Zgadzam się z Hubikiem i dodatkowo polecam zespoły Screaming Trees, The Melvins, Dinosaur Jr., Mudhoney i Stone Temple Pilots oraz solowe płyty Jerrego Cantrell'a.

A Temple Of The Dog to było najlepsze, co nagrał Chris Cornell, przepiękna muzyka, wspaniałe słowa. Oprócz Call Me A Dog, polecam też Four Walled World, Pushin Forward Back, czy Wooden Jesus. Na tej płycie nie ma słabych utworów.
Ciekawostka, utwór Alice In Chains "Would?" też jest o Andym Woodzie.