Autor Wątek: Zadyma w St. Louis 1991 - oczami GNR  (Przeczytany 3707 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline sunsetstrip

  • Garden Of Eden
  • ********
  • Wiadomości: 4798
  • 13000 postów
  • Respect: +2671
Zadyma w St. Louis 1991 - oczami GNR
« dnia: Marzec 01, 2017, 11:24:13 pm »
+15
Co się wydarzyło w St. Louis?

Inspiracja - link od @daub https://m.facebook.com/notes/guns-n-roses-appetite-for-germany/the-real-story-behind-st-louis/1207511209366247/ 

Tłumaczenie/opracowanie/przepisywanie: sunset

Dziś część pierwsza, mówi zespół. W części drugiej wypowiedzą się fani i organizatorzy.

07.02.91 - Riverport Amphitheatre, Maryland Heights, Missouri (przedmieścia St. Louis)

suport: Skid Row

set: Perfect Crime, Mr. Brownstone, Live And Let Die, Dust N' Bones, You Could Be Mine, I Was Only Joking [Intro] / Patience, Double Talkin' Jive, November Rain, Welcome To The Jungle, Civil War, 14 Years, Drum Solo, Guitar Solo, Godfather Theme, Rocket Queen [przerwane]
widzów: 16 - 19,000

Nagranie z koncertu [do tego pliku będą odniesienia w poniższym tekście]

! No longer available


Slash (autobiografia, PL, str. 356-57):

„Axl miał pretensje do kolesia z kamerą w jednym z pierwszych rzędów pod sceną. Poinformował o tym ochronę obiektu, która nic z tym nie zrobiła. Postawa ochroniarzy i jawna bezczelność tamtego gościa wyprowadziły Axla z równowagi, skoczył więc w tłum i zabrał mu kamerę. [...] Gdy wrócił na scenę [...] oznajmił coś w stylu: ‘z powodu głupiego zachowania ochrony, wracamy do domu’, rzucił mikrofonem o ziemię i wyszedł. [...]
-Gdzie on [Axl] jest? – zapytałem Douga [Goldsteina].
[...]
-On już nie wróci.
-Jak to nie wróci?
-Nie ma na to szans – powiedział. – Nic na to nie poradzę.
Graliśmy około półtorej godziny, co było zakontraktowanym minimum, ale planowaliśmy dać wtedy dwugodzinny koncert i ludzie byli dalecy od zadowolenia. Wiedzieli, że zostało jeszcze sporo czasu. [...]
Zebraliśmy się w garderobie, Axla tam nie było, a nastrój był dość poważny, żeby nie powiedzieć więcej. Wtedy wszystko się zaczęło. Łomot niósł się nawet przez drzwi i brzmiało to jak nadejście apokalipsy. Nagle do środka wszedł Axl i powiedział: ‘wracajmy na scenę’. [...] otwieramy drzwi, a tam wrzask, uchylamy drugie, a tam ludzie na noszach, gliniarze we krwi, wszędzie wózki do transportu rannych, ogólny chaos i zagłada [...]
Miejscowi z Saint Louis nie chcieli słyszeć o żadnym przerwanym koncercie – roznieśli cały budynek na strzępy, robili rzeczy, które wydawały mi się dotąd niemożliwe. Wyglądało to beznadziejnie i jeśli nauczyliśmy się czegoś z tego doświadczenia, to na pewno tego, żeby nie zadzierać z tłumem, zwłaszcza do tego stopnia. Od tamtego zdarzenia bardziej roztropny powinien być przynajmniej Axl i nigdy więcej nie doprowadzić publiki do takiego wzburzenia. [...]
Nagle pojawił się Doug i powiedział, że natychmiast musi nas stąd zabrać, i że w strefie załadunku czeka już na nas policyjna eskorta. Daliśmy nura do dwu furgonetek, tak żeby nikt nas nie widział i pojechaliśmy prosto do Chicago. [...] cały nasz sprzęt został doszczętnie zdemolowany [...] zniszczenia samej tylko hali wyniosły 200 tysięcy dolarów [...] Guns N’ Roses otrzymał zaś dożywotni zakaz występów w tamtej okolicy.”

Duff (autobiografia, PL, str. 184-86)

„Kiedy po 90 minutach na scenie byliśmy w środku Rocket Queen, rozpętało się piekło. Z powodów, które nie mają znaczenia – natychmiast zostały zepchnięte na drugi plan nie tylko w relacjach z incydentu, ale również w chwili, kiedy doszło do rozwoju wydarzeń – Axl zanurkował w tłum, aby zająć się czymś, czym nie zajęli się ochroniarze. [...] Rzucił mikrofonem o podłogę i zniknął za kulisami. Szybko poszliśmy w jego ślady. [...]
[...] Axl zaszył się w swoim pomieszczeniu, nie wiedzieliśmy, czy planuje wrócić. Myśleliśmy, że pewnie tak. [...]
Po pierwszych dziesięciu minutach zachowanie widzów się zmieniło i ludzie zaczęli rzucać w kierunku sceny różnymi przedmiotami. [...] Najbardziej niebezpieczne były plastikowe krzesła z przyczepionymi metalowymi ramami. Słyszałem łomot za każdym razem, kiedy lądowały na scenie i obijały się o ściany [...]
Wreszcie Axl wyszedł z garderoby i zaproponowaliśmy, że wrócimy na scenę i zagramy, żeby uspokoić widownię. Było za późno.
[...] Ochroniarze próbowali odepchnąć tłum od sceny przy użyciu węży strażackich. Ale publiczność odparła atak i przyparła całą naszą ekipę, ochroniarzy i lokalnych policjantów do drzwi. [...] Dzieciaki wspinały się na wieże głośników, niszczyły nasze monitory odsłuchowe, rozbijały lampy. [...] Kiedy zamknięto drzwi, a dzieciaki przejęły scenę, ekipa już nie wychodziła, by zobaczyć co się dzieje – nie było powodu, żeby ktokolwiek ryzykował. [...]
Wepchnięto nas do małej furgonetki i kazano nam się położyć na ziemi, żeby nie było nas widać. [...] Nawet kiedy już wyjechaliśmy na zewnątrz, słyszeliśmy przerażający hałas. Gdy opuściliśmy parking, wyjrzałem przez tylną szybę – widziałem wzmacniacze i kawałki naszych pianin. [...] Grupy gliniarzy biegały wokół z pałkami i gazem pieprzowym [...] Ratownicy medyczni udzielali pomocy ofiarom. Policjanci zakuwali ludzi w kajdanki. Wszystko wyglądało jak strefa działań wojennych. [...]
Wpadliśmy do hotelu, porwaliśmy bagaże i natychmiast ruszyliśmy w kierunku granicy z Illinois – musieliśmy opuścić stan, jeśli chcieliśmy uniknąć kłopotów z prawem. Dojechaliśmy aż do Chicago. [...]
Podczas każdego koncertu po Riverport groźba przemocy wisiała w powietrzu – albo przynajmniej tak mi się wydawało, kiedy siedziałem w miejscu i dusiłem się, czekając każdej nocy na wokalistę. Nerwowo wsłuchiwałem się, jak radosne okrzyki fanów przekształcają się w niskie buczenie wielkiego, wściekłego tłumu. [...] Wiedziałem, że jeśli doprowadzi się do skrajnego zachowania w kontakcie z tłumem, można się spodziewać najgorszego. I oznacza to więcej niż tylko szkody majątkowe. To oznacza ofiary.”

Doug Goldstein, były manager GNR:

„Najwyższy czas opowiedzieć tę historię ... Ten pieprzony idiota robiący zdjęcia był ochroniarzem, którzy wziął sobie tego dnia wolne, aby zobaczyć swojego "idola" Axla Rose ! Wszyscy widzieliśmy jak ten k***s przewracał innych fanów, by zająć lepsze miejsce, przy okazji rozlewając piwo na wszystkich wokół. Axl prosił lokalną firmę ochroniarską o odebranie aparatu/kamery, ale ponieważ on był jednym z nich... nic nie zrobili. To prawda, że (a muszę powiedzieć, że uwielbiam wszystkich naszych pracowników) jeden z naszych ośmiu chłopaków z ochrony powinien interweniować na długo zanim zrobił to sam Axl. Po zamieszaniu pod sceną rozmawiałem z Axlem, powiedział: ‘daj mi dwie minuty, żebym oczyścił zadrapania i rozcięcia’. Zebrałem zespół i staraliśmy się wrócić na scenę, gdy tłum robił się niespokojny. Promotor i policja kazali nam ‘s*******ać’. Przekazałem im, że jedynym sposobem, by fani się uspokoili jest pozwolenie GNR na powrót. Gliny utworzyły wtedy przed nami blokadę i znowu oznajmili ‘spierdalajcie’. Nie byliśmy już tam mile widziani. Ponieważ chodziło tu o bezpieczeństwo zespołu, poleciłem więc Johnowi Reese, menedżerowi trasy, załadować chłopaków w auto i zawieźć do Chicago. Ja zostałem na miejscu aż do 5 rano walcząc z tłumem i władzami. Nienawidzę tego całego gówna, za co obwiniany jest Axl. On miał pełne prawo do tego, co zrobił... Postawcie się w jego sytuacji, lub innych członków GNR i spróbujcie zrozumieć. To straszne, gdy wiesz że nie masz na kogo liczyć... Czas, żeby gówno wypłynęło na wierzch, bo Axl nigdy nie bronił się przed wszystkimi hejterami.

Oto kilka szczegółów z koncertu.

Duff oberwał w ramię butelka po piwie, ale nie chciał o tym informować Axla, ze strachu że ten mógłby przerwać występ.

Axl: „Również inne rzeczy wydarzyły się na koncercie w St. Louis, o których zostałem poinformowany dopiero dwa dni po zajściu. Duff nie chciał żeby mnie to sprowokowało. Został trafiony butelką dwa razy w czasie gry. Duff wie, że bym zakończył koncert, a on nie chciał być odpowiedzialny za to wszystko, co by z tego mogło wyniknąć. Jego postawa to: no dobra, dostałem butelką, nic wielkiego. Moja postawa jest natomiast taka, że nie, nie zgadzaj się na to, żeby rzucali w ciebie butelkami, bo to tylko zachęca ich do zrobienia tego ponownie w przyszłości. Po tych butelkach, Duff miał na ramieniu największego siniaka jakiego kiedykolwiek widziałem, a nie chciał mi powiedzieć o tym na scenie. Gdybym wiedział, przestalibyśmy grać dużo wcześniej! A jeśli zdarzy się to na kolejnym koncercie, znowu go przerwiemy i opuścimy scenę! [Magazyn Musician “There’s a Riot Going On” Wrzesień 1991]
 
[I zdarzyło się, niespełna 2 lata później na koncercie w Sacramento, Duff został trafiony butelką w głowę i stracił przytomność. Zespół przerwał koncert i nie wyszedł już na scenę. Nagranie z tego incydentu możecie obejrzeć tu:]

! No longer available


Każdy występ Guns N’ Roses, zgodnie z obowiązującymi wówczas umowami gwarantował co najmniej 90 minutowy show. Axl powiedział, że wywiązał się z tego obowiązku zanim opuścił scenę. Nagranie z tego koncertu na YouTube trwa 84 minuty, nie ma pewności, czy zostało ucięte czy te 6 minut robi tak dużą różnicę w końcowym rozrachunku. GNR nie zostali pozwani za naruszenie warunków umowy, więc wszystkie strony musiały to zaakceptować. Guns N’ Roses nie mogli prawnie być odpowiedzialni za powstałe podczas koncertu szkody, ponieważ, zgodnie z umową, jeżeli na miejscu sprzedawany był alkohol, wówczas zespół był z tej odpowiedzialności zwolniony. Miejsce występu, Amfiteatr Riverport (obecnie Amfiteatr Hollywood Casino) - został otwarty raptem na dwa tygodnie przed koncertem Gunsów. Wcześniej występowały tam gwiazdy pokroju Jimmiego Buffetta, Steve'a Winwooda, Teenage Mutant Ninja Turtles oraz Mannheim Steamroller. Niezupełnie coś w stylu GNR. Reporter Babu Barat przeprowadzał wywiad z Greggiem Hagglundem z Contemporary Productions i zapytał go, jak  zamierzają przygotować się na fanów Guns N 'Roses. Ten odparł: „Będziemy gotowi. Nie sądzę raczej, że byśmy mieli zamiar zmienić wiele rzeczy. Myślę, że uczestnicy będą szanować otoczenie, w którym się znajdą. Fakt, to będzie o wiele liczniejsza publiczność, ale to będą jedyne różnice i to w jaki sposób ich potraktujemy. Będziemy po prostu mieli do czynienia z większą ilością ludzi, większą ilością klientów.” Reakcja Axla? „To nie było zbyt inteligentne.” [Mag. Musician z września 1991].
Ze względu na zniszczone na scenie instrumenty i sprzęt, Guns N’ Roses musieli odwołać swoje dwa kolejne koncerty w Chicago i Kansas City, aby dać czas ekipie na naprawy, a zespołowi na zorganizowanie nowego sprzętu. Trasa została wznowiona w Dallas 8 lipca 1991 r.
William “Stump” Stephenson [członek klubu/gangu motocyklowego „Saddle Tramps” oraz ochrony na omawianym koncercie GNR (tego dnia na urlopie)] przyznaje się do przemycenia na teren amfiteatru nie tylko niesławnego aparatu fotograficznego/kamery, ale także noża i butelki whisky, „tak jak zawsze.”
Gdy ugoda między Stumpem i Axlem została osiągnięta, a sąd zawiesił rozprawę, Stump podszedł do Axla ze swoim albumem zdjęć i poprosił o autograf. Axl - jak można sobie wyobrazić - nie był szczególnie entuzjastycznie nastawiony, ale tak, podpisał.

Axl: „Ludzie mogli tam wnieść wszystko, butelki, noże... Miał być limit sprzedaży dwóch piw na jedną osobę. Nie było. Mieli sprawdzać dowody tożsamości przy wejściu. Nie sprawdzali.  A opinia publiczna myśli, że zrobiłem to tylko dlatego, że nie chciałem, żeby ktoś robił mi zdjęcia. Aparat był ostatnią kroplą, która przelała czarę goryczy. Miałem wtedy serdecznie dość tej ochrony. Przez całą noc nachodziły mnie dziwne myśli. Myślałem: coś jest tutaj nie tak. Skąd to dziwne nastawienie, ta bierność ludzi odpowiadających za bezpieczeństwo? Nie było poczucia, że byli po tej samej stronie, co my. Ich zachowanie w stosunku do publiczności nie było w porządku. Młody chłopak i dziewczyna są popychani podczas gdy chuliganom z motocykli pozwala się robić, co tylko zechcą. Co się tu wyprawia? Byłem bardzo zdezorientowany... Jedno, co nie zostało powiedziane w prasie, to fakt że Earl Gabiddon [wówczas ochroniarz Axla i szef ochrony GNR] miał łączność przez zestaw słuchawkowy i ostrzegał tych facetów [ochronę obiektu] że albo znikną aparaty i kamery albo koncert zostanie zakończony. Ostrzegał ich cztery razy. Po prostu wykonywał swoją pracę. [Musician, “There’s a Riot Going On,” Sept 1991]

Posiadając te informacje, kawałki układanki zaczynają wskakiwać na swoje miejsca. Ale to nie wszystko, co pokazuje co dokładnie się wydarzyło. Axl nie zaatakował niewinnego fana. Jak się okazuje, ten człowiek z aparatem był członkiem Saddletramps Motorcycle Club i nazywano go Stump. Wyciągnięcie aparatu/kamery nie było jego jedynym wykroczeniem tamtego wieczoru, a raczej ostatnim. Przez cały koncert, Stump i jego kumple stali w pierwszym rzędzie, nękając Axla. Jeśli obejrzycie cały koncert na wideo, możecie zobaczyć niektóre z tych rzeczy. W czwartym utworze - Dust n 'Bones - Izzy śpiewa podczas gdy Axl tańczy z tamburynem i dokłada wokal w tle. Już na początku koncertu, coś wydaje mu się dziwne: na 11:56 w nagraniu, patrzy na publikę i wzrusza ramionami, jakby chciał powiedzieć: 'o co tu chodzi?' Na 13:04, możemy usłyszeć jak Axl krzyczy do kogoś na widowni, znowu rozkłada ręce, ale nie da się zrozumieć jakie padają słowa, ze względu na zagłuszający wokal. Przez cały czas trwania piosenki, widzimy Axla przyglądającego się uważnie widzom. Gdy śpiewa ostatnie wersy, pochyla się w kierunku kogoś w pierwszym rzędzie (15:48) i odbiera niewielką kartkę. „Ludzie krzyczą, wrzeszczą przez cały koncert' mówi Rose, 'ale ten facet po prostu nie przestawał, a był naprawdę głośny - prawie tak jak głośny jak mój odsłuch. Trzyma więc tę kartkę a ja na to: ok, no dobra, to super. Jednak on nadal nie przestaje wrzeszczeć. [...] Czytam ten świstek, i mówię: ok, jesteś Stump z Saddletramps - i o to warto było przerywając koncert?” Axl zapytał, co ma zrobić z tą kartką, a Stump kazał mu ją 'zapamiętać'. [Rolling Stone 22 sierpnia 1991]

Z oczywistą irytacją i niesmakiem, Axl wyrzucił kartę na podest perkusji i poszedł się napić. Dwie piosenki później, starając się być porządnym gościem i nawiązywać kontakt ze swoimi fanami, uścisnął jak najwięcej rąk, które zdołał sięgnąć, jednocześnie nie przestając śpiewać. Kilku widzów, których nie zadowalał sam uścisk dłoni, próbowało wciągnąć Axla w tłum. Oczywiście, nie możemy ocenić z nagrania, czy któryś z nich to Stump, ale sam fakt, że takie wybryki były dozwolone zaczyna w pewien sposób określać klimat tej nocy. Mimo wszystko, było także kilka lżejszych momentów: Axl uśmiechający się i żartujący z Izzym czasie Patience, Slash siedzący na fortepianie podczas November Rain tylko w spodenkach i skarpetkach czy Axl śmiejący się z niego po tym jak ten pobiegł za kulisy w poszukiwaniu butów. Ale sytuacja zaczęła się ponownie robić napięta. „Podczas Jungle- a nie zdarza mi się wtedy stać w bezruchu -- zatrzymałem się i wpatrywałem w ochroniarza popychającego jednego dzieciaka, a potem kroczącego dumnie przejściem by pokazać publice jaki z niego twardy facet. Potem odwrócił się do mnie z tym zadowolonym wyrazem na twarzy. Patrzyłem na tego nieroba, podczas gdy on spojrzał na mnie jakby chciał powiedzieć 'widzisz, co robię z twoimi fanami?' [Musician Sept 91] Mimo, że nagranie nie pokazuje tego, co widział Axl, możemy jednak zobaczyć, jak stoi i wpatruje się w widownię przez około pół wersu zanim zaczyna ponownie swój bieg po scenie.

Dalsza część koncertu wydaje się przebiegać normalnie i Axl jest w całości zaangażowany w Rocket Queen, gdy nagle jego wzrok przykuwa Stump podnoszący aparat/kamerę. Wiemy co się dzieje później. Kiedy Axl znika z pola widzenia (mimo tego pretensjonalnego czarnego futra) wydaje się że zgodnie z jego historią nie bierze udziału w bójce - będąc na płycie, przytrzymuje tylko Stumpa, tak aby ten nie mógł uciec. Zespół gra dalej podczas gdy ochroniarz Axla, Earl stawia go na nogi. Axl jest oczywiście nadal zły, pokazując palcem krzyczy, a kiedy pracownik obsługi pochyla się nad nim, by mu coś powiedzieć, Axl wali go w głowę, po czym wraca na scenę. Znowu film zdaje się potwierdzać jego wersję, że nie uderzył nikogo oprócz ochroniarza, który prawił mu kazania. Axl: „Kiedy zeskoczyłem ze sceny, dostałem w oko i zgubiłem szkła kontaktowe, byłem na wpół ślepy. Moją pierwszą myślą po powrocie na górę było: spadam stąd. Płacę pensje tym facetom z ochrony i nie chcę żeby mnie tak traktowali. Poszedłem za kulisy po nowe szkła. Zaczynało się szaleństwo i zdecydowaliśmy, że wrócimy i spróbujemy zagrać, bo nie chcemy, aby ludziom stała się krzywda ". [RS 22Aug91]
Ale wówczas, to boleśnie oczywiste, było już za późno. Uczestnicy zamieszek zniszczyli zestaw perkusyjny zespołu, ekrany projekcyjne, monitory i wzmacniacze, oprócz szkód wyrządzonych w samym amfiteatrze i sobie nawzajem. 500 funkcjonariuszy policji zostało wezwanych, 60 osób trafiło do szpitala, 15 do więzienia, a szkody oszacowano na około $ 500,000. Marshalla należącego do Izziego znaleziono później w odległości 3km, porzuconego na przystanku autobusowym. Rok później Axl został aresztowany w Nowym Jorku, jak wracał z europejskiej części trasy a prokurator okręgowy z St. Louis oskarżył go o cztery wykroczenia związane z napaścią i jedno z uszkodzeniem mienia. Tydzień po jego aresztowaniu, Axl pojawił się w sądzie w St. Louis, gdzie przyznał się do zarzutów i dostał wyrok w zawieszeniu na dwa lata oraz musiał przekazać $50,000 organizacjom walczącym o prawa dzieci. Później natomiast osiągnął ugodę ze Stumpem w ramach zadośćuczynienia za jego obrażenia powstałe w wyniku skoku Axla. Guns N 'Roses dostało dożywotni zakaz koncertowania w St. Louis. Gdy albumy UYI wyszły we wrześniu 1991 roku, ta noc została upamiętniona ładnym „Fuck you St. Louis!” zamieszczonym we wkładce. W rozmowie z Kurtem Loderem, która odbyła się między jego aresztowaniem a rozpoczęciem procesu Axl stwierdził: „Straciliśmy sprzęt o wartości $ 1.000.000  podczas tego koncertu i nie widzę nikogo innego kto by wziął jakąkolwiek odpowiedzialność za cokolwiek. A ja powiem tak, racja, zeskoczyłem ze sceny, a wszystko potem wzięło w łeb, i może mogłem sobie z tym poradzić lepiej czy coś, ale nikt tak naprawdę nie radził sobie wówczas z niczym. Więc wziąłem sprawy w swoje ręce, zrobiłem co mogłem ... ale, poza mną, nie widzę nikogo innego z St. Louis kto by naprawdę wziął odpowiedzialność za wszystko, co się tam stało."

! No longer available


[Musician]: Istnieje wiele prostych środków ostrożności, które mogłyby zostać wprowadzone, ale nie były. Rzeczy takie jak bransoletki z dziurkami wraz z pieczątką na rękę by ograniczyć picie.

Axl: Myślałem o tych wszystkich rzeczach. Gdybym był fanem idącym na koncert i kazaliby mi nosić bransoletkę, byłbym wściekły. Ale to co wydarzyło się w St. Louis  uświadomiło mi, że robią to dla twojego bezpieczeństwa. To tak jak na pokładzie samolotu i gdy wygłaszają mowę o tym, gdzie są drzwi wyjściowe, lub gdzie można palić. Można się wściekać na to, ale to wszystko robione jest dla twojego bezpieczeństwa. Gdy nie chcą, byś przynosił butelki lub noże na koncert, to dla twojego bezpieczeństwa. My nie chcemy kamer i dyktafonów  to dla naszego bezpieczeństwa. Lubię przesłuchać bootleg danego zespołu jak inni, ale jednocześnie muszę wymusić, żeby nie bylo żadnych kamer i żadnych dyktafonów, bo nie chcę żeby ktoś publikował gówniany materiał  Chcę zatwierdzać taśmy zanim zostaną wydane. Jeśli zagralibyśmy gównianą wersję utworu jednego wieczoru z jakichkolwiek przyczyn i dodatkowo mieliśmy trudności techniczne, nie chcę, żeby takie nagranie mnie gdzieś tam reprezentowało. Są rzeczy robione, aby chronić fanów i są rzeczy, aby chronić artystów. W St Louis nie było szacunku ani  dla fanów ani dla wykonawców. To właściwie sprowadza się do tego, kto zatrudnił ludzi odpowiadających za bezpieczeństwo, którzy mieli naprawdę wszystko w dupie. [...]
         Wszyscy pracujemy razem. Jeśli masz jedno słabsze ogniwo to jesteś w tarapatach. Jeśli masz negatywne nastawienie od lokalnych władz, które organizują show, jeśli policja nienawidzi zespołów rockowych czy ludzi z długimi włosami, ponieważ uważają, że każdy z długowłosy to narkotykowy dealer [...] jeśli ludzie będacy z przodu na koncercie nie dbają o zespół [...] gdy pojawia się to słabe ogniwo, ludziom będzie działa się krzywda. Cóż, oficjele, którzy pracowali przy koncercie na pewno nie interesowali się  rock 'n' rollem. Ludzie pracujący na miejscu po prostu chcieli zarobić i wrócić do domu. Oni mają wszystko gdzieś. A może przy okazji trafić się im jakiś małolat, któremu będą mogli wyładować na głowie swoje frustracje. Widziałem takie akcje. [...] .
         Jestem pewien, że to była wypadkowa wielu rzeczy. Guns N 'Roses nie byli całkowicie niewinni. Ja nie byłem całkowicie niewinny. Jestem pewien, że mogliśmy się lepiej zachować, ale myślę też, że byliśmy ostatnim ogniwem w tym łańcuchu. A potem powiedzieliśmy, na razie! Nie będziemy tego tolerować. [...]
Nie chcemy aby ludziom działa się krzywda. Jedna z rzeczy która mnie cieszy to fakt że od teraz ochrona na koncertach powinna wyglądać o wiele inaczej, po raz pierwszy w naszym życiu, w kontaktach z organizatorami. Miałem wiele problemów z bezpieczeństwem na występach, gdzie ochrona obiektu biła dzieciaki i nikt z tym nic nie robił. Jestem najbliższą osobą w takiej sytuacji, bo jestem tam na górze, na tym podwyższeniu. Nie zamierzam pozwolić aby małolat [...] obrywał od ochrony za nic.

Linki:
http://www.gnrevolution.com/viewtopic.php?id=13296
http://www.oocities.org/rattlesnake_suitcase/musriot91.htm
http://www.mygnrforum.com/index.php?/topic/214461-st-louis/
« Ostatnia zmiana: Marzec 02, 2017, 12:04:29 am wysłana przez sunsetstrip »
NAJBARDZIEJ KONTROWERSYJNY


Offline gloomy

  • Global Moderator
  • Garden Of Eden
  • *****
  • Wiadomości: 4598
  • Płeć: Mężczyzna
  • Respect: +1012
Odp: Zadyma w St. Louis 1991 - oczami GNR
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 02, 2017, 12:44:30 am »
0
Dzięki za super opracowanie przebiegu tej sytuacji!
Naje 2017: Najlepszy avatar; Dobry duszek forum; Ulubiona osoba funkcyjna

Offline Hubik

  • Zasłużeni
  • Street of dreams
  • *****
  • Wiadomości: 13939
  • Płeć: Mężczyzna
  • Edomaniak
  • Respect: +1039
Odp: Zadyma w St. Louis 1991 - oczami GNR
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 02, 2017, 07:43:22 am »
0
Bardzo fajnie się czyta. Dzięki za przygotowanie.

Offline Śpiochu

  • Global Moderator
  • Garden Of Eden
  • *****
  • Wiadomości: 4797
  • Płeć: Mężczyzna
  • Hail to the chief!
  • Respect: +1644
    • Fotografia Marek Śnioch
Odp: Zadyma w St. Louis 1991 - oczami GNR
« Odpowiedź #3 dnia: Marzec 02, 2017, 09:23:47 am »
0
Kawał świetnej roboty. Dzięki Sunset, że przez Ciebie pierwsze pół godziny dnia pracy spędziłem w nosem w komórce ;P I co ja mam teraz powiedzieć, jak mnie ktoś zapyta o co chodziło Axlowi w St.Louis? Może że to "skomplikowana sprawa" :P
...jeśli powyższy komentarz wydaje Ci się zbyt poważny, to zmień zdanie.

Offline Grzon

  • Garden Of Eden
  • ********
  • Wiadomości: 3611
  • Płeć: Mężczyzna
  • Respect: +887
Odp: Zadyma w St. Louis 1991 - oczami GNR
« Odpowiedź #4 dnia: Marzec 02, 2017, 09:27:07 am »
0
Dobry materiał!

Dobre studium przypadku co się może stać na imprezach masowych kiedy jedna strona zacznie przekraczać granice i efektem domina wszyscy zaczynają przekraczać granice...

Gunsi też przekroczyli granicę i na pomysł z powrotem na scenę było już za późno... Axl wspomina, że zszedł ze sceny żeby założyć szkła kontaktowe, ale on nie zakomunikował tego publiczności mówiąc: "k***a, soczewki mi wypadły idę założyć nowe" tylko "Thanks for the lame-ass security, I'm going home" :P

Offline domino236

  • Atittude
  • ******
  • Wiadomości: 1163
  • Płeć: Mężczyzna
  • Respect: +368
Odp: Zadyma w St. Louis 1991 - oczami GNR
« Odpowiedź #5 dnia: Marzec 02, 2017, 10:16:10 am »
0
Dzięki sunset, bardzo dobra robota. Więcej takich ciekawych tekstów z czasów świetności GNR ;)

Offline Bender

  • Byli moderatorzy/newsmani
  • Garden Of Eden
  • *****
  • Wiadomości: 3687
  • Płeć: Mężczyzna
  • Respect: +2184
Odp: Zadyma w St. Louis 1991 - oczami GNR
« Odpowiedź #6 dnia: Marzec 02, 2017, 11:01:40 am »
0
Wniosek po przeczytaniu nasuwa mi się jeden - Gunsi nigdy więcej nie powinni kończyć koncertu Rocket Queen.

Dziękuję @sunsetstrip za przybliżenie całej sytuacji. Co do samego koncertu to zaczął się od niesamowitej energii, widać jak już w pierwszym kawałku Axl wczuł się aż ponadto. To była dzika noc od samego początku.
GN'R 11.07.12 / 20.06.17 / 09.07.18
SLASH 13.02.13 / 20.11.14 / ...
WALKING PAPERS 12.06.14

Offline naileajordan

  • Atittude
  • ******
  • Wiadomości: 1716
  • Płeć: Kobieta
  • "So never mind the darkness"
  • Respect: +1741
Odp: Zadyma w St. Louis 1991 - oczami GNR
« Odpowiedź #7 dnia: Marzec 02, 2017, 11:38:50 am »
+1
Mam wrażenie, że...
... ciekawy tekst + dobre tłumaczenie + kontrowersyjna historia w tle = przepis na forumowy hit.
"Robiłem to w najlepszej wierze, jak mówił jeden gentleman, który uśmiercił swą żonę, gdyż była z nim nieszczęśliwa."

Offline Śpiochu

  • Global Moderator
  • Garden Of Eden
  • *****
  • Wiadomości: 4797
  • Płeć: Mężczyzna
  • Hail to the chief!
  • Respect: +1644
    • Fotografia Marek Śnioch
Odp: Zadyma w St. Louis 1991 - oczami GNR
« Odpowiedź #8 dnia: Marzec 02, 2017, 11:42:44 am »
0
Przy takich tematach ciekawostką jest to, że olbrzymia część użytkowników rzuci na to okiem, duża część użytkowników przeleci temat, cześć użytkowników przeczyta temat, kilka osób da lajka tematowi a parę osób podziękuję za taki temat.

Nie będzie tu ani gównoburzy, ani dyskusji na 15 stron. Jakbyśmy byli alternative nation to możnaby to rozbić na 15 newsów i chwalić się nimi na głównej :P
...jeśli powyższy komentarz wydaje Ci się zbyt poważny, to zmień zdanie.

Offline Bender

  • Byli moderatorzy/newsmani
  • Garden Of Eden
  • *****
  • Wiadomości: 3687
  • Płeć: Mężczyzna
  • Respect: +2184
Odp: Zadyma w St. Louis 1991 - oczami GNR
« Odpowiedź #9 dnia: Marzec 02, 2017, 12:22:40 pm »
0
Zawsze można na fb dawać clickbaity typu:
"Co się wydarzyło w St. Louis?"
"Kogo uderzył Axl?"
"Guns N' Roses wszczynają zamieszki!"
"Siniak Duffa"
"Zamieszki w St. Louis - wszystko przez znajomości"

Ale poleciałem pudelkiem  :rolleyes:
GN'R 11.07.12 / 20.06.17 / 09.07.18
SLASH 13.02.13 / 20.11.14 / ...
WALKING PAPERS 12.06.14

Offline maxi023

  • Better
  • *******
  • Wiadomości: 2663
  • Płeć: Mężczyzna
  • Respect: +1105
Odp: Zadyma w St. Louis 1991 - oczami GNR
« Odpowiedź #10 dnia: Marzec 02, 2017, 12:55:50 pm »
0
Kawał świetnej roboty zrobiłeś @sunsetstrip - dzięki.  :D

Offline daub

  • Byli moderatorzy/newsmani
  • Better
  • *****
  • Wiadomości: 2784
  • Płeć: Mężczyzna
  • Respect: +936
Odp: Zadyma w St. Louis 1991 - oczami GNR
« Odpowiedź #11 dnia: Marzec 02, 2017, 01:54:45 pm »
0
Dziękuje za podjęcie tematu.
...Kolejny dzień powszedni
Jak wam nie wstyd sprzedawać ludziom tylu bredni
Codziennie rano to samo zakłamanie
Gąszczem liter istoty zakrywanie ....

Offline Zqyx

  • Madagascar
  • ************
  • Wiadomości: 32197
  • Płeć: Mężczyzna
  • Respect: +2455
    • Bumblefoot fans Poland
Odp: Zadyma w St. Louis 1991 - oczami GNR
« Odpowiedź #12 dnia: Marzec 02, 2017, 02:04:35 pm »
0
Axl wspomina, że zszedł ze sceny żeby założyć szkła kontaktowe, ale on nie zakomunikował tego publiczności mówiąc: "k***a, soczewki mi wypadły idę założyć nowe" tylko "Thanks for the lame-ass security, I'm going home" :P

"What we've got here is failure to communicate" ;) Dzięki za tłumaczenie @sunset.
@Witek: jak będziesz robił "porządek" w dziale artykuły na stronie głównej, to myślę, że parę z artykułów ostatnio tłumaczonych w tym dziale przez forumowiczów warto też tam wrzucić. Ten na pewno :)
YSW

Offline Dekadansu

  • Patience
  • Wiadomości: 26
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +4
Odp: Zadyma w St. Louis 1991 - oczami GNR
« Odpowiedź #13 dnia: Marzec 02, 2017, 02:55:28 pm »
+1
Dobry materiał!

Gunsi też przekroczyli granicę i na pomysł z powrotem na scenę było już za późno... Axl wspomina, że zszedł ze sceny żeby założyć szkła kontaktowe, ale on nie zakomunikował tego publiczności mówiąc: "k***a, soczewki mi wypadły idę założyć nowe" tylko "Thanks for the lame-ass security, I'm going home" :P

Po części tak ale wszyscy dobrze wiemy, że Axl nigdy dobrym dyplomatom nie był... ;)

Offline Grzon

  • Garden Of Eden
  • ********
  • Wiadomości: 3611
  • Płeć: Mężczyzna
  • Respect: +887
Odp: Zadyma w St. Louis 1991 - oczami GNR
« Odpowiedź #14 dnia: Marzec 02, 2017, 03:08:40 pm »
0
Ale w swojej wypowiedzi wspomina o szkłach kontaktowych, a nic nie mówi o tym, że pieprznął mikrofonem w scenę i wybiegł :P

 

Paul Elliott – droga GNR do sukcesu (widziana od środka) - cz. 2 i ostatnia

Zaczęty przez naileajordan

Odpowiedzi: 4
Wyświetleń: 715
Ostatnia wiadomość Wrzesień 19, 2017, 10:17:49 am
wysłana przez mafioso