NighTrain Station Guns N' Roses

Guns N' Roses => Aktualności => Wątek zaczęty przez: mafioso w Luty 24, 2012, 09:27:31 pm

Tytuł: Gunsi w Silver Spring (The Filmore) - 23.02.2012.
Wiadomość wysłana przez: mafioso w Luty 24, 2012, 09:27:31 pm
Miejsce: The Filmore (Silver Spring, MD, USA)
Support: Electric Sun

Setlista:
00. Luck Intro
01. Chinese Democracy
02. Welcome To The Jungle
03. It's So Easy
04. Mr. Brownstone
05. Sorry
06. You're Crazy
07. Estranged
08. Rocket Queen
09. Richard Fortus Guitar Solo  (James Bond Theme)
10. Live and Let Die 
11. This I Love
12. Used To Love Her
13. Motivation (Tommy Stinson on vocals)
14. Dizzy Reed Piano Solo (Baba O' Riley)
15. Street of Dreams
16. You Could Be Mine
17. DJ Ashba Guitar Solo (Mi Amor)
18. Sweet Child O' Mine
19. Instrumental Jam  (Another Brick In The Wall Pt. 2)
20. Axl Rose Piano Solo
21. November Rain
22. Bumblefoot Guitar Solo (Pink Panther Theme)
23. Don't Cry
24. Shackler's Revenge
25. Civil War
26. Knockin' On Heaven's Door
27. Nightrain

Bisy:
28. Madagascar
29. Better
30. Patience
31. Paradise City

http://www.youtube.com/watch?v=cCjPediuw98
Tytuł: Odp: Gunsi w Silver Spring (The Filmore) - 23.02.2012.
Wiadomość wysłana przez: Zqyx w Luty 24, 2012, 09:43:07 pm
Zmiana:o
Tytuł: Odp: Gunsi w Silver Spring (The Filmore) - 23.02.2012.
Wiadomość wysłana przez: Witek w Luty 24, 2012, 10:02:38 pm
Jaka zmiana?:P
Tytuł: Odp: Gunsi w Silver Spring (The Filmore) - 23.02.2012.
Wiadomość wysłana przez: Platypus w Luty 24, 2012, 10:05:26 pm
Pewnie chodzi o brak Dexter Intro. :) Standardowy set.
Tytuł: Odp: Gunsi w Silver Spring (The Filmore) - 23.02.2012.
Wiadomość wysłana przez: judastpriest w Luty 25, 2012, 08:19:23 am
od kilku koncertów zamiast Riff Raffa i Whole Lotta Rosie, You're Crazy i Used To Love Her...tak trzymać.Mogliby jeszcze przypomnieć dawno nie grane Double Talkin Jive, Pretty Tied Up, Bad Obsession, Perfect Crime - chociaz nie wiem czy Axla by się nie zasapał
Tytuł: Odp: Gunsi w Silver Spring (The Filmore) - 23.02.2012.
Wiadomość wysłana przez: Zqyx w Luty 25, 2012, 10:00:11 am
Pewnie chodzi o brak Dexter Intro. :) Standardowy set.


Otóż to  :) 
Luck intro:

http://www.youtube.com/watch?v=PLtkWmEPcKU (http://www.youtube.com/watch?v=PLtkWmEPcKU)

Dexter intro:
http://www.youtube.com/watch?v=ej8-Rqo-VT4 (http://www.youtube.com/watch?v=ej8-Rqo-VT4)

Nie wiem, jak Wam, ale mnie zdecydowanie bardziej podchodzi intro z Dextera. Może dlatego, że oglądam serial.
Tytuł: Odp: Gunsi w Silver Spring (The Filmore) - 23.02.2012.
Wiadomość wysłana przez: Śpiochu w Luty 25, 2012, 10:28:07 am
To "Luck" jest nudne wręcz... A Dexter ma niesamowicie rozpoznawalne intro
Tytuł: Odp: Gunsi w Silver Spring (The Filmore) - 23.02.2012.
Wiadomość wysłana przez: el_loko w Luty 25, 2012, 10:35:28 am
I pasujące do ChD jak pięść do nosa.
Najlepsze było to unknown czy tam General.
Tytuł: Odp: Gunsi w Silver Spring (The Filmore) - 23.02.2012.
Wiadomość wysłana przez: arkadiusss w Luty 25, 2012, 01:26:48 pm
Zaczepiście mi się set podoba :) doskonały wręcz. Chciałbym jeszcze TWAT'a, ale wiem, że nie ma co liczyć...
Tytuł: Odp: Gunsi w Silver Spring (The Filmore) - 23.02.2012.
Wiadomość wysłana przez: gloomy w Luty 25, 2012, 01:56:34 pm
Double Talkin Jive, Pretty Tied Up, Bad Obsession, Perfect Crime
tutaj to chyba tylko DTJ jest warte zagrania na koncercie, reszta jest słaba w porównaniu z resztą setu
Tytuł: Odp: Gunsi w Silver Spring (The Filmore) - 23.02.2012.
Wiadomość wysłana przez: Platypus w Luty 25, 2012, 02:14:16 pm
Ja bym skrócił przydługie KOHD i dodał PTU do setu. :)
Tytuł: Odp: Gunsi w Silver Spring (The Filmore) - 23.02.2012.
Wiadomość wysłana przez: bricked w Luty 25, 2012, 09:23:05 pm
Slash grywał Godfather theme, a Fortus i Bumblefoot grają james bond i pink panthere theme :D :P
Tytuł: Odp: Gunsi w Silver Spring (The Filmore) - 23.02.2012.
Wiadomość wysłana przez: arkadiusss w Luty 25, 2012, 10:26:57 pm
Double Talkin Jive, Pretty Tied Up, Bad Obsession, Perfect Crime
tutaj to chyba tylko DTJ jest warte zagrania na koncercie, reszta jest słaba w porównaniu z resztą setu
Ty chyba nie piszesz serio? Te piosenki miażdżą każdą z ChD, już nie mówiąc o jakimś tragicznym Motivation. No może poza TWAT'em.
Tytuł: Odp: Gunsi w Silver Spring (The Filmore) - 23.02.2012.
Wiadomość wysłana przez: smakol w Luty 25, 2012, 10:30:06 pm
Całkowicie się zgadzam...
Tytuł: Odp: Gunsi w Silver Spring (The Filmore) - 23.02.2012.
Wiadomość wysłana przez: Artur78 w Luty 25, 2012, 10:34:27 pm
Double Talkin Jive, Pretty Tied Up, Bad Obsession, Perfect Crime
tutaj to chyba tylko DTJ jest warte zagrania na koncercie, reszta jest słaba w porównaniu z resztą setu
Ty chyba nie piszesz serio? Te piosenki miażdżą każdą z ChD, już nie mówiąc o jakimś tragicznym Motivation. No może poza TWAT'em.
Bez przesady.....
Tytuł: Odp: Gunsi w Silver Spring (The Filmore) - 23.02.2012.
Wiadomość wysłana przez: Nieuchwytny w Luty 25, 2012, 10:36:22 pm

Ty chyba nie piszesz serio? Te piosenki miażdżą każdą z ChD, już nie mówiąc o jakimś tragicznym Motivation. No może poza TWAT'em.

a bez slasha rose and gunses już nigdy nie będzie takie samo  :facepalm:
Tytuł: Odp: Gunsi w Silver Spring (The Filmore) - 23.02.2012.
Wiadomość wysłana przez: arkadiusss w Luty 25, 2012, 10:40:44 pm
Cieszę się, że tak sądzisz. To wiele zmienia w moim życiu.
Tytuł: Odp: Gunsi w Silver Spring (The Filmore) - 23.02.2012.
Wiadomość wysłana przez: Nieuchwytny w Luty 25, 2012, 10:52:31 pm
cieszę się że się cieszysz, jednak wciąż nie rozumiem jak wymienione wcześniej utwory (oprócz dtj) mogą "miażdżyć" COKOLWIEK z ChD :(
chyba książeczke bo jest papierowa :)
Tytuł: Odp: Gunsi w Silver Spring (The Filmore) - 23.02.2012.
Wiadomość wysłana przez: arkadiusss w Luty 25, 2012, 11:16:26 pm
Pod względem: melodii, wykonania instrumentalnego, wokalu, subiektywnie stylumi tego, że słychać w tym coś wiecej niż "doskonałą" 14 letnią produkcję. Mają w sobie tą iskrę, której brakuje p na ChD. Nie ma tej sterylności brzmienia, jest czysta energia.
Tytuł: Odp: Gunsi w Silver Spring (The Filmore) - 23.02.2012.
Wiadomość wysłana przez: Artur78 w Luty 25, 2012, 11:52:06 pm
A tak poza tym to wszystko bez sensu.....CHD jest ''inne'' bo takie miało być w założeniu autora,to zupełnie inne brzmienie.Jak chcesz to sobie porównuj dalej.Takie wypowiedzi jakby to twój gust i wizja siedziała w głowie Axla i reszty chłopaków....i nie udało się nagrać takiej w twoim guście,bo CHD nie brzmi jak powinna,śmieszne,nagrywaj swoją ''energię'' jak potrafisz ,jak ci pasuje,
Tytuł: Odp: Gunsi w Silver Spring (The Filmore) - 23.02.2012.
Wiadomość wysłana przez: arkadiusss w Luty 26, 2012, 12:22:49 am
Nie napisałem, że ChD jest zła. Jest po prostu gorsza. Nie ma w niej tej energii, jest sterylność. Bądźmy szczerzy, gdyby nie ta energia nikt by nie wiedział dziś kto to Axl, czy Slash.  Ludzie pokochali ich za tamten styl. I ChD i piosenki z niej są wykastrowane z tego wszystkiego co cechowało albumy, za które ludzie ich pokochali. Muzyka była w większości ostra i brudna w odróżnieniu od tego co się wtedy puszczało i dlatego byli wielcy. Już nie zapełniają tych wielkich stadionów, bo nie grają połowy koncertowych hitów i bo nie ma składu Appetite czy illusion.  A piosenki z ChD na koncertach nie mają tyle energii, przykro mi, brzmią duuuuzo lepiej na płycie niż na żywo, w odróżnieniu od tamtych.
Tytuł: Odp: Gunsi w Silver Spring (The Filmore) - 23.02.2012.
Wiadomość wysłana przez: el_loko w Luty 26, 2012, 12:39:01 am
O tak, bo tamte utwory na żywo brzmiały lepiej niz na płycie... słyszałeś jakis bootleg z tamtych czasów? Własnie wtedy te piosenki brzmialy jakby ktoś im uciał jaja, na płycie trzech gitarzystów; na koncercie  dwóch.
Faktycznie dopracowanie nagrania to wielka zbrodnia, lepiej żeby słuchanie sprawiało ból a melodii nie było słychać przez tą niby 'energie'.
Wystarczy posłuchać Nightrain z AFD i Nightrain z 2006. Drugi bije na głowę każdą wersje starego składu.
Tytuł: Odp: Gunsi w Silver Spring (The Filmore) - 23.02.2012.
Wiadomość wysłana przez: Artur78 w Luty 26, 2012, 12:47:54 am
Nie napisałem, że ChD jest zła. Jest po prostu gorsza. Nie ma w niej tej energii, jest sterylność. Bądźmy szczerzy, gdyby nie ta energia nikt by nie wiedział dziś kto to Axl, czy Slash.  Ludzie pokochali ich za tamten styl. I ChD i piosenki z niej są wykastrowane z tego wszystkiego co cechowało albumy, za które ludzie ich pokochali. Muzyka była w większości ostra i brudna w odróżnieniu od tego co się wtedy puszczało i dlatego byli wielcy. Już nie zapełniają tych wielkich stadionów, bo nie grają połowy koncertowych hitów i bo nie ma składu Appetite czy illusion.  A piosenki z ChD na koncertach nie mają tyle energii, przykro mi, brzmią duuuuzo lepiej na płycie niż na żywo, w odróżnieniu od tamtych.
I dalej brniesz w swój gust,a tym nie kierował się Axl i ekipa nagrywająca CHD. Nie ma żadnego znaczenia jak brzmiały stare płyty Guns N' Roses a ''Chinżczyzna'', przecież to zupełnie inne podejście,styl,nagrana zgodnie z wizją artysty nie twoją.
Tytuł: Odp: Gunsi w Silver Spring (The Filmore) - 23.02.2012.
Wiadomość wysłana przez: arkadiusss w Luty 26, 2012, 12:50:37 am
Nie rozmawiamy o guscie tylko brzmieniu koncertowym i energii, o tym co najważnisze na dużych rockowych koncertach.
Tytuł: Odp: Gunsi w Silver Spring (The Filmore) - 23.02.2012.
Wiadomość wysłana przez: gloomy w Luty 26, 2012, 01:00:42 am
jeśli chodzi o tamte piosenki - tylko DTJ jest piosenką (może jeszcze Bad Obsession trochę) która mogłaby ZASTĄPIĆ coś w secie. Oczywiście, że zamiast jamów wolałbym coś Gunsowego, ale resztę utworów chciałbym usłyszeć. Powróciły jedne z ważniejszych utworów, czyli Don't Cry, Estranged i Civil War - tutaj dołożyłbym jeszcze Comę/Locomotive i pełnia szczęścia. Ale co mi po utworze typu Back Off Bitch albo Shotgun Blues, które sa spoko, ale nie są jakimiś rewelacjami, przewrotnymi piosenkami.
A skoro trwa Chinese Democracy Tour to oczekiwałbym jak najwięcej utworów z ChD - na czele z TWAT, ale też dalej Catcher, IRS. Te 3 kawałki mogłyby śmiało zastąpić Brownstona, Youre Crazy i LALD (pomijam jamy, popisy solowe i inne zapełniacze czasu) - ale nie inne. Dochodzić to może nie wiadomo ile kawałków - byle set się utrzymał tak jak jest. Bo idąc na koncert GNR oczekuję dobrej zabawy przy sztandarowych numerach jak Jungle, Rocket Queen, SCOM - może i bardzo oklepane, ale to są hiciory

ale chaotycznie trochę, mam nadzieję że zrozumiecie o co mi chodzi
I dalej brniesz w swój gust,a tym nie kierował się Axl i ekipa nagrywająca CHD. Nie ma żadnego znaczenia jak brzmiały stare płyty Guns N' Roses a ''Chinżczyzna'', przecież to zupełnie inne podejście,styl,nagrana zgodnie z wizją artysty nie twoją.
Pamiętać też trzeba, że Chińskiej można nie traktować jako Guns N' Roses, tylko twór o nazwie newGN'R - Axl ponoć nie chciał wydawać płyty pod szyldem Gunsów
Tytuł: Odp: Gunsi w Silver Spring (The Filmore) - 23.02.2012.
Wiadomość wysłana przez: mafioso w Luty 26, 2012, 01:06:32 am
pie***ie nie na temat - jak zwykle zresztą ...
Tytuł: Odp: Gunsi w Silver Spring (The Filmore) - 23.02.2012.
Wiadomość wysłana przez: arkadiusss w Luty 26, 2012, 01:09:20 am
Fakt! ;) Świetny koncert!
Tytuł: Odp: Gunsi w Silver Spring (The Filmore) - 23.02.2012.
Wiadomość wysłana przez: Nieuchwytny w Luty 26, 2012, 11:40:28 am
Nie rozmawiamy o guscie tylko brzmieniu koncertowym i energii, o tym co najważnisze na dużych rockowych koncertach.
heh jak dla mnie to właśnie kiedyś piosenki gunsów traciły energie live, choćby tokyo 92 - tego wttj i nightrain nawet nie ma co porównywać z czymkolwiek zagranym przez new gnr. a co do chińszczyzny to chyba co kto lubi, bo jak dla mnie chd bardziej 'chwyta' niż wspomniane wttj :)
i madagascar... ehh szkoda że nie moge pojechać :(
Tytuł: Odp: Gunsi w Silver Spring (The Filmore) - 23.02.2012.
Wiadomość wysłana przez: judastpriest w Luty 26, 2012, 11:49:28 am
Podczas wywiadu w 2007 Sebastian Bach, bliski przyjaciel Axla Rose, stwierdził że Chinese Democracy będzie pierwszą częścią trylogii nowych albumów. Bach twierdzi również, jakoby Rose powiedział mu, że jej ostatnia część, jeszcze nienazwana, zostanie wydana w 2012 roku - nie!!!nie!!!nie!!! - nie chcę tej znakomitej muzyki w takim stylu. Na chińszczyźnie brakuje brzmienia i solówek gitary Slasha i ten zespół nigdy nie będzie brzmiał choćby podobnie jak w latach najlepszej świetności. Dla mnie Guns N Roses to lata 1985-1993, a teraz to już więcej nazwa...ale dobrze, że jeszcze grają