Maj 25, 2012, 11:37:37 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Jeśli posiadasz konto e-mail na WWW.WP.PL (Wirtualna Polska) - zalecamy zmianę adresu e-mail na znajdujący się na innym serwerze. Serwery wp.pl nie przepuszczają e-maili z forum, prawdopodobnie spowodowane jest to przez zabezpieczenia antyspamowe portalu Wirtualna Polska.
 
Strony: [1] 2 3 ... 9 Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Slash po Guns n' Roses (Przeczytany 15776 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Zqyx
attention seeker ;)
Redaktorzy
Madagascar
****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 21922


" sonic reducer "


WWW
Ť : Styczeń 06, 2007, 07:00:32 ť
0

Są tacy,którzy twierdzą,że Slash poza Gn'R niczego nie zdziałał i tacy,którzy są zdania,że dopiero w VR rozwinął skrzydła.

Oto temat dla Was.
Dyskusja na argumenty.
Za pyskówki,bądź obrażanie kogokolwiek istnieje "nagroda",ale nie chcecie jej poznać. ph3r  
Zapisane

Canis_Luna's  toxic twin brother !

"Życie jest cholernie zbyt krótkie,żeby wściekać się na to,czego nie masz,ciesz się tym,co masz." - Ron Thal "

" Bo Rybnik chciał  "  Slither

http://polakpotrafi.pl/projekt/flaga-na-koncert !!!

Zqyx: Za kogo Ty mnie masz?Sad Myszowata: Za pozbawionego wszelkich uczuć brutala!

Lubię to Tongue

Śpiochu
Paradise City
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 701




Ť Odpowiedz #1 : Styczeń 06, 2007, 08:36:51 ť
0

Przykład człowieka którego cieszy granie. Pod koniec działalności GNR miał zapewne świadomość jak wielkie pieniądze się za tym kryją, czuł się zapewnę tez jednym z filarów zespołu a przede wszystkim był połówką najlepszego duetu muzycznego w historii rocka.


... ale żeby mówić że niektórzy uważają że rozwinął skrzydła w VR... zqyx - nie rób sobie jaj  Cheesy VR w żadnym stopniu nie jest dla Slashera czymś nowym...
Zapisane

...don't you forget to put roses on my grave...

Shivel
Atittude
******
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1604


The future is ours!



Ť Odpowiedz #2 : Styczeń 06, 2007, 10:28:38 ť
0

Cytuj
Są tacy,którzy twierdzą,że Slash poza Gn'R niczego nie zdziałał i tacy,którzy są zdania,że dopiero w VR rozwinął skrzydła.
Nie zgodzę się z żadnym z tych twierdzeń.
VR to zespół, tworzący inną muzykę niż Gn'R. VR to czysty hard rock, podczas gdy Gn'R było "mieszanką" różnych styli muzycznych. Slash potrafił świetnie zagrać SCOM, by za moment przejść do WTTJ, a następnie do DTJ - po spokojnej balladzie następował ostry rockowy kawałek, a później "hiszpańskie" solo. Slash zdobył uznanie jako gitarzysta właśnie taką wszechstronnością, jaką prezentował w Gn'R. Tymczasem, moim zdaniem, w VR - jako w zespole grającym czysty hard rock - Slash się ogranicza.
Nie oznacza to oczywiście, że gra gorzej, czy też poniżej swojego poziomu. Wręcz przeciwnie - podoba mi się muzyka, tworzona przez VR oraz riffy Slasha. Mam na myśli małe zróżnicowanie muzyki VR - Slash ograniczył się do grania hard rocka.

Podsumowując: Slash gra to, co lubi i gra bardzo dobrze, jednak nie zachwyca dawną wszechstronnością i w pewien sposób ogranicza się jako gitarzysta.  
Zapisane

Zqyx
attention seeker ;)
Redaktorzy
Madagascar
****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 21922


" sonic reducer "


WWW
Ť Odpowiedz #3 : Styczeń 06, 2007, 10:30:46 ť
0

Cytuj

... ale żeby mówić że niektórzy uważają że rozwinął skrzydła w VR... zqyx - nie rób sobie jaj  Cheesy
Robię,co mogę  Cheesy  Podobnie,jak w temacie o VR,tak i tu wypowiem się po przesłuchaniu twórczości Slasha poza Gn'R,bo skoro tam zdaniem niektórych się marnował-a,co,słyszałem takie opinie Tongue,to poza Gn'R,działając na własny rachunek,a nie pod "kierunkiem" dyktatora Axla Tongue powinien osiągnąć więcej,czyż nie ?Wink
Ť Ostatnia zmiana: Styczeń 06, 2007, 10:31:11 wysłane przez zqyx ť Zapisane

Canis_Luna's  toxic twin brother !

"Życie jest cholernie zbyt krótkie,żeby wściekać się na to,czego nie masz,ciesz się tym,co masz." - Ron Thal "

" Bo Rybnik chciał  "  Slither

http://polakpotrafi.pl/projekt/flaga-na-koncert !!!

Zqyx: Za kogo Ty mnie masz?Sad Myszowata: Za pozbawionego wszelkich uczuć brutala!

Lubię to Tongue

smakol
Gość

Ť Odpowiedz #4 : Styczeń 06, 2007, 11:15:08 ť
0

nie powinien osiagnac wiecej bo jednak brak mu Axl'a - axl tez nie osiagnie wiecej bez slash'a ! copkolwiek by ktokolwiek mowil i jakiego gitarzyste mialoby newgn'r to miedzy slashem i axl'em byla chemia i mogli tworzyc razem genialna muzyke ! a tak wogole to slash rozwinal sie chyba bardziej w snakepit's niz w vr-moim zdaniem tam tworzyl co chcial bo top byla jego autorska kapela-i jak dla mnie duzo lepsza od vr muzycznie !  
Zapisane

szary
Gość

Ť Odpowiedz #5 : Styczeń 07, 2007, 03:36:44 ť
0

Cytuj
Są tacy,którzy twierdzą,że Slash poza Gn'R niczego nie zdziałał i tacy,którzy są zdania,że dopiero w VR rozwinął skrzydła.
Slash w Gunsach był moim zdaniem w swoim żywiole i tam powinien zostać. W Velvetach jest ograniczony albo sie sam tak ogranicza? nie wiem, w każdym razie mam wrażenie że tak jest, a może to przez to że lata robią swoje i Slash nie potrzebuje juz sie tak popisywać solówkami jak dawniej, tylko gra bo to lubi...
Zapisane

DrDrei
Scraped
**********
Offline Offline

Wiadomości: 8531


one more step to go


WWW
Ť Odpowiedz #6 : Styczeń 07, 2007, 04:28:07 ť
0

Cytuj
Slash w Gunsach był moim zdaniem w swoim żywiole i tam powinien zostać. W Velvetach jest ograniczony albo sie sam tak ogranicza? nie wiem, w każdym razie mam wrażenie że tak jest,
tez tak kiedys pomyslalem , widac nie jestem osamotniony w tej opinii.
a moze to wzgledy komercyjne - solowka nie moze byc za dluga bo jej w radiu nie puszcza?
albo Slash z chlopakami doszli do wniosku ze kazdy ma miec po rowno "muzycznie" do powiedzenia, czyli w zwiazku z tym on sie nie bedzie lansowal solowkami?
cokolwiek by to nie bylo to nie podoba mi sie za bardzo. wole SS niz VR, nie tylko ze wgledu na wokaliste, ale na calosc.

dla mnie waznym okresem w tworczosci Slasha jest Blues Ball. szkoda ze grali tam wylacznie covery ale mam wrazenie ze Slash sprawdzilby sie w takim bluesrocku. kwestia czy znalazl by to tego wykonawcow, z Teddym ZigZagiem by sie pewnie dogadal. Blues Ball swiadczyl o wszechstronnosci Slasha, ale brak nagranej wtedy plyty chyba mowi nam ze on to traktowal tylko jako odskocznie po odejsciu z GNR i te koncerty to bylo cos co zapelnialo mu czas. mysle ze on lubi grac bluesa, tylko pewnie traktuje to jako takie zajecie "po godzinach".moja cicha nadzieja jest ze Slash nagra kiedys jakas plyte jesli nie calkowicie bluesowa, to chociaz z elementami bluesa.
Zapisane

GUNS AND ROSES

la banda mas peligrosa del planeta



www.czlowiekorkiestra.blog.onet.pl

Boski_Krzychu
SG-1
Zasłużeni
Atittude
*****
Offline Offline

Wiadomości: 1787


Al kocholik


WWW
Ť Odpowiedz #7 : Styczeń 09, 2007, 12:41:22 ť
0

Hmm.. jak dla mnie z tym ograniczaniem się jednak jest trochę przesady, nie mówię, że się nie ogranicza bo faktycznie tak jest ale wynika to z tego, że VR to zespół Dave'a, Duff'a, Matt'a, Slash'a i Scott'a a nie projekt sygnowany nazwiskiem Slash'a jak to miało miejsce w Slash's Snakepit.. W VR nie ma miejsca na długie solówki, ale te z Fall To Pieces, Slithera, Loving The Alien czy chociażby z You Got No Right są świetne, przemyślane, grane z uczuciem, nie mówiąc o reszcie Smiley Jeżeli nawet na płycie w jakimś stopniu się ogranicza to na koncertach już jest inaczej...
A poza tym ilekroć czytałem jakąkolwiek recenzję Contrabandy to w każdej był chwalony własnie za solówki i za to, że w ogóle one tam są bo w obecnej muzyce rockowej coraz mniej zespołów w ogóle je grywa..
Zobaczymy jak będzie na kolejnym albumie VR, ale wydaje mi się, że jeszcze bardziej się ograniczy.. no ale zobaczymy...
Ť Ostatnia zmiana: Styczeń 09, 2007, 12:50:52 wysłane przez Boski_Krzychu ť Zapisane

Jakubu
Gość

Ť Odpowiedz #8 : Styczeń 09, 2007, 01:21:09 ť
0

slash zawsze bedzie sie kojazyl z guns n' roses a guns n' roses z slash'em
Zapisane

DrDrei
Scraped
**********
Offline Offline

Wiadomości: 8531


one more step to go


WWW
Ť Odpowiedz #9 : Styczeń 09, 2007, 04:04:49 ť
0

Cytuj
Zobaczymy jak będzie na kolejnym albumie VR, ale wydaje mi się, że jeszcze bardziej się ograniczy.. no ale zobaczymy...
tego sie wlasnie obawiam... no ale coz moze w jakis inny sposob to chlopaki zrekompensuja
Zapisane

GUNS AND ROSES

la banda mas peligrosa del planeta



www.czlowiekorkiestra.blog.onet.pl

shadow27
Welcome to the jungle
*
Offline Offline

Wiadomości: 129




Ť Odpowiedz #10 : Styczeń 11, 2007, 12:12:01 ť
0

osobiście uważam iż slash się zmienil ..ale teraz ma 2 dzieci zaje fajnych i tylko to tlumaczy jego zachowanie ...ogólnie facet odniósł sukces w każdej dziedzinie życia -ma kasę ,sławę,żone zajefajną i 2 najładniejszych dzieci na świecie!!!!i mówcie co chcecie ale tak jest ... też bym tak chciała Smiley
Zapisane

[img]http://www.gunnertemple.com/jenny/AxlGal1/Axl_01.JPG\' border=\'0\' alt=\'grafika zapastowana przez użytkownika\' /]

`życie to dożywotnia kara śmierci`

`kiedy w końcu będzie fan club -czekamy!`

RocketQueen
Emerytowani moderatorzy
Better
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2996


'Take me down to the Paradise City...take me home'



Ť Odpowiedz #11 : Styczeń 12, 2007, 04:32:06 ť
0

Ja mam takie wrazenie, że własnie dzieki Axlowi, Slash tyle zdziałał w Gn'R - tzn mam na myśli to, że Axl swoim perfekcjonizmem mobilizował Slasha do stworzenia tak świetnych riffów. Wpływał na każdego - w pewnym sensie można powiedzieć, żę wprowdzał dyktaturę - ale to wyszło na dobre muzyce - muzykom i ich przyjaźni napewno nie...

Co do Slasha w VR - postrzegam to raczej jako zabawę, Slash nie chce stworzyć czegoś co zachwyci cały świat - chce grać hardrocka i niewątpliwie to mu wychodzi, chociaż nie zachwyca tym co kiedyś.. Jak to kiedyś Slash powiedział w wywiadzie: "Dostałem drugą szansę, to niesamowite, ze mogę znowu stać na scenie i się dobrze bawić" [czy jakoś tak..]. I jak powiedział Matt o Gunsach: "To były wspaniałe czasy. Czy to się powtórzy? Nigdy! Takie rzeczy zdarzają się tylko raz w zyciu". [pewnie troche poprzekręcałam Wink].

W każdym razie, Slash chciał kiedyś być jak jego idole z dzieciństwa, teraz patrzy na to nieco inaczej. wie, że nie stworzy już takiej drugie AFD czy UYI. 'Troche' zmieniły się czasy, ale przede wszystkim zmienił się sam Slash i reszta.

 
Zapisane



nowy nr gg : 12071320

smakol
Gość

Ť Odpowiedz #12 : Styczeń 12, 2007, 05:52:39 ť
0

Z tym wplywem axla to jak dla mnie przesada--ten koles zrobile te riffy a axl nie byl takim dysktatorem podczas nagrywania AFD !  
Zapisane

Shivel
Atittude
******
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1604


The future is ours!



Ť Odpowiedz #13 : Styczeń 12, 2007, 11:23:10 ť
0

Cytuj
Jak to kiedyś Slash powiedział w wywiadzie: "Dostałem drugą szansę, to niesamowite, ze mogę znowu stać na scenie i się dobrze bawić" [czy jakoś tak..]. I jak powiedział Matt o Gunsach: "To były wspaniałe czasy. Czy to się powtórzy? Nigdy! Takie rzeczy zdarzają się tylko raz w zyciu". [pewnie troche poprzekręcałam Wink].
Dokładnie:
Slash: "Grałem w wielu kapelach, zagrałem mnóstwo koncertów. Teraz rozumiem, co jest ważne. To wspaniałe, że mam drugą szansę." (Być może mam z innego wywiadu.)
Matt: "To było wspaniałe doświadczenie i piękne czasy. Czy to się powtórzy? Nigdy! Takie rzeczy są niepowtarzalne."
Smiley

Co do wpływu Axla na Slasha: nigdy nie patrzyłam na to w ten sposób, jednak chyba zgodzę się z Twoim zdaniem, Rocket Queen Smiley
Obecność Axla, jego perfekcjonizm i ciągłe dążenie do doskonałości z pewnością mobilizowały cały zespół.  
Zapisane

owsik
magister guns n'roses
Garden Of Eden
********
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4060




Ť Odpowiedz #14 : Styczeń 13, 2007, 01:07:35 ť
0

tylko mi nie mowcie, ze uważacie, że Slash niczego nie osiągnął poza Gn'R!!!
no przecież Slashsnakepit, blues ball to nie jest nic. poza tym grał z wieloma innymi muzykami.
a co do wypowiedzi, że Axl bez Slasha i Slash bez Axla nic nie moga osiągnąć, no to przepraszam za słowa, ale to jakieś dyrdymały i głupoty. Axl doskonale sobie poradzi bez Slasha i Slash bez Axla. to samo tyczy się pozostałych członków Gn'R. To wlasnie dlatego Guns N'Roses sa legendą. oni poprostu są, byli i będą wyjątkowymi jednostkami, które kiedys się spotkały i zrobiły coś cudwonego, coś co nazywamy Guns n'Fuking Roses.
i prosze was bez bzdur.
 cool  
Zapisane

AC/DC, 17.03.2009 YEAH !!!
MOTORHEAD, 4.07.2009 YEAH !!!
AEROSMITH, 1.07.2010 YEAH !!!
ELTON JOHN, 7.07.2012 ...

Strony: [1] 2 3 ... 9 Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:

Theme by m3talc0re. Powered by SMF 1.1.15 | SMF © 2006-2007, Simple Machines MySQL | PHP | XHTML | CSS
Back To Top