Maj 25, 2012, 02:15:21 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Nowe koncertowe dvd Slasha! -> http://gunsnroses.com.pl/forum/news-20/nowe-koncertowe-dvd-slasha!/
 
Strony: 1 2 3 [4] Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Whitesnake (Przeczytany 3973 razy)
0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
Sheridan
Welcome to the jungle
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 102




Ť Odpowiedz #45 : Listopad 05, 2011, 01:00:16 ť
0

Na początku tygodnia tego dowiem się czy dostanę urlop.. jeśli tak to również zawitam Smiley
Zapisane

"Pleased to meet you - Hope you guess my name!"

katarynka
Better
*******
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2560




Ť Odpowiedz #46 : Listopad 13, 2011, 09:09:08 ť
0

Ja ze względów finansowo - czasowych odpadam, Witek się jeszcze musi zastanowić Wink Ale jeśli reflektujecie na spotkanie po koncercie i zrelacjonowanie wszystkiego to myślę, że możemy się na jakieś piwo umówić Smiley
Zapisane

„Ciesze się, że nie urodziłem się przed odkryciem herbaty.”

 William Gladstone


Kasiunia Witusia Cheesy

Sheridan
Welcome to the jungle
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 102




Ť Odpowiedz #47 : Grudzień 01, 2011, 03:46:40 ť
0

Tej, no więc byłem z lubą na owym koncercie i.... jak to się teraz mówi dupy mi nie urwał Wink
No ale po kolei, weszliśmy po przygodach z dojazdem do Spodka jak zaczynało grać The Answer i muszę przyznać, że bardzo miło się zaskoczyłem. Zespół młody, dobrze zgrany z fajnymi pomysłami na songi, a już ich ballada - "coś tam freeway" Tongue naprawdę zajebista. Powiedzieli, że niedługo znowu do nas wpadną, kto wie może jeszcze raz uderzę Wink
Później grał Alcatrazz i to było wg mnie mega nieporozumienie... albo po prostu nie czułem tej muzyki. Chociaż każdy z muzyków pokazał niezłe umiejętności to razem wg mnie wyszła kicha i poza ostatnimi dwoma czy tam trzema utworami to ogólnie miałem na ten koncert niesamowicie wyjebane.
Potem TSA... jak to TSA Wink przyjemnie posłuchać, chłopaki w dobrej formie, Marek z coraz większym brzuchem ale luz. Ogólnie spoko.

No i headliner czyli David Coverd... ups, sorry - Whitesnake Wink Zaczęli zajebiście i tak było dopóki szalejący David nie postanowił udać się na zaplecze chyba chwilkę odpocząć albo raczej na parę głębszych. Wtedy zaczęły się solówki... i cóż - nie jestem zwolennikiem tego typu akcji. Band solo, guitar solo, drum solo, guitar + drum solo, guitar + bass solo itd, to wszystko jest wg mnie na dłuższą metę nużące i nawet na koncertach GN'R przewijam jak najszybciej takie 'atrakcje'. Na żywo jednak rady nie dało Smiley I tak najpierw gitarzyści długo pokazywali,  jakimi strasznymi wymiataczami są. Powrót Davida na scenę i jedziemy dalej... by po 3 bodaj piosenkach zejść znowu, tym razem na dwa razy dłużej bo pan perkusista dawał dwa razy dłuższe solo. Mega wkurw no ale okey, słuchamy. Solo przedłużało się niesamowicie i jak sie okazało trwało kilkanaście minut. Yhh. Kolejny powrót na scenę Davida zaowocował tym razem w to co wszyscy lubią najbardziej czyli totalne hity i tak już było do końca koncertu... który jednak nie trwał wiele dłużej. Łącznie bodajże 2 godzinki. Potem szatnia, dworzec, pociąg, jazda i dom.

Ogólnie nie wiem czy bym drugi raz pojechał.. chociaż nie zaprzeczę, że przy Whitesnake (tej piosenkowej a nie solówkowej wersji) się świetnie bawiłem. Z drugiej strony za 120 zł dostać 4 kapele w tym Whitesnake i TSA? Chyba jednak było warto. Tyle z mojej strony Smiley
Zapisane

"Pleased to meet you - Hope you guess my name!"

Strony: 1 2 3 [4] Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:

Theme by m3talc0re. Powered by SMF 1.1.15 | SMF © 2006-2007, Simple Machines MySQL | PHP | XHTML | CSS
Back To Top