Autor Wątek: Bumblefoot: "Tworzenie muzyki z Axlem to czysta przyjemność"  (Przeczytany 2714 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline balumala

  • Byli moderatorzy/newsmani
  • Knockin On Heavens Door
  • *****
  • Wiadomości: 373
  • Płeć: Kobieta
  • Respect: +290
Bumblefoot: "Tworzenie muzyki z Axlem to czysta przyjemność"
« dnia: Czerwiec 10, 2013, 07:57:18 pm »
+8
Wiadomość od Bumblefoota.
Bumblefoot, gitarzysta GNR i producent sosów, jest gotowy na rozkręcenie Nazrul Mancha 15 czerwca.


Ron 'Bumblefoot' Thal, gitarzysta prowadzący w Guns N' Roses zagra specjalny set z rockowym zespołem Point of View pochodzącym z Dubaju 15 czewca podczas Nazrul Mancha.

Zagrasz z rockowym zespołem Point of View pochodzącym z Dubaju 15 czewca podczas Nazrul Mancha. Co o tym myślisz? Czego możemy oczekiwać od Waszego występu?

Point of View (link) stali się moimi przyjaciółmi, są bardzo dobrym zespołem. Poza tym są inteligentni, grzeczni, odpowiedzialni, pracowici i świadomi społecznie - zasługują na wsparcie. Właściwie, to zainspirowali mnie do dążenia do czegoś większego. Chcę tworzyć festiwale, które będą pomagać lokalnym artystom z całego świata,  coś podobnego do tego, co my (Point of View i ja) razem robimy. Jest za wcześnie, żeby podawać szczegóły, ale jest to coś, nad czym będę pracował z całych sił.

Chciałbyś powiedzieć coś Kalkucie?


Miło mi Cię poznać. Liczę na spędzenie z Tobą więcej czasu, nauczenie się zarówno Ciebie, jak i czegoś od Ciebie. Chciałbym zobaczyć krajobrazy, skosztować potrawy, odwiedzić świątynie, zabytki i poznać Was wszystkich. Zrobię najwięcej, ile dam radę, podczas pobytu tutaj, żeby przyjechać do domu ze wspaniałymi, inspirującymi wspomnieniami :).

Pisałeś w swojej biografii, "Mam nadzieję na zespół, który będzie wiódł długie życie razem, ale nigdy nie znalazłem ludzi, którzy oddali by tyle, ile jest do tego potrzebne". Czy gdy zostałeś częścią GNR, znalazłeś to, czego szukałeś?

Żaden zespół nie może być wszystkim dla każdego. Nie można też oczekiwać, że tak będzie - zespół powinien robić dobrze jedną rzecz i nie wolno nikogo zmuszać, żeby było tego więcej. Gunsi nie piszą i nie nagrywają dużo, ale ja wydaję swoją własną muzykę (link), tworzę i nagrywam z Tony'm Harnell'em (link) i współtworzę z artystami, których płyty produkuję (link), piszę muzykę do programów telewizyjnych i filmów, uczę, odwiedzam szkoły i grywam ze studentami (link), a ponad to udzielam się charytatywnie (link). Najbliższe warsztaty, w których wezmę udział, to tygodniowy kurs na greckiej wyspie Cofu w terminie 10-17 sierpnia (link). W Guns N' Roses nie mam zbyt wiele do śpiewania, ale za to na koncertach solowych robię też za główny wokal, a z Tony'm Harrell'em na jego występach akustycznych staram się zgrywać, żeby całość brzmiała harmonijnie. Guns N' Roses zawsze ściśle trzyma się setlisty, natomiast z Tony'm lub solowo gramy spontanicznie, na przykład dokładamy piosenki, których wcześniej nie graliśmy. Nie mam możliwości grania wielu melodyjnych linii gitarowych w Guns N' Roses, więc nadrabiam to na własnych koncertach. Z GNR możemy być headliner'em na festiwalu ze 100 000 publicznością. Do Tony'ego przychodzę tylko z akustyczną gitarą i to cały mój sprzęt. Każda ta sytuacja to coś zupełnie odmiennego, ale gdy złożę to razem, mój świat jest kompletny :). Gunsi, Tony, ja, wszyscy jesteśmy oddani temu, co robimy, także tak, znalazłem to, czego szukałem - w końcu :).

Jak to jest występować z Axl'em?


On jest jedyny w swoim rodzaju, ma unikalnego ducha i energię. Tworzenie z nim muzyki to czysta przyjemność.

Piszesz, że Twoim życiowym celem było zagranie na Madison Square Garden, na koncercie pełnym światła, płomieni, efektów i dźwięków. W listopadzie 2006 wystąpiłeś tam z GNR. Jak się wtedy czułeś?

To takie wrażenie, jakbyś wspinał się na pewien szczyt przez lata i w końcu doszedł do wierzchołka. A wtedy zaczynasz szukać następnej góry do zdobycia...

Jak i kiedy skontaktowano się z Tobą w sprawie dołączenia do GNR?

To było latem 2004 roku, Joe Satriani napisał mi maila z wiadomością, że mnie im polecił. Oni dotarli do mnie kilka godzin później i zaczęliśmy proces poznawanie siebie nawzajem...

A kiedy zagraliście razem po raz pierwszy?

Pod koniec kwietnia 2006. Trasa Guns N' Roses była gotowa, spotkaliśmy się razem w NYC i zagraliśmy kilka piosenek. Zrobiliśmy tak 7 razy, a potem pojechaliśmy na trzymiesięczną trasę po Europie.

Jaka jest różnica, między zespołem teraz, a tym, co było w latach '90?

Zespół jest różny pod wieloma względami. Przede wszystkim inni ludzie, haha, ale też każdy ma więcej doświadczenia życiowego, każdy dorósł w porównaniu do tego, kim był mając o połowę mniej lat. Produkcja w GNR też się zmieniła w związku z postępującymi technologiami nagrywania, można usłyszeć te elementy w nowszych piosenkach.

Występujesz z Guns N' Roses od sześciu lat. Możesz wymienić któreś z Twoich ulubionych momentów z nimi, zarówno na scenie, jak i poza nią?

Właściwie to ponad siedem lat, ale kto to liczy? Haha. Jednym z moich ulubionych momentów na scenie był akustyczny występ na corocznym koncercie charytatywnym Neil'a Young'a w Bridge School. Potem byliśmy na obiedzie u Neil'a, w jego domu w północnej Kalifornii i poznaliśmy jego rodzinę. Poza tym było wiele dziwnych momentów na scenie i poza nią, większość z nich powinienem zachować na następny raz, haha.

Podaj przykład...

Jest jeden przykład, który zawsze przychodzi mi do głowy... w Pradze, po koncercie, opowiem w skrócie. Otwarto dla nas bar o 4 nad ranem, żebyśmy mogli spędzić tam trochę czasu. Przyszedł człowiek, który mówił, że nie wyjdzie stamtąd i podawał się za managera zespołu (nie wiedział, że mówił to właśnie do maganera). Więc gadamy z chłopakami z zespołu Nazareth przy barze, ja siedzę obok z dwiema europejskimi modelkami uczącymi mnie słowackiego, a obok trwa brutalna walka z gościem, który nie chce wyjść, dosłownie krew tryska na ściany. Jednocześnie, jakby nigdy nic, cały czas serwowane są lokalne odmiany Jagermeistera. Poszliśmy na górę, żeby kontynuować imprezę w hotelu, a tam czekał już na nas człowiek, który wcześniej podawał się za managera, posiniaczony po bójce, wraz ze swoją rodziną i kamerą - wszyscy szeroko uśmiechnięci. Prosił o autografy i zdjęcia. Po obfotografowaniu w końcu dotarliśmy na górę i balowaliśmy przez kolejne 20 godzin, aż do momentu, kiedy musiałem jechać na samolot na następny koncert. Typowy wieczór.

Chinese Democracy powstała w 2008 roku. Kiedy wyjdzie następny album GNR?

Najczęściej zadawane pytanie. Nie umiem przepowiedzieć terminu, nawet nie będę próbował. Chciałem, żebyśmy przed każdą kolejną częścią trasy tworzyli nową piosenkę - spotykalibyśmy się w studio na tydzień przed, tam pisalibyśmy i nagrywali, wydawali, a potem grali na trasie - i tak za każdym razem. W tym momencie mielibyśmy gotowy album, gdybyśmy wcielili w życie ten pomysł. Łatwiej jest tworzyć pojedyncze elementy, niż jednym gryzem przełknąć cały ten proces tworzenia albumu. Gdybym miał władzę nad światem, tak właśnie bym zrobił, haha.

A czy pracujecie nad nową płytą?

Wszyscy piszemy piosenki. Mam nadzieję, że w tym roku będziemy mieć możliwość złożenia tych pomysłów w całość i stworzenia nowego albumu. Rozmawiamy o tym często, każdy z nas na to czeka.

Jesteś teraz w trasie z zespołem?

Tak, byliśmy headliner'em na festiwalu Rocklahoma i na River City Rockfest, graliśmy wczoraj w Houston, dzisiaj mamy koncert w Dallas. Jak tylko skończymy ostatni występ w NYC, wskakuję do samolotu i przyjeżdżam do Was do Indii :).

Opowiedz nam o swoich doświadczeniach z nagrywania Chinese Democracy.

Znaleźliśmy trochę czasu pomiędzy trasami koncertowymi i spotykaliśmy się w studiach w NY i LA w październiku 2006 i w styczniu 2007. Spędzaliśmy tam od 10 do 14 godzin każdego dnia, pracując nad poszczególnymi ścieżkami, używając różnych gitar, wzmacniaczy i ustawień do każdej z piosenek. Chciałem, żeby te utwory miały więcej groove'u, elementów technicznych lub żeby były bardziej melodyjne. Do jednego utworu miałem 100 pomysłów na ścieżki, a wtedy zapadały decyzje, którego z nich użyjemy do piosenki.

Co obecnie inspiruje Cię to tworzenia muzyki?

Zwykle jest to jakieś wydarzenie, które porusza mnie emocjonalnie, a swoje przeżycia przekładam na muzykę. Pomysł może wpaść w każdej chwili, a potem układać się w głowie przez lata. Równie dobrze całość może potrwać kilka minut. Za każdym razem ten proces wygląda inaczej.

Co myślisz o scenie muzycznej w Los Angeles?


Jestem człowiekiem ze wschodniego wybrzeża, z Brooklynu, więc więcej umiem powiedzieć o scenie w Ny, niż w LA. Jest dużo utalentowanych zespołów w NY... Nie umiem powiedzieć zbyt wiele o scenie w LA.

Jakich gitar używasz?

Gram na gitarach firmy Viger (link) z przetwornikami DiMarzio (link). Moja podstawowa gitara jest dwuszyjkowa, z jednym gryfem bezprogowym (
link
). Używam też akustycznych gitar firmy Parkwood (link).

Jakie są według Ciebie największe szanse, które widziałeś w przemyśle muzycznym?

Szybki internet zmienił wszystko. Teraz wszystko jest online - filmy video, muzyka, informacje, sklepy, kontakt, nawet koncerty są realizowane on-line... pozwala to zespołom na ogólnoświatową wirtualną prezentację. Dzięki temu nie musisz już sprzedawać duszy wytwórniom, tak jak my musieliśmy to robić 15 lub więcej lat temu.

Grałeś w Bombaju w ubiegłym roku. Udało Ci się też trochę pozwiedzać? Co widziałeś?

Dużo zwiedziliśmy! Odiwedziliśmy zatokę Dhobi Ghat, jedliśmy w lokalnych restauracjach, zwiedziliśmy świątynie Hindu, byliśmy na zakupach w centrach handlowych i kupiłem żonie sari, nawet bawiliśmy się w sklepie z zabawkami na bombajskim lotnisku, haha (link). To był wspaniały czas :).

Jakie są Twoje ulubione indyjskie potrawy?

Kurczak Vindaloo i specjalne Phaal curry, które kupuję w NY. Mówi się, że to najostrzejsze curry w całym NY. Nawet jest konkurs z tym związany - wygrałem go dwa razy (link). Kocham ostre jedzenie. Tak bardzoe, że we współpracy z ekspertami od ognistego jedzenia (link) stworzyłem linię sosów Bumblefoot, których ostrość rozciąga się od łagodnego “Bumblicious!”, do ekstremalnie ostrego, wysokoenergetycznego “BumbleF**KED”. Te sosy obecnie wygrywają różne nagrody, jestem szczęśliwy, że ludziom smakują! (link)

Co sprawiło, że wybrałeś gitarę na swój główny instrument?

Słuchanie Kissu po raz pierwszy w wieku 5 lat. Do czasu, gdy miałem 6 lat, byłem w zespole, nagrywaliśmy własne demówki, graliśmy koncerty, mieliśmy własny sklepik i robiliśmy wszystko, co robią prawdziwe zespoły. I nigdy nie przestałem.

Którzy muzycy najbardziej wpłynęli na Twoją grę?

Ace Frehley (Kiss), Angus Young (AC/DC), Jimi Henrix, Brian May (Queen), a tarze kilku jazzowych i klasycznych muzyków. Ale usłyszenie po raz pierwszy Eddiego Van Halena po raz pierwszy miało największy wspływ. Zmieniło to mój sposób myślenia o gitarze - nie jest to tylko coś, czego używasz do grania piosenek, ale coś, co pozwala Ci pokazać swoją indywidualność. Kocham Chopina i Czjkowskiego, lounge music, muzykę progresywną z lat '70, muzykę z kreskówek, wszystko może inspirować.

Co myślisz o swoich dotychczasowych płytach, która z nich satysfakcjonuje Cię najbardziej? Dlaczego?

"Normal" (link) i "Abnormal" (link). "Normal" opowiada historię muzyka, który wziął leki depresyjne, żeby stać się 'normalnym'. Jedynym minusem było to, że stracił muzykę, którą miał w głowie i nie mógł już więcej pisać piosenek. Musiał wybierać pomiędzy byciem normalnym, a byciem muzykiem. Wybrał muzykę, przestał brać leki... i stworzył ten album. "Abnormal" był ciągiem dalszym, napisanym po dołączeniu do Guns N' Roses. Dodał on trochę intensywności do mojego życia. Każdy z tych albumów opisuje jakieś personalne momenty, ale te dwa są odzwierciedleniem bardzo ważnych czasów w moim życiu.

Słuchałeś kiedyś muzyków pochodzących z Indii? Masz jakieś ulubione zespoły?

Nie wystarczająco. Jestem tak pochłonięty nagrywaniem i trasami koncertowymi, że wszystko powoli zaczyna mnie mijać, a ja tracę świadomość tego, co dzieje się w świecie muzycznym. Staram się wykonywać moje prace domowe. “Something Relevant”, “The Mavyns”,  “The Color Compound” ze swoimi fajnymi wokalnymi melodiami... “Peter Cat Recording Co.” jest bardzo unikatowe! Słucham i oglądam nasze imprezy otwarcia, “Thermal And A Quarter” (link) i Goddess Gagged (link) były fantastyczne. Jest też utalentowana grupa jazzowa  “Adil & Vasundhara” (link). Okej, myślę, że znam kilka zespołów w Indiach... :)

Jakie są Twoje nadchodzące plany?

Więcej wszystkiego...! Współpracuję z EastSport (link), aby stworzyć linię pokrowców na gitary, zaprojektowanych tak, żeby łatwiej było nosić te instrumenty. Będę tego potrzebował podczas wizyty w Indiach! Pokrowce powinny się pojawić do końca roku, będziemy Was informować!

źródło
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 10, 2013, 08:21:35 pm wysłana przez Canis_Luna »

Offline Bzyk

  • Welcome to the jungle
  • *
  • Wiadomości: 93
  • Respect: +51
Odp: Bumblefoot: "Tworzenie muzyki z Axlem to czysta przyjemność"
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 10, 2013, 08:25:30 pm »
+1
nie czytam ale pośmieje się z tytułu; buhaaaha :lol:

Offline janina

  • Better
  • *******
  • Wiadomości: 2670
  • Płeć: Kobieta
  • catcher in the rye....
  • Respect: +1005
Odp: Bumblefoot: "Tworzenie muzyki z Axlem to czysta przyjemność"
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 10, 2013, 08:46:38 pm »
0
Dzięki za tłumaczenie  :)
"Wszyscy piszemy piosenki. Mam nadzieję, że w tym roku będziemy mieć możliwość złożenia tych pomysłów w całość i stworzenia nowego albumu. Rozmawiamy o tym często, każdy z nas na to czeka."         wnioskuję ,że jednak coś tworzą tylko Ron  nie chce podawać konkretnych terminów bo wiadomo jak to jest z Axlem .Jak zwykle Ron ma napięty grafik a jeszcze dojdzie projekt pokrowców ale fajnie, że jest kreatywny. Wspomnienie z Pragi trochę ubarwione chyba ;) :lol: ,ciekawe czy jest jakieś tego typu wspomnienie jak byli u nas.

Offline Shaza

  • Ksiądz
  • Welcome to the jungle
  • *
  • Wiadomości: 125
  • Płeć: Kobieta
  • Insomniowa <3
  • Respect: +10
Odp: Bumblefoot: "Tworzenie muzyki z Axlem to czysta przyjemność"
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 10, 2013, 09:07:32 pm »
+2
" grzeczni, odpowiedzialni, pracowici i świadomi społecznie"
Nie wiem czemu ale śmiać mi się chce. Taki pstryczek odnośnie Gunsów? :D A tytuł to już mnie totalnie rozbawił :D

"You can be the ripest, juiciest peach in the world, and there's still going to be somebody who hates peaches."
 Dita von Teese

Offline Canis_Luna

  • Global Moderator
  • Madagascar
  • *****
  • Wiadomości: 15176
  • Płeć: Kobieta
  • Nice girls don't play rock n' roll ;)
  • Respect: +4418
Odp: Bumblefoot: "Tworzenie muzyki z Axlem to czysta przyjemność"
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 10, 2013, 09:08:22 pm »
+1
Okej. tytuł wybierałam z tekstu ja i totalnie nie wiem, co Was w nim bawi :rolleyes:
"Are you gonna bark all day, little doggy, or are you gonna bite?"



"There's no place like the jungle run by Mr. Axl Rose, and there never will

Offline Witek

  • Administrator
  • Scraped
  • ******
  • Wiadomości: 8778
  • Płeć: Mężczyzna
  • Respect: +481
    • http://bulak.home.pl/blog
Odp: Bumblefoot: "Tworzenie muzyki z Axlem to czysta przyjemność"
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 10, 2013, 09:30:17 pm »
+1
Fajny wywiad :) patrząc na poziom muzyki, którą GN'R wydawała tworzenie muzyki z Axlem może być przyjemne :) gorzej jeśli ma się inną wizję pewnie, ale tak ze wszystkim jest ;)

Offline Bzyk

  • Welcome to the jungle
  • *
  • Wiadomości: 93
  • Respect: +51
Odp: Bumblefoot: "Tworzenie muzyki z Axlem to czysta przyjemność"
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 10, 2013, 10:05:30 pm »
+1
Bawi mnie to gadanie o nowej płycie, ciągłe; tak, pracujemy tu to tam, w trasie, i w przedpokoju. Będzie to świetny album etc.  Niech coś wydadzą bo na razie to mają jedną płytę, nie powiem, że zła czy cóś ale jedną.  :/

Offline Bananan

  • Knockin On Heavens Door
  • ****
  • Wiadomości: 445
  • Respect: +354
Odp: Bumblefoot: "Tworzenie muzyki z Axlem to czysta przyjemność"
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 10, 2013, 10:19:28 pm »
0
Oni mają więcej, to tylko my jedną słyszeliśmy.

Offline mikus666

  • Moderator
  • Knockin On Heavens Door
  • *****
  • Wiadomości: 421
  • Respect: +436
Odp: Bumblefoot: "Tworzenie muzyki z Axlem to czysta przyjemność"
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 10, 2013, 10:36:23 pm »
+2
Dzięki za tłumaczenie  :)
"Wszyscy piszemy piosenki. Mam nadzieję, że w tym roku będziemy mieć możliwość złożenia tych pomysłów w całość i stworzenia nowego albumu. Rozmawiamy o tym często, każdy z nas na to czeka."         wnioskuję ,że jednak coś tworzą tylko Ron  nie chce podawać konkretnych terminów bo wiadomo jak to jest z Axlem .Jak zwykle Ron ma napięty grafik a jeszcze dojdzie projekt pokrowców ale fajnie, że jest kreatywny. Wspomnienie z Pragi trochę ubarwione chyba ;) :lol: ,ciekawe czy jest jakieś tego typu wspomnienie jak byli u nas.

Wnioskując po tym co jest w oryginale, nie można stwierdzić "wszyscy piszemy piosenki" i dalej o złożeniu "tych pomysłów w całość".
Ron odpowiada, że każdy z nich "pisze piosenki", w kontekście takim że to jest to co robią w życiu, zawodowo. Interpretowałbym jego wypowiedz raczej na zasadzie takiej, że każdy z nich zawsze coś twórczego muzycznie robi, ale kwestia skladania pomysłów na następny krązek gunsów to póki co "gadamy o tym i chcemy tego" i wsio.

Bloody Rose

  • Gość
Odp: Bumblefoot: "Tworzenie muzyki z Axlem to czysta przyjemność"
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 10, 2013, 11:52:38 pm »
0
Balumala dzięki za Twoją pracę :sorcerer:
Ron jak zawsze miły i "uśmiechnięty". Podoba mi się w nim to, że jest otwarty na nowe i nadal się uczy.

Offline mafioso

  • Moderator
  • Street of dreams
  • *****
  • Wiadomości: 11070
  • Płeć: Mężczyzna
  • Respect: +1917
    • As Koncertowy
Odp: Bumblefoot: "Tworzenie muzyki z Axlem to czysta przyjemność"
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 11, 2013, 08:55:08 am »
0
Cytuj
Guns N' Roses zawsze ściśle trzyma się setlisty, natomiast z Tony'm lub solowo gramy spontanicznie, na przykład dokładamy piosenki, których wcześniej nie graliśmy

Jak to ma się do wcześniejszego pieprzenia Ashby i Dizzyego, o tym że grają na spontanie ??? :P

Offline Witek

  • Administrator
  • Scraped
  • ******
  • Wiadomości: 8778
  • Płeć: Mężczyzna
  • Respect: +481
    • http://bulak.home.pl/blog
Odp: Bumblefoot: "Tworzenie muzyki z Axlem to czysta przyjemność"
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 11, 2013, 09:00:59 am »
0
Jest zgodne z tym, co się dzieje na scenie :)

Offline Canis_Luna

  • Global Moderator
  • Madagascar
  • *****
  • Wiadomości: 15176
  • Płeć: Kobieta
  • Nice girls don't play rock n' roll ;)
  • Respect: +4418
Odp: Bumblefoot: "Tworzenie muzyki z Axlem to czysta przyjemność"
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 11, 2013, 09:20:34 am »
0
Ashbie i Dizzy'emu mogło chodzić o to, że w setliście może pojawić się coś rzadziej granego np. UTLH, ale nawet jeśli pomysł zagrania tej piosenki się pojawi to będzie mieć swoje miejsce na z góry ustalonym miejscu i nigdzie indziej, a GN'R będzie się tego setu na danym koncercie trzymać. Tak rozmiem slowa Rona.
"Are you gonna bark all day, little doggy, or are you gonna bite?"



"There's no place like the jungle run by Mr. Axl Rose, and there never will

Offline Bzyk

  • Welcome to the jungle
  • *
  • Wiadomości: 93
  • Respect: +51
Odp: Bumblefoot: "Tworzenie muzyki z Axlem to czysta przyjemność"
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 11, 2013, 11:24:39 am »
0
Oni mają więcej, to tylko my jedną słyszeliśmy.
Płyty nie ma na rynku, więc dla opinii publicznej nie istnieje  :_:

Offline Bender

  • Byli moderatorzy/newsmani
  • Garden Of Eden
  • *****
  • Wiadomości: 3614
  • Płeć: Mężczyzna
  • He loved guns and roses.
  • Respect: +2127
Odp: Bumblefoot: "Tworzenie muzyki z Axlem to czysta przyjemność"
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 11, 2013, 05:55:17 pm »
+1
Tworzenie czego z Axlem?!  :???:
GN'R 11.07.12 / 20.06.17 / 09.07.18
SLASH 13.02.13/20.11.14
WALKING PAPERS 12.06.14

 

Ron Thal zagra dla rodziny zamordowanej Danielle McLaughlin [bumblefoot]

Zaczęty przez naileajordan

Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 217
Ostatnia wiadomość Sierpień 24, 2018, 11:31:59 pm
wysłana przez daub