak zanim przesłuchasz jego muzykę, oto 20 pytań do Rona:

1. A) Zacznijmy od początku. Jaka była Twoja pierwsza gitara?
Moją pierwszą gitarą była dziecięca gitara dla początkujących z nylonowymi strunami. Jeśli dobrze pamiętam, to wyryłem na niej napis "KISS" i i miałem z tym trochę problemów... Odkąd pamiętam uwielbiałem modyfikować gitary!

B ) Kiedy zacząłeś grać?
Usłyszałem album "KISS Alive!" kiedy miałem 5 lat. Od razu wiedziałem, że chce tworzyć muzykę. Chciałem być perkusistą, ale mój brat podzielał moje marzenie, a że był starszy, musiałem zrezygnować.
Gene Simmons był moim ulubieńcem z KISS zatem zapragnąłem grać na basie. W wieku 6 lat moi rodzice wzięli mnie na lekcje gry na basie, ale nauczyciele uznali, że nie będę w stanie opanować basu i powinienem zacząć grać na gitarze... No i zacząłem :)

C) Jakiej piosenki nauczyłeś się pierwszej?
Pamiętam, że było to “Rock and Roll Hoochie-Koo”

2. A) Czy możesz opowiedzieć nam o Twoich wzorach? Kto najbardziej wpłynął na Twoją grę gdy zaczynałeś?
Kiedy zaczynałem byłem bardzo nakręcony na piosenki i bycie w zespole, wiesz... byłem wtedy fanem KISS i Beatlesów, gdzie każdy znał członków po imieniu - John, Paul, Ringo, Gene, Paul, Ace, chciałem żeby ze mną było podobnie. Więc założyłem zespół z dzieciakami z sąsiedztwa, pisaliśmy piosenki, robiliśmy dema w domach używając kaset magnetofonowych. Byłem takim muzycznym McGuyverem w ciele dziecka, hahahaha.... Ale moimi pierwszymi herosami gitarowymi byli Angus Young za jego niesamowitą energię, Ace Frehley za jego "śpiewne" solówki i Jimi Hendrix za jego "klimat".

B ) Jak rozwiązałeś problem z kopiowaniem stylu Twoich idoli?
Nie sądzę, że rozwiązałem ten problem.. Wszyscy jesteśmy produktami złożonymi z wpływów czegoś na nas i naszych doświadczeń i kiedy te składniki są już połączone z naszym DNA, to nie można i nie chce się ich pozbyć. Masz wtedy takie fajne uczucie, że Twoje wpływy działają także na innych. A im więcej składników, tym coraz bardziej przyjmuję to swój własny smak...

C) Kiedy zacząłeś wiedzieć, że masz już swój własny styl?
Nie myślałem o tym nigdy jeśli mam być szczery, po prostu poczułem to. Od zawsze byłem piosenkarzem, tekściarzem, gitarzystą i producentem. Dla mnie muzyka jest czymś ekskluzywnym i zawsze wkładam każdą część mnie w procesie tworzenia. Dostosuwując się do poprzednich zdań możesz mnie usłyszeć na albumach jak (tylko i wyłącznie) gram na gitarze, albo robię na nich dosłownie wszystko. (Jak na moim pierwszym albumie "The Adventures Of Bumblefoot", lub na wydawnictwach Shrapnelu/Roadrunnera z 1995. Zająłem się tam nawet programowaniem perkusji, miksowaniem i okładką albumu...)


3. Zauważyłem, że udzielasz warsztatów dla szkół muzycznych. Mój brat jest właścicielem takiej placówki w Kanadzie. Jakie rady udzieliłbyś dzieciakom, które chcą zostać sławnymi muzykami?
Nie marzcie o byciu sławnym! Marzcie o tworzeniu muzyki, która znaczyłaby coś dla ludzi. Muzyki, która jest artystyczna, szczerza i pochodzi głęboko z serca. Nie dajcie skorumpować Waszych dusz próbami zwracania uwagi na siebie, tu nie chodzi o Was, chodzi o Waszą muzykę.

4. Kiedy, gdzie i dlaczego zdecydowałeś się na nazwę Bumblelfoot?
To były wczesne lata 90, moja dziewczyna była w weterynaryjnej szkole i to była jedna z chorób zwierzęcych, o której się uczyła. Napisałem piosenkę o tej nazwie, która kończyła się instrumentalką gitarową, która trafiła później na CD "Guitar On the Edge". Kiedy otrzymałem moją pierwszą umowę wydawniczą z Sharpnel nazwałem album "The Adventures Of Bumblefoot” i każdą piosenkę nazwałem jakąś chorobą zwierzęcą. W 1997 zacząłem wydawać moje własne albumy pod nazwą zespołu "Bumblefoot" i zaczęliśmy koncertować. Po latach bycia na czele zespołu, nazwa przylgnęła do mnie praktycznie jako "ksywka".

5. Nowy album, Little Brother is Watching jest fantastyczny, Twój kanał na Youtube zawiera kilka świetnych video z nagrywania albumu. Skąd naszła na Ciebie ta idea i czy mógłbyś powiedzieć nam jakie to uczucie nagrywać album całkowicie samemu? Skąd przychodzą wtedy pomysły?
Dziękuje bardzo :) Tworzenie albumu całkowicie w samotności to tak jakby otrzymać skrzydła, dostać przyzwolenie na latanie i móc unieść się gdzie tylko chcesz. To tak jakbyś się dusił i nagle otrzymał przypływ świeżego powietrza. To może być trochę za mocne, ale dla mnie granie piosenki jest jak opowiadanie historii. A wszyscy mają historie do opowiedzenia, które pochodzą z naszego życia. Musisz tylko żyć pełnią życia, a będziesz miał co opowiedzieć w Twojej muzyce. Zawsze lubię podtrzymywać otwarte drzwi i pozwalać ludziom być ze mną, oglądać jak buduje piosenki od podstaw. Zrobiłem to zarówno z najnowszą płytą jak i z "Abnormalnem" z 2008 roku. Czasami kiedy tworzę, robię to razem z ludźmi na live-streamach, ponieważ.... wszyscy w "tym" jesteśmy. Muzycy tworzą, a ludzie słuchają :)

6. Odwiedziłeś Koreę w 2009 z Guns N' Roses. Pamiętasz dużo z tego okresu? Byłeś w stanie zwiedzić Seoul?
Nie miałem szansy zwiedzić go tak bardzo jakbym chciał, więc na pewno wrócę tam tak szybko jak tylko będę w stanie! Niesamowici ludzie, świetne jedzenie, a sam Seoul jest imponującym miastem. Moja żona pozwiedzała trochę więcej, gdy ja leżałem w łóżku lecząc bóle z poprzedniego show, hahaha- pierwsze show na trasie zawsze jest wyczerpujące dla nóg i szyi! Musiałem więc trochę wypocząć, by być pewien, że będę w stanie dać z siebie wszystko w Seoulu! Korea jest bardzo ważna dla mnie, mój teść był medykiem w tutejszej wojnie. Był taki szczęśliwy, gdy pokazaliśmy mu zdjęcia z obecnego Seoulu :)

7. Posiadasz podwójna, bezprogową gitarę z nierdzewnej stali. Jak wpływa to na dźwięk i skąd się wział taki pomysł?
Stworzyłem ją wspólnie z Vigier Guitars, udanie współpracujemy już razem 18 lat! :) Ten model gitary jest już sygnowany przeze mnie jako "DoubleBfoot” i jest prawdziwą bestią! A stal ma bardzo wygodne utrzymanie, o wiele lepsze niż drewno..

8.Kiedy i w jaki sposób zawiązałeś współpracę z Vigier?
Poznałem ich, gdy koncertowałem po Francji w 1997. Przynieśli jedną z ich gitar na nasze show i poprosili, żebym spróbował. Byłem jednak do tego bardzo niechętny, tworzyłem własne gitary i nie chciałem żadnego wsparcia, byłem taki uparty! Ale spróbowałem i nie będę zaprzeczał, grało mi się lepiej niż na moich gitarach. Ba, grało mi się lepiej niż na wszystkich dotychczasowych gitarach! Porozmawialiśmy trochę o naszych możliwościach i zaproponowałem im moją gitarę " Swiss Cheese Guitars”.  Była to jedna z moich "ekspresyjnych' prac i nie chciałem jej stracić. Zgodzili się na kontynuacje prac nad nią, więc osiągneliśmy porozumienie!. Vigier zaprojektowali “Flying Foot Guitar” z rozkładanymi skrzydłami i przesuwanym paskiem do vibrato. To była moja główna gitara przez wiele lat... Vigier zaprojektowało także specjalną wersję " Swiss Cheese Guitars". Grałem także na ich "Excalibur-ach", "“Bfoot-ach" i na
(mojej obecnej głównej gitarze) "DoubleBfoot-ach"

9. Czy potrafisz opisać różnicę miedzy graniem do 150 tysięcy ludzi a 5 tysięcy? Czy jest jakaś różnica w Twoim przygotowaniu?
Nie przygotowuję się jakoś specjalnie do show, wszystkie te plotki wychodzą z zewnątrz. Jeśli zamkniesz oczy, to może być przed Tobą milion osób, lub tylko jedna. Możesz być w swoim pokoju, lub na wielkim, otwartym festiwalu. Zawsze robisz tą samą rzecz i zawsze dajesz z siebie 100%. Dobrą rzeczą w małej ilości publiczności jest to, że można wtedy zżyć się bardziej z publicznością, być z nią twarzą w twarz, uwielbiam to :)

10.  Podczas show Guns N' Roses odgrywasz słynne partie gitarowe, które nagrywane były przez znanych gitarzystów. Podczas koncertów odgrywasz te partie tak jak zostały zaprojektowane, czy wprowadzasz improwizację? Jak widownia na to reaguje?
Nieważne jak zazwyczaj brzmisz i nieważne jest kto napisał piosenkę lub melodie. Na koncercie chcesz ukazać respekt dla widowni i grasz melodie, które kochają. Oni chcą je usłyszeć, nikt nie chce byś pisał na nowo ich ulubione piosenki. Ale gdy następuje bardziej improwizowana część piosenki, próbuję zagrać to po mojemu. Jednak najważniejsze jest uszczęśliwienie publiczności, zagranie im tego czego chcą :)

11. Jak ważny jest wizerunek w rock n' rollu? Gdy byłeś młody, które zespoły, lub gitarzyści mieli "image" taki jaki chciałeś mieć w przyszłości?
Bądźmy szczerzy, jesteśmy wizualnymi stworzeniami. Piękno, mowa ciała, przykładanie się do naszego wyglądu, utrzymywanie zdrowego stylu życia, te rzeczy są ważne. I to nie jest płytkie, to po prostu stawienia czoła rzeczywistości. W młodości ciągnęło mnie do Queen, Blondie, KISS, Ramones czy Davida Bowiego, ale ich wygląd nigdy nie był dla mnie priorytetem i to było moim błędem. Nie przykładałem się całościowo do mojego zdrowia zarówno psychicznego jak i fizycznego. Trochę czasu zajęło zanim spostrzegłem jak ważne to jest. Prawda jest taka, że gdy masz pasje i energie, to wszystko to przechodzi przez Twoje całe ciało, nie tylko przez palce. I nie ma z tym nic złego, to ma sens. Gdy na scenie całkowicie nie uwalniasz swojej energii, to ludzie mogą pomyśleć, że coś za sobą kryjesz. Nie ma sensu tego robić, daj widowni "wszystko". Zasługują na to :)

12. Grałeś już kilka solowych koncertów na Filipinach, w Indonezji, Singapurze i Malezji. Jaka jest azjatycka widownia? Czy jest dla Ciebie dużą różnicą, że większość widzów nie mówi po angielsku?
Wszyscy mówimy po "muzycznemu"! Jeden język, jedna więź, gdziekolwiek tylko jesteś na świecie :) A azjatycka widownia jest bardzo pasjonująca i utalentowana! Jestem pod wrażeniem fantastycznych muzyków i wokalistów, których widywałem w lokalnych barach!

13. W Twojej opinii, jakich 3 podstawowych rzeczy powinien się nauczyć każdy gitarzysta?
1- Układaj się pod rytm i daj perkusiście prowadzić, on jest Twoim szefem! On ustawia rytm, Ty "podążasz", nigdy nie wyskakuj na przód!
2- Muzyka nie jest tworzona dzięki Twoim rękom, jest tworzona dzięki całemu ciału przez Twoje ręce! Ręce nie są źródłem muzyki, praktykuj dużo nad "źródłami"- Twoim umysłem, sercem i duchem
3- Śpiewaj bez obaw, gitara jest Twoim pierwszym głosem, pozwól wokalowi być drugim. To może polepszyć Twoje umiejętności pisania piosenek, lub spowodować, że Twoje melodie będą bardziej "śpiewalne". Ponadto jest to przydatna umiejętność, jeśli masz zespół, zaprowadza to wtedy harmonie i wprowadzić może drugi "główny" wokal.

14. Piszesz i nagrywasz własną muzykę, koncertujesz z GN'R, wydajesz album z Twoim nowym projektem Art Of Anarchy, produkujesz swoje sosy i dodatkowo prowadzisz działalności charytatywne. Boże.... Czy Ty kiedyś odpoczywasz??? Skąd bierzesz inspiracje na te wszystkie rzeczy? I czy mógłbyś nam trochę opowiedzieć trochę o Twoich ostrych sosach i charytatywnych działaniach?
Hahahahaa, Nie, ja nigdy nie odpoczywam! Prócz tego uczestniczę także w obozach Rock N’ Roll Fantasy Camps, udzielam warsztatów gitarowych, występuje gościnnie na różnych albumach i produkuje różne albumy (Ostatni czasy zająłem się rap- metalową grupą DMC Generation Kill). Ponadto robię muzykę do Tv,a ostatnio nawet spróbowałem swoich sił na planie filmowych pewnego horroru :) Co do charytatywnych akcji, to jedną z ostatnich, w którą się zaangażowałem były warsztaty dla dzieci w Tajlandii. Byłem headlinerem tamtejszego festiwalu i zebraliśmy 163,000 dolarów, które zostały przeznaczone na potrzebny tamtejszych dzieci ( ubrania, jedzenie, edukacja, medykamenty.) Co do ostrych sosów... Tak, uwielbiam ostre jedzenie i tak jak z muzyką chciałem się tym podzielić z ludźmi... To było coś co chciałem zrobić przez lata, pewnego dnia firma Cajohns Fiery Food  wprowadziła mnie do swojej kuchni z moimi pomysłami na smaki i razem je wyprodukowaliśmy. Trzy z sześciu stworzonych wygrały pierwsze miejsca na festiwalu ZestFest w Texasie! Co do smaków to np. mamy Bumblicous-a z wiśnią i najbardziej ostry BumbleF**KED z imbirem, owocami tropikalnymi, żeń-szeniem i kofeiną. Jest jak czysty strzał energii i z całą pewnością zasługuję na swoją nazwę! :)

15. Twój nowy album skupia się na sile i użyciu technologii. Jak technologia pomaga muzykom w dzisiejszych czasach? Czy może ich zranić? Co myślisz o używaniu Twittera i Facebooka?
Komunikacja jest wszystkim. Dzięki niej tworzymy świadomość, możemy być interaktywni, dzielić się muzyką i informacjami i rozwijać nasze kontakty. Muzycy marzyli o tym jeszcze całkiem niedawno i jestem szczęśliwy, że mogę widzieć na własne oczy czasy, w których każdy może tworzyć muzykę i dzielić się nią z całym światem. :) Oczywiście, dalej jesteśmy ludźmi, więc będziemy nadużywać tego daru, ale ostatecznie mówiąc, jest to dobre.

16. Która piosenka może być "definicją" Bumblefoota i dlaczego akurat ona?
Ooooo,trudne pytanie! Guitars Still Suck, Turn Around, Abnormal, Objectify, Dash, Little Brother Is Watching.... Nie wiem czy potrafię odpowiedzieć na to pytanie! Chciałbym poznać opinie ludzi na ten temat....

17. Jakie jest Twoje spojrzenie na obecny status rock n' rolla i na całość muzyki? Czy rock już umarł, czy wszystko skupia się na wielkim comebacku?
Rock jest daleko od śmierci... Idź na jakikolwiek festiwal i ujrzysz dziesiątki kapel rockowych i 100.000 ludzi. Idź do jakiejkolwiek szkoły muzycznej i zobaczysz 8- latka "rozrywającego" swój instrument. Rock nie jest martwy. Ekonomia się zmienia, to wszystko. Infrastruktura muzycznego biznesu  jest bardzo niestabilna, czołowe zespoły nie mogą sobie pozwolić na takie działania jakie przeszłyby 40 lat temu, ale myślę, że powoli oduzależniamy się od tej infrastruktury. Nazwałbym to bardziej mutacją niż wyginięciem.

18. Jak chcesz być zapamiętany jako gitarzysta i osoba?
Myślę, że tak samo jak wszyscy... Mam nadzieję, że zasłużyłem na szacunek ludzi, ale najbardziej mam nadzieję, że moje piosenki przeżyją mnie i ludzie będą o nich pamiętali, gdy odejdę.

19. Zawsze rozglądam się za nowymi gitarzystami i muzyką do posłuchania. Masz do polecenia jakiegoś nowego gitarzystę, który wywarł na Tobie wrażenie?
Sprawdź zespół “Thank You Scientist”, to mój faworyt jeśli chodzi o nowe zespoły. Tom Monda jest niesamowitym gitarzystą, a ponadto zajmuję się aranżacją orkiestry!

20.  Ludzie myślą, że celebryci są prawie jak "super-bohaterowie". Jaka jest różnica między Ronem, a Bumblefootem? I jeśli byłbyś superbohaterem jaką supermoc chciałbyś posiadać?
Jeśli mógłbym posiąść jakąś supermoc, to wybrałbym tworzenie klonów- jeden do bycia w studiu, jeden do koncertowania, jeden do tworzenia nowych sosów i jeden do siedzenia na kanapie i oglądania starych odcinków "The Twilight Zone" (Rolę tego ostatniego mógłbym przejąć ja....). A moją prawdziwą supermocą jest zdolność konsumowania wielkich ilości jedzenia, hahaha..... Ale robię to całe życie, więc jest to dla mnie "normalne". I myślę, że Ron i Bumblefoot są tą samą osobą.. Ahhh, to dlatego jem tak dużo! Jeden talerz dla Rona i jeden dla Bumbla, hahaha...

Tłumaczenie Lapny.
Źródło
"Are you gonna bark all day, little doggy, or are you gonna bite?"



"There's no place like the jungle run by Mr. Axl Rose, and there never will

 

Ron Thal zagra dla rodziny zamordowanej Danielle McLaughlin [bumblefoot]

Zaczęty przez naileajordan

Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 741
Ostatnia wiadomość Sierpnia 24, 2018, 11:31:59 pm
wysłana przez daub