Maj 25, 2012, 11:20:18 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: NighTrainLista Zaprasza: www.apps.facebook.com/nightrainlista
Czat: www.gunsnroses.com.pl/czat.php
Blog o projektach solowych: www.solo.gunsnroses.com.pl
 
Strony: [1] 2 3 4 Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: moje spotkanie z Velvet Revolver (Przeczytany 10472 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
pompon
Zasłużeni
Atittude
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1131




Ť : Marzec 26, 2008, 01:44:24 ť
0

Była godzina 17:30 czasu lokalnego, kiedy dotarliśmy pod cudowny obiekt,
zwany Carling Academy Brixton, do którego był już przyklejony
dłuugi sznur fanów Velvet Revolver... ustawiłem się za nim grzecznie ze
Śliwką w oczekiwaniu na Jędrusia, który pędził z pracy. Nie minęło 15
min. kiedy J.J. nas znalazł i powiedział, że mnie (osobę posiadająco
VIPowski bilet) kolejka nie obowiązuje- I PRAWDA Cheesy Stanąłem przed
wszystkimi z grupą 10 osobową (później zamieniła się w ok. 50 osobową)
wybrańców mających spotkać zespół osobiście!
Otworzyły się drzwi- bardzo miła pani zaczęła skrupulatnie rozdawać
białe koperty i zabierać potwierdzenia przelewu i dane osoby, która
zamawiała ten bilet- myślelismy, że będzie w tym miejscu problem,
ponieważ to J.J. zamawiał mi bilet, ale nic barzdiej mylnego- pani się
uśmiechnęłą, kiedy usłyszała, że to "gift" i pozwoliła już tylko mi
wejść na korytarz...
W kolejce trzymałem koszulkę do podpisania i zwinięty obraz dla Slasha,
przy czym starałem się odpakować białą kopertę, którą dostałęm na
wejściu... Poczułem się tak szczęśliwy, kiedy wyleciało z niej
zalaminowane na sznurku zaproszenie na backstage, zdjęcie zespołu, oraz
kostki do gitary!!!
Kolejka posuwała się z 1m/5min, bo co chwila ktoś za nas dochodził a już
brakowało miejsca na tym krótkim korytarzyku.
W końcu nastała ta chwila- ta miła pani- przewodniczka kazała nam iść za
sobą- przedzierając się przez wąskie i niskie (przynajmniej dla mnie)
korytarze doszliśmy całą ekipą do TEGO (!) miejsca- czyli zwykłego
stolika przykrytego jakąś kolorową szmatką i 4 krzesła Smiley Jeszcze parę
instrukcji po angielsku i czekanie...
Oczywiście kto pierwszy się pojawił? SLASH!!! Po nim wszedł Matt z
Duffem i na końcu Dave (zabrakło wokalisty Scotta, ale ja mam go
osobiście w pępku i dla mnie nie był ważny w tym składzie- przynamniej
skurw.. potwierdził jaki ma stosunek do fanów, a przede wszystkim to, że
faktycznie Velveci się rozpadają i niedługo chłopcy zaczną szukać nowego
wokalisty). Wracając do samego Ich wejścia- to napawdę niesamowite
uczucie, kiedy do tego samego pomieszczenia, w którym oddychasz i serce
Ci się wyrywa z klaty wchodzą Twoi Idole, których słuchasz i na którch
punkcie masz świra już dobre paręnaście lat, których oglądasz codziennie
w internecie, na teledyskach i koncertach, których plakaty wieszasz na
ścianie... to jest wrażenie jakby do pokoju wchodziły postaci z wosku,
posągi, które nawet jak otworzą usta i coś powiedzą, to Ty nadal w to
nie wierzysz! Byłem, jak wcześniej wspominałem ok. 10 w kolejce, so
wszystko widziałęm jak na dłoni... Slash sobie usiadł wygodnie i
pierwsze co, to włożył papierosa do ust, ale chyba ze wzgledów
bezieczeństwa ktoś mu to odradził, so zaczął bawić się zapalniczką Smiley
Ludzie zaczęli podchodzić do zespołu z gadżetem do podpisania... w tym
momencie mój orgazm był podobny do tego sprzed 2 lat, kiedy to Axl
złapał moją flagę!
Nastała moja kolej- zdenerwowany podszedłem do Dave'a, który zapytał się
co przyniosłem do podpisania, kiedy rzuciłem na stół koszulkę,
uśmiechnął się i odpowiedział ze zdziwieniem: "Wow! Cool! T-shirt!" Po
podaniu mu dłoni przeszedłem do Duffa, przy którym już podałem Slashowi
obraz, mówiąc że to "small gift", Slash spojrzał na mnie i z uśmiechem
na twarzy odpowiedział "not so small Smiley", po czym dodał: "what is
that?", ja kalecząc piękny angielski odpowiedziałem tylko, że "my
paint", nie zrozumiał za pierwszym razem, więc spytał ponownie, ja
odpowiedziałem tak samo i wtedy kiedy mnie zrozumiał uśmiechnął się
jeszcze bardziej i powiedział coś w stylu "ok! Great! Thx" i odłożył
płótno na bok, jeszcze ostatni członek zespołu, czyli Matt i pamiątkowe
zdjęcie (które dostanę za jakiś czas)- Matt mnie poprosił, abym
przytrzymał koszulkę, w tym momencie zagadał mnie jeszcze Duff, pytając
się z ciekawości "Where are you from? ...Greece?" a ja odparłem, że "no,
I came from Poland" -"Oooo...Poland, it's cool" i po tych słowach
stanąłem za zespołem do pamiątkowej foty... Ta magiczna chwila trwała
może z 0,5 min, ale dla mnie jako fana każdy ruch, gest był
niezapomniany, jeszcze po mnie było z 2 facetów i w końcu Matt nie
wytrzymał i się zapytał: "Where are girls?" po czym pojawiła się
pierwsza fanka i chłopacy odetchnęli z ulgą i z uśmiechem na twarzach...
Niestety nie mogliśmy stać tam dłużej i pan poprosił nas abyśmy opścili
salę- wtedy zleciałem na dół i niepostrzeżenie dla jednego z ochrony
udałem się pod samą scenę (niestety nasze bilety były na Circle, czyli
na balkon)! Skakałem pod nią jak podczas Gunsów. Niestety! Skrupulatni
j*b.. anglicy zaczęli raz jeszcze sprawdzać bilety i jeden z ochrony
odprowadził mnie na balkon- miejsca okazały się jednak lepsze niż
przypuszczałem- zespół miałem jak na dłoni- spokojnie odłożone gadżety i
piwko pod nogami, a za sobą jakiś tysiąc fanów. Nogi mi same latały...
Smiley 2 niezłe supporty, kupno pamiątki z Londynu- koszulki z tournee VR 08
i czekanie na koncert...
Nie będę już opisywał całej setlisty i niezapomnianych chwil przy każdym
osobno utworze, ale powiem, że to było COŚ!: 3 utwory Gunsów, solówki
Slasha, którego wszędzie było pełno na scenie- biegał, skakał, cieszył
się grą...COŚ CUDOWNEGO!
<a href="http://www.youtube.com/v/VYH4Rtpbuo4&amp;ap=%2526fmt%3D18&amp;rel=0" target="_blank">http://www.youtube.com/v/VYH4Rtpbuo4&amp;ap=%2526fmt%3D18&amp;rel=0</a>

Po koncercie jak to ja, straciłęm głos... Więcej Smiley opowiem jak wrócę Cheesy



Ť Ostatnia zmiana: Marzec 26, 2008, 01:50:15 wysłane przez pompon ť Zapisane


Kirzen
Paradise City
*****
Offline Offline

Wiadomości: 543




Ť Odpowiedz #1 : Marzec 26, 2008, 02:02:49 ť
0

Człowieku, teraz możesz powiedzieć, że przeżyłeś dobrze swoje życie i spokojnie odejść z tego pięknego świata  Wink
Zapisane


Boski_Krzychu
SG-1
Zasłużeni
Atittude
*****
Offline Offline

Wiadomości: 1787


Al kocholik


WWW
Ť Odpowiedz #2 : Marzec 26, 2008, 02:04:08 ť
0

zabrakło wokalisty Scotta, ale ja mam go
osobiście w pępku i dla mnie nie był ważny w tym składzie- przynamniej
skurw.. potwierdził jaki ma stosunek do fanów, a przede wszystkim to, że
faktycznie Velveci się rozpadają i niedługo chłopcy zaczną szukać nowego
wokalisty
Gdybyś poczytał relacje ze wszystkich "meet and greet" wiedziałbyś, że Scott nie uczestniczy w tym procederze..nie było go ani na jednym.. może to źle, może dobrze zależy jak na to patrzeć..ale branie kasy za spotykanie się z fanami to porażka.. i tu VR ma u mnie wielkiego minusa..

Ale ogólnie relacja świetna..pozazdrościć!

Pozdro Wink
Zapisane

Sonia
Reckless Life
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 202


All Beauty Must Die



Ť Odpowiedz #3 : Marzec 26, 2008, 02:51:59 ť
0

Gratulacje Smiley To musiało być cudne przeżycie, mi by się dziób nie zamykał i bym pieprzyła jak wiele dla mnie znaczą Slash i Duff, jak ważna jest dla mnie muzyka, bla bla bla Cheesy

A jaki obraz dałeś Slashowi? Smiley
Zapisane

I don't believe in the existence of angels
But looking at you I wonder if that's true

lamf
Atittude
******
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1606




Ť Odpowiedz #4 : Marzec 26, 2008, 04:00:15 ť
0

Dobrze, że przypadkiem nie wymsknęło Ci się, że Axl miał na sobie Twoją flagę.  Wink
Zapisane

look - don't touch; touch - don't taste; taste - don't swallow

***

but nobody pulled the trigger they just stepped aside

***

You wanna antagonize me? Antagonize me, motherfucker! Get in the ring, motherfucker! And I'll kick your bitchy little ass! Punk.

***

lamf: Ale masz Bluetootha?
rose84: Nie, ja mam Orange!
Cheesy Cheesy Cheesy

***

Gdzieś w głębokim, miasteczkowskim lesie. Autobus. Dzwoni telefon. Jeden sygnał, drugi.
- Halo? Grzesiu, mogę odebrać czy to był tylko sygnał? - mówi rose84 do Zqyxa, tuż po odebraniu połączenia od niego.
Cheesy Cheesy Cheesy Cheesy Cheesy

***

My idea was to build Liverpool into a bastion of invincibility. Napoleon had that idea and he conquered the bloody world! And that's what I wanted. For Liverpool to be untouchable. My idea was to build Liverpool up and up and up until eventually everyone would have to submit and give in.
Bill Shankly - he made the people happy.

***

15.04.1989 - JUSTICE FOR THE 96

Ahmet
Doc
Global Moderator
One In A Million
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 7111


I've got levitation



Ť Odpowiedz #5 : Marzec 26, 2008, 04:33:59 ť
0

bracie, od dziś jesteś uświęcony... to tak jakbyś mógł sie spotakć na żywo z jezusem albo Mahometem...
Zapisane


Slither
Global Moderator
Garden Of Eden
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 3519


Dobry BAN nie jest zły


WWW
Ť Odpowiedz #6 : Marzec 26, 2008, 04:46:24 ť
0

ja też tak chce
Zapisane

http://solo.gunsnroses.com.pl/
http://statigr.am/sw1ety

<user> Dzień dobry Panie Moderatorze.
<mod> Cóż za oficjalny ton Wink
<user> na innych forach ludzie mają szacunek do moderatorów.
<user> można by to wprowadzić i u nas.
<user> chociaż pewnie nie przejdzie, nasi modzi to wredne k***y.
**************************************************************************************
Życie moderatora zatruwają dwa problemy: tępi i inteligentni użytkownicy.
***************************************************************************************
"A we mnie samym wilki dwa,
oblicze dobra, oblicze zła,
 walczą ze sobą nieustannie,
 wygrywa ten którego karmię"

Witek
Administrator
One In A Million
******
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 7135



WWW
Ť Odpowiedz #7 : Marzec 26, 2008, 05:25:59 ť
0

Hmm jesteś moim idolem pompon, wiesz?Tongue to musiało być nieziemskie przeżycie... my sobie możemy tylko wyobrazić Smiley
Zapisane

http://www.komentujnieobrazaj.pl/

Witold tylko i wyłącznie Kasiowy :-)

rose84
One In A Million
*********
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5092


Prosacówna Zeppelinka



Ť Odpowiedz #8 : Marzec 26, 2008, 05:28:24 ť
0

jestem pod wrażeniem  Cheesy to spotkanie musiało być niesamowite, zresztą łatwo jest mi sobie wyobrazić co może czuć fan Gunsów spotykając Slasha i Duff'a...ja pewnie bym się rozpłynęła i zaniemówiła... Wink Ahmet ma rację... w pewnym stopniu się uświęciłeś  Cheesy

wrzuć fotkę obrazu, który dostał Slash Wink
Zapisane


Witek
Administrator
One In A Million
******
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 7135



WWW
Ť Odpowiedz #9 : Marzec 26, 2008, 05:29:32 ť
0

Cytuj
i zaniemówiła.
Nie uwierzę Wink
Zapisane

http://www.komentujnieobrazaj.pl/

Witold tylko i wyłącznie Kasiowy :-)

Hubik
Zasłużeni
Street of dreams
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 11122


Edomaniak



Ť Odpowiedz #10 : Marzec 26, 2008, 05:40:08 ť
0

Nieźle. Spotkać się ze Slashem i Duffem to na pewno zarąbiste uczucie. Szkoda, tylko, że to tak krótko trwało, ale nawet te chwile warto było pewnie przeżyć. Gratuluję.
Zapisane

             

 

RocketQueen
Emerytowani moderatorzy
Better
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2996


'Take me down to the Paradise City...take me home'



Ť Odpowiedz #11 : Marzec 26, 2008, 06:01:53 ť
0

cóż, ja marze o autografie Slasha, a o spotkaniu na żywo to już w ogóle..
zazdroszczę.
Zapisane



nowy nr gg : 12071320

Slither
Global Moderator
Garden Of Eden
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 3519


Dobry BAN nie jest zły


WWW
Ť Odpowiedz #12 : Marzec 26, 2008, 06:26:13 ť
0

Relacja innego szczęśliwca:

http://specktra.net/f183/look-i-met-velvet-revolver-w00t-93940/
Zapisane

http://solo.gunsnroses.com.pl/
http://statigr.am/sw1ety

<user> Dzień dobry Panie Moderatorze.
<mod> Cóż za oficjalny ton Wink
<user> na innych forach ludzie mają szacunek do moderatorów.
<user> można by to wprowadzić i u nas.
<user> chociaż pewnie nie przejdzie, nasi modzi to wredne k***y.
**************************************************************************************
Życie moderatora zatruwają dwa problemy: tępi i inteligentni użytkownicy.
***************************************************************************************
"A we mnie samym wilki dwa,
oblicze dobra, oblicze zła,
 walczą ze sobą nieustannie,
 wygrywa ten którego karmię"

Piotrek1982
Reckless Life
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 216




Ť Odpowiedz #13 : Marzec 26, 2008, 06:56:41 ť
0

Ja nie moge, ale szczesciarz. Szkoda ze tak malo gadales, ale to i tak wiecej niz ja bym z siebie wydusil w takiej sytuacji. Mogles zapytac czy jest nadzieja na ich przyjazd do naszego smutnego kraju... Swoja droga ciekawe dlaczego Duff stwierdzil ze mozesz byc z Grecji... hmmm. Gratuluje spotkania  :vampire:
Zapisane

mafioso
Newsman
One In A Million
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 6294



WWW
Ť Odpowiedz #14 : Marzec 26, 2008, 08:58:38 ť
0

Powiem krótko - zajebiście CI ZAZDROSZCZĘ  Cool

PS.: Było błagać Slasha na kolanach żeby wpadł na koncert do Polski. Toż to bóg  :vampire:
Ť Ostatnia zmiana: Marzec 26, 2008, 09:01:33 wysłane przez mafioso ť Zapisane

Moje relacje z koncertów



Ludzie mówią, że jestem pijakiem, chodnikowym równym chłopakiem ...

... i lubię spacery Cheesy

Strony: [1] 2 3 4 Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:

Theme by m3talc0re. Powered by SMF 1.1.15 | SMF © 2006-2007, Simple Machines MySQL | PHP | XHTML | CSS
Back To Top