Autor Wątek: Alan Niven i gość specjalny u Mitcha Lafona  (Przeczytany 568 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline naileajordan

  • Atittude
  • ******
  • Wiadomości: 1688
  • Płeć: Kobieta
  • "So never mind the darkness"
  • Respect: +1703
Alan Niven i gość specjalny u Mitcha Lafona
« dnia: Czerwiec 11, 2018, 11:29:21 am »
+1



      10 czerwca został nadany kolejny odcinek Rock Talk with Mitch Lafon.
      Współprowadzącym był Alan Niven.



      Lafon i Niven rozmawiali m.in. na temat Guns N’ Roses, trasy Not In This Lifetime, AC/DC, piosenek z „Chinese Democracy”, Troubadoura, Stevena Adlera.
       Gościem specjalnym był jeden z członków zespołu, który jednak ujawnił się dopiero pod koniec.
   



       Kiedy rozmowa schodzi na GNR, Lafon i Niven zgadzają się co do tego, że Slash nigdy nie grał tak dobrze jak dzisiaj, a wykonywane przez niego kawałki z „Chinese Democracy” to zupełnie nowe numery.


       Brak Izziego jest wyraźnie wyczuwalny.
       Wspaniale byłoby też przeprowadzić ze Stradlinem wywiad, ale to byłoby możliwe jedynie pod warunkiem, że tematem rozmowy byłyby… rowery górskie. 


       Niven wypowiada się niezbyt pochlebnie o Radiohead i Coldplay. Potem rozmowa znowu schodzi na GNR.
       Okazuje się, że jeden z przyjaciół Alana był świadkiem ostatnich prób zespołu Stevena (Niven mówi o Adlerze „Stevie” i uparcie nazywa go „radosnym szczeniaczkiem”) przed koncertem Adler’s Appetite w Los Angeles, 10 maja br. Chłopcy wypadli fantastycznie.

       Mitch potwierdza, że trasa w Australii to wielki sukces.


       Co do „Locked N’ Loades” – nie można wykluczyć, że partie Stevena w „Shadow of your love” faktycznie zostały zmienione. 

       Sam pomysł na kuferek i jego cena nie zachwycają Alana, ponieważ Guns N’ Roses nie powstał jako zespół elitarny.
       Mitch dodaje, że ucieszyłby się, gdyby w zestawie znalazło się też kilka nowych kawałków.
A poza tym… 1000 dolarów, które pójdą na kuferek, a w nim mnóstwo przedmiotów wątpliwej wartości (jak zmywalne tatuaże), lepiej byłoby przeznaczyć na cele dobroczynne.

       Sam Lafon zamierza nabyć wersję za 180 dolarów, ponieważ „jego szafy już i tak pękają w szwach”.


       Kiedy odcinek był nagrywany, Gunsi ćwiczyli „Slithera” przed berlińskim koncertem.
Alan uważa, że granie materiału Velvet Revolver jest pożądanym ukłonem w stronę Duffa i Slasha.

       Mimo niesnasek, jakie między nimi były, Alan docenia zaangażowanie Axla i profesjonalizm, jakim ten musi się wykazywać, skoro od tak wielu miesięcy daje trwające trzy godziny koncerty!



       Pod koniec odcinka Mitch w końcu zdradza, kim jest zapowiadany gość.

       Okazuje się, że to… Dizzy. 

       Rozmowa schodzi na solowy album Reeda. Pada stwierdzenie, że płyta powstawała przez wiele lat i przy współudziale wielu zaprzyjaźnionych muzyków. Między innymi Richarda Fortusa.


       Mitch, który widział trzy koncerty w ramach NITL na żywo, jest pełen uznania dla tego, jak Duff i Slash radzą sobie z piosenkami z „Chinese Democracy”. Zastanawia się też, czy możemy spodziewać się wydania albumu live.
       Dizzy odpowiada: „Gdyby taki album miał się ukazać, z pewnością dowiesz się o tym przede mną!”.


       Reed wspomina ponadto dawne czasy, kiedy oglądał występy GNR w Troubadourze.
Wielu muzyków zazdrościło Gunsom sławy, ale Dizzy zawsze miał dla nich dużą sympatię. I myślał sobie: „Pewnego dnia będę z nimi grał!”.

       Reed zawsze będzie wdzięczny Axlowi za to, że dał mu szansę. Najlepszym sposobem na spłatę długu wdzięczności jest wierność.


       Mitch pyta, dlaczego Dizzy – zamiast siedzieć w domu i cieszyć się pieniędzmi z NITL – koncertuje z innymi kapelami. Dizzy odpowiada, że to samo pytanie zadaje mu żona, i zapewnia: „najwyższa pora zabrać w trasę także ją!”.   
       A poważnie?
       Dizzy uwielbia grać. Zresztą teraz, kiedy dzieci są już dorosłe, co mu pozostało? 
Urodził się po to, żeby grać!

       Mitch przeprowadza analogię pomiędzy Dizzym i Kopciuszkiem – w obydwu przypadkach sen zmienił się w rzeczywistość!

 
       Co do Troubadoura…
       Dizzy ma wiele wspomnień związanych z tym miejscem. Kiedy nie miał gdzie się podziać, sypiał nad lokalem, tam też zagrał swój pierwszy koncert po przybyciu do Los Angeles. To piękne wspomnienia.


       W końcu Mitch pyta: „Czy nowy album GNR naprawdę jest konieczny?”. 
       Dizzy: „Jeżeli pojawiają się dobre pomysły, dlaczego nie mielibyśmy tego nagrać i wydać? Nie użyłbym określenia ‘konieczny’, ale to na pewno byłoby wspaniałe. Zobaczymy”.


       Pewnego dnia z pewnością ukaże się drugi album solowy Dizziego, chociaż Reed twierdzi, że „śpiewanie to piekło”, i podziwia Axla, który zajmuje się tym „na pełny etat”.   

       
       Gościnne pojawienie się Stevena na koncertach w ramach NITL niezmiernie Dizziego ucieszyło.


       W 2019, kiedy trasa dobiegnie końca i nie będą już na nim ciążyć zobowiązania wobec innych zespołów, Dizzy zajmie się promocją swojego solowego albumu.


       W końcu rozmowa schodzi na Axla i AC/DC. 
Dla Mitcha Axl czuł się tam jak dziecko w sklepie pełnym cukierków. Dizzy dodaje, że nie mógłby bardziej cieszyć się ze względu na przyjaciela.


 

       Dizzy dziękuje Mitchowi za wsparcie i pozdrawia fanów, których ma nadzieję niebawem ujrzeć na koncertach. 








       Całość do odsłuchu:
https://omny.fm/shows/rock-talk-with-mitch-lafon/a-flock-of-seagulls-kofi-baker-guns-n-roses

       Na podstawie transkrypcji z:
https://www.facebook.com/notes/sexdrugs-and-guns-n-roses-gnr-italia/rock-talk-with-mitch-lafon-10-giugno-2018/1833882479966917/
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 11, 2018, 05:48:35 pm wysłana przez gloomy »
"Robiłem to w najlepszej wierze, jak mówił jeden gentleman, który uśmiercił swą żonę, gdyż była z nim nieszczęśliwa."

Offline Meximax

  • Manipulator
  • Garden Of Eden
  • ********
  • Wiadomości: 4897
  • Płeć: Mężczyzna
  • Respect: +949
Odp: Alan Niven i gość specjalny u Mitcha Lafona
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 11, 2018, 06:36:53 pm »
0
Kiedy rozmowa schodzi na GNR, Lafon i Niven zgadzają się co do tego, że Slash nigdy nie grał tak dobrze jak dzisiaj, a wykonywane przez niego kawałki z „Chinese Democracy” to zupełnie nowe numery.
No za cholerę się nie zgodzę. Slash stracił wyczucie, jego solówki opierają się teraz głównie na tym, żeby zagrać jak najwięcej dźwięków. Jak to brzmi - każdy słyszy. A poza intrem do "Better", to cała reszta nie brzmi tak dobrze jak oryginalne partie.

Cytuj
Zastanawia się też, czy możemy spodziewać się wydania albumu live.
       Dizzy odpowiada: „Gdyby taki album miał się ukazać, z pewnością dowiesz się o tym przede mną!”.
Czyli przepływ informacji w obozie Gunsów bez zmian.

Cytuj
Reed wspomina ponadto dawne czasy, kiedy oglądał występy GNR w Troubadourze.
Wielu muzyków zazdrościło Gunsom sławy, ale Dizzy zawsze miał dla nich dużą sympatię. I myślał sobie: „Pewnego dnia będę z nimi grał!”.
A to przypadkiem nie było tak, że najpierw Axl w czasie AFD zaproponował Dizzy'emu posadę, ale ten z początku odmówił?
Bądźmy realistami - żądajmy tego, co niemożliwe.

Mister Forum 2017 8)

Offline gloomy

  • Global Moderator
  • Garden Of Eden
  • *****
  • Wiadomości: 4579
  • Płeć: Mężczyzna
  • Respect: +1001
Odp: Alan Niven i gość specjalny u Mitcha Lafona
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 11, 2018, 07:01:07 pm »
0
@Meximax Dizzy złamał rękę akurat czy coś
Naje 2017: Najlepszy avatar; Dobry duszek forum; Ulubiona osoba funkcyjna

Offline sunsetstrip

  • Garden Of Eden
  • ********
  • Wiadomości: 4681
  • 13000 postów
  • Respect: +2631
Odp: Alan Niven i gość specjalny u Mitcha Lafona
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 11, 2018, 11:01:08 pm »
+1
Axl chcial Dizziego jeszcze przed AFD ale ten mial wypadek samochodowy w 86 i zlamal reke

Apparently… Axl dedicated ‘Nightrain’ to ‘Dizzy and his band’ way back in 1986.. was that you?
"Yea… I think they just signed a deal with Live like a suicide and were touring and wanted to add a keyboard player too. And my band- we were doing a little tour then around the southwest and I broke my hand in a car accident… so around that time… because nightrain was my favorite G’n’R song at the time… Axl dedicated the song to me at that concert."
http://metalsludge.tv/classic/?p=30945

w 89 Axlowi udalo sie ponownie skontaktowac z Dizem i zatrudnil go w GNR

While Reed was squatting in an empty apartment in 1989, he got an angry phone call from Rose, who was annoyed at how hard a time he was having getting hold of him.

“I explained to him, I don’t live anywhere. I don’t have a phone. I’m living on people’s couches, just like you used to,” says Reed. “Within a couple of days, I got another call saying, 'Congratulations, you’re in Guns N’ Roses,’ and I was on a salary."
http://www.laweekly.com/music/guns-n-roses-keyboardist-dizzy-reed-gives-his-first-interview-since-the-reunion-7559210

Cytuj
a wykonywane przez [Slasha] kawałki z „Chinese Democracy” to zupełnie nowe numery


zgadzam sie, po jego solowkach za cholere nie idzie poznac, ze to kawalki GNR
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 11, 2018, 11:05:34 pm wysłana przez sunsetstrip »
NAJBARDZIEJ KONTROWERSYJNY


Offline Zqyx

  • Madagascar
  • ************
  • Wiadomości: 32153
  • Płeć: Mężczyzna
  • Respect: +2447
    • Bumblefoot fans Poland
Odp: Alan Niven i gość specjalny u Mitcha Lafona
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 12, 2018, 07:17:27 am »
+1
@naileajordan: Dziękuję za tłumaczenie :)
Moją uwagę najbardziej przykuł fragment:  "W 2019, kiedy trasa dobiegnie końca i nie będą już na nim ciążyć zobowiązania wobec innych zespołów, Dizzy zajmie się promocją swojego solowego albumu"
hello darkness, my old friend
YSW

 

Alan Niven: "Superbowl to absurdalne okoliczności do reunionu"

Zaczęty przez mafioso

Odpowiedzi: 7
Wyświetleń: 1513
Ostatnia wiadomość Kwiecień 08, 2011, 05:16:28 pm
wysłana przez Slashowa