to moje osme mistrzostwa swiata śledzone na bieżąco. Ogladam wszystkie mecze, i to po dwa razy. Nawet jakby grało Haiti z np Uzbekistanem, to w tle poleci meczyk dwa razy, bo raz na cztery lata można przeskanować sytuacje na peryferiach footballu.
Dawniejsze edycje nadrobilem za pomocą internetu. To są mistrzostwa świata.
Ja zawsze kibicuje Anglii i Danii. Tym razem sie tylko Anglia dostała.
Teraz wale nocne zmiany w domu, wiec wiekszosc meczy w nocy i wieczorem obejrze live, a w srodku dnia drugi raz z dysku.
Te trzy kartki czerwone w meczu otwarcia to zły znak. Pierwsza kartka jak najbardziej, ale dwie pozostałe to tylko żółte. Ale trend trwa żeby wrzucać sędziowskie machlojki ile wlezie, byle tylko zamieszać na boisku i uniknąć bezbramkowych remisów, które tak kiedyś narażały football na pośmiewisko względem innych dynamicznych sportów druzynowych