Szacun, gdyby było to rok wcześniej to pewnie też bym, ale 2 miesiące temu urodziła mi się córka, więc trochę ciężko się zorganizować. Pewnie już nie będę miał okazji zobaczyć Claptona na żywo, pocieszam się, że chociaż Buddy Guy'a widziałem na żywo w którego szanse zobaczenia do pewnego momentu też wydawały się male.
Doyla natomiast widziałem, kilka lat temu na żywo z własnym zespołem