Autor Wątek: Steven Adler vs GNR – cz. 2/2  (Przeczytany 480 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline naileajordan

  • Atittude
  • ******
  • Wiadomości: 1587
  • Płeć: Kobieta
  • "So never mind the darkness"
  • Respect: +1564
Steven Adler vs GNR – cz. 2/2
« dnia: Luty 23, 2018, 10:15:15 pm »
+4
       Steven Adler vs GNR – cz. 2/2



       Tłumaczenie części 1 (a także redakcja techniczna całości) – @sunsetstrip
       Link: http://www.mygnrforum.com/topic/219971-the-adler-vs-gnr-lawsuit-newpaper-reports-and-quotes/


       Farm Aid to był nasz ostatni wspólny koncert. Kiedy wróciliśmy do Los Angeles, stan Stevena jeszcze się pogorszył. Może wynikało to stąd, że wiedział, że jego koniec jest bliski, a może po prostu spowodowała to heroina. Jeszcze kilka razy trafiał na odwyk, ale to trwało krótko – dwadzieścia cztery albo czterdzieści osiem godzin. Czara się przepełniła, kiedy zostaliśmy poproszeni o nagranie kawałka na charytatywny album pod tytułem ‘Nobody’s Child’. (…) Pomiędzy nami i Stevenem pojawiła się przepaść. W czasie tamtej sesji my byliśmy z jednej strony, a on z drugiej. Potem, zanim Mike Clink przystąpił do miksowania, okazało się, że trzeba było pociąć i jeszcze raz złożyć cały podkład perkusyjny   [Slash, autobiografia, 2007].   
 
       Po raz ostatni zagrałem z nimi na Farm Aid. Aż do tamtego dnia nigdy nie słyszałem oryginalnej wersji ‘Down on the farm’. Podejrzewam, że stworzył ją jakiś zespół punkowy. Byliśmy na scenie i Axl ni stąd, ni zowąd oznajmił: ‘A teraz „Down on a farm”’. Krzyknąłem do Duffa: ‘Duff! Duff! Co to, k***a, jest?! Jak to leci?’ A on, klaszcząc w dłonie, powiedział: ‘Po prostu rób tak: bum, bum, bum’. Numer wyszedł genialnie, bo wiedziałem, co Duff zagra, zanim jeszcze to grał. Każdy z nas wiedział z wyprzedzeniem, co zrobimy. Każdy. Nawet jeśli któryś z nas miał zafałszować, co zresztą zdarzało się rzadko, wiedzieliśmy z wyprzedzeniem, że tak się stanie. To było po prostu niesamowite. I kiedy potem się ode mnie odwrócili, przeżyłem piekło   [Steven Adler, Metal Sludge, 2006].     
 
       Kiedy wcześniej tamtego roku nasz producent, Mike Clink, i ja przygotowaliśmy podkład perkusyjny do ‘Civil War’, stało się jasne, że Steven nie będzie w stanie grać z nami, jeżeli nie weźmie się w garść. W kwietniu, gdy zaprezentowaliśmy parę piosenek tłumom na Farm Aid, było z nim bardzo źle. Myśleliśmy, że jeżeli porządnie go nastraszymy, weźmie się w garść. Poinformowaliśmy go, że urządzamy przesłuchania dla perkusistów, przekonani, że tego rodzaju wiadomość sprawi, że się otrząśnie. Kiedy i to nie podziałało, wynajęliśmy Boba Timmonsa, zawodowego sober coacha, który pomógł muzykom Aerosmith wytrzeźwieć. Chcieliśmy, żeby pogadał ze Stevenem. (…) Podczas ostatnich dni Stevena w Guns N’ Roses ja i Slash przemawialiśmy do niego w imieniu zespołu. Ale bez względu na to, co mówiliśmy, sytuacja nie ulegała zmianie. Powiedzieliśmy mu, że lada moment wejdziemy do studia. Nic. W końcu zasugerowaliśmy, żeby znalazł sobie prawnika. W ten sposób chcieliśmy go nastraszyć, ale ostatecznie okazało się to dogodnym posunięciem dla Slasha, Axla, Izziego i dla mnie. Wreszcie nasz prawnik oświadczył jego prawnikowi, że Steven został zwolniony   [Duff, autobiografia, 2011]. 

       Chciałem zerwać z heroiną, zacząłem to robić. Ale nie wiedziałem, że od tego można poczuć się tak fatalnie. Kiedy się rozchorowałem, zadzwoniłem do mojego managera i powiedziałem mu: ‘Stary, nie wiem, co mi się, k***a, dzieje, ale jestem w rozsypce’. On zabrał mnie do lekarza, a lekarz przepisał mi bloker receptorów opioidowych. Tyle że nie można brać blokera, jeżeli zażywało się heroinę. Żeby go wziąć, trzeba być zupełnie czystym. Czułem się fatalnie, a oni akurat wtedy chcieli nagrywać ‘Civil War’. Powiedziałem: ‘Slash, stary, jestem tak chory, że nie mogę tego teraz zrobić’. A on na to: ‘Nie możemy marnować pieniędzy, musimy zrobić to teraz!’. Odpowiedziałem: ‘Stary, nie mów mi o marnowaniu pieniędzy, bo obaj dobrze znamy kogoś, przez kogo straciliśmy masę gównianej kasy. Możemy poczekać jeszcze tydzień’ [Steven Adler, Metal Sludge, 2006].
Byłem po uszy w gównie, nigdy się tego nie wypierałem; nie mogłem się tego wyprzeć, bo to była pieprzona oczywistość… ale nie byłem sam. Pamiętam, że pewnego dnia Slash zadzwonił do mnie i powiedział, że mam jechać do studia i nagrywać ‘Civil War’. Tyle że lekarz przepisał mi bloker receptorów opioidowych. Nadal miałem opioidy w organizmie i czułem się fatalnie. Podchodziłem do grania jakieś 20 razy, ale nie byłem w stanie tego zrobić. Byłem bardzo osłabiony i nie mogłem złapać rytmu. Slash i Duff wydzierali się na mnie, mówili, że jestem pieprzonym dupkiem
   [Steven Adler, Classic Rock, 2011].   

       Nadciągały czarne chmury i sytuacja szybko się zaogniła. Cierpliwość Axla do Stevena już dawno się wyczerpała i mieliśmy tylko jedno wyjście: omówić całą sytuację. Axl, który mógł liczyć na poparcie Alana [Nivena], nalegał, żebyśmy przedstawili Stevenowi ultimatum na piśmie. Steven miał podpisać kontrakt. Ten w najlepszym wypadku miał go przestraszyć i otrzeźwić, a w najgorszym – usankcjonować jego zwolnienie. Warunki były jasne: jeżeli Steven pojawi się na sesji nagraniowej naćpany, będzie musiał zapłacić karę. Jeżeli to powtórzy się trzy razy, wyleci z zespołu. Czy coś w ten deseń. Steven podpisał, zgodził się na wszystkie warunki, a potem o wszystkim zapomniał i nadal zachowywał się tak, jak wcześniej   [Slash, autobiografia, 2007]. 

       Zastanawialiśmy się, co robić. Prawnik powiedział nam, że musimy dać mu oficjalne ostrzeżenie. To miało go przestraszyć. Dostajesz sześć miesięcy i musisz zrobić to i tamto. Naprawdę myśleliśmy, że to podziała, ale nie podziałało. Dopóki nie zaangażowaliśmy Matta Soruma, żeby zagrał na płycie, wierzyliśmy, że zdołamy odzyskać Stevena. Jednak dotarło do nas, że nic z tego nie będzie. Po prostu nie. Skłamałbym, mówiąc, że wiem, kiedy dokładnie to się stało. Ale stało się. Przez jakiś czas myślałem, że się z tego otrząśnie. Minęło dwadzieścia lat i nie mam zamiaru go oceniać. Każdy z nas toczył jakąś walkę   [Duff w: Mick Wall, The Last Of The Giants, 2016]. 

       Dzień po nagrywaniu ‘Civil War’ Doug do mnie zadzwonił i poprosił, żebym przyszedł do gabinetu i podpisał jakieś papiery. Nijak nie wytłumaczył swojego zachowania z poprzedniego dnia, a ja nie próbowałem szukać wymówek. Powiedziałem mu tylko, że nadal byłem bardzo chory. Zapadło długie milczenie, a potem Dougie oznajmił, że to było bardzo ważne i że nie potrwa długo. Dodał, że prawnicy GNR kazali mu przekazać mi, że moja obecność była nieodzowna. Pomimo wszystkiego, co się stało, wciąż chciałem wierzyć, że Dougie’emu mój los leżał na sercu, a kiedy obiecał mi, że to potrwa bardzo krótko, postanowiłem wziąć się w garść. Zrobiłem to bardziej ze względu na niego niż dla siebie. Po głosie poznałem, że był zdenerwowany, a ponieważ nie chciałem mu przysparzać problemów, zebrałem się i pojechałem z Cheryl do biura. Tam zastałem Dougie’ego i profesjonalnie wyglądającą panią prawnik w średnim wieku. Mieli dla mnie stertę papierów do przeczytania.
       Miałem czytać?! Przecież ja tego nawet nie widziałem! Powiedzieli mi, że muszę tylko złożyć podpis na kolorowych notkach na dole każdej strony. Zapytałem, co to takiego. Dougie powiedział: „Nic, czym musiałbyś się martwić”. W moim ówczesnym położeniu nie byłem w stanie czytać tego gówna, ale też byłem lekko przerażony i osłupiały. Myślałem, że chodzi o to, że mam nie imprezować i niczego nie spieprzyć przez następne cztery tygodnie. Gdybym jednak spieprzył, musiałbym zapłacić 2000 dolarów kary. Powiedziałem sobie: ‘To żaden problem, k***a. Zespół nie ma żadnych planów na najbliższy miesiąc, nic wielkiego się nie stanie’. Podpisałem wszystko. Chciałem po prostu stamtąd wyjść, wrócić do domu i położyć się.     
       Dopiero potem dotarło do mnie, że w gruncie rzeczy podpisałem na siebie wyrok. W papierach było napisane, że dostanę 2000 dolarów za mój wkład w Guns N’ Roses. Cała reszta – tantiemy autorskie, moja pozycja w zespole, moje prawa – została mi odebrana. Oczywiście wówczas nie miałem o tym pojęcia. Jestem pewien, że byli przekonani, że naiwnie podpisując te wszystkie papiery, przypieczętowałem swój los. Odtąd mieli przeciwko mnie żelazny argument
   [Steven Adler, autobiografia, 2011].   

       Kilka tygodni później otrzymałem telefon. Musiałem pojechać do biura, a tam czekały już sterty papierów, umów, które miałem podpisać. Wtedy dotarło do mnie, że zostałem zwolniony. Musiałem wnieść do sądu sprawę, żeby uzyskać należne mi tantiemy autorskie   [Steven Adler, Classic Rock, 2011]. 

       Nie jestem pewien, co dokładnie przewidywała klauzula trzeźwości, którą mu przedstawiliśmy, ale Steven nie potrzebował dużo czasu, żeby ją pogwałcić. A tym samym był skończony. (…) Nie mogę zaprzeczyć, że wylanie Stevena z Guns N’ Roses za ćpanie było śmieszne i przesadnie surowe. Z naszej strony to była hipokryzja   [Slash, autobiografia, 2007].   

       To bynajmniej nie było łatwe. Przeciwnie: niewiarygodnie bolesne i frustrujące. Muszę przyznać, że utkwił mi w pamięci straszny gniew Stevena. Rozumiem, co dokładnie i dlaczego mu się przytrafiło. Jednak mógłby wyjść na prostą. Poświęciliśmy mnóstwo czasu, próbując mu pomóc się otrząsnąć, i nie rozumiem, dlaczego teraz zgrywa się na ofiarę. To totalna bzdura. Miej odwagę się przyznać, Steven. Przyjmij odpowiedzialność za własne decyzje i działania. Zawiodłeś nas wszystkich. Doszliśmy do punktu, gdzie nawet nadzór nie wystarczał   [Alan Niven w: Mick Wall, The Last Of The Giants, 2016].

       To było straszne. Ale zespół wreszcie dojrzał do tego, żeby nagrać nowy album… co już samo w sobie nie było proste. Mówimy o prawie roku, co dla nas było niemal jak całe życie. A Steven… nie potrafiliśmy przemówić mu do rozumu. Pogodziliśmy się z faktem, że nie da rady dotrzymać nam kroku. Przez niego mogliśmy przegapić okazję. Mogliśmy znowu się posypać, a wtedy wszystko opóźniłoby się o kolejny rok   [Slash, Classic Rock, 2011].

       Axl był święcie przekonany, że Erin została odurzona narkotykami i zgwałcona. Cóż, to przecież nie wyszłoby na jaw, nie? To było z twojej strony bardzo mądre posunięcie, Steven, i naprawdę ogromnie nam pomogłeś. Czy w tej sytuacji naprawdę może dziwić, że musieliśmy poważnie pomyśleć o przyjęciu kogoś innego? Czy mieliśmy jakikolwiek wybór?   [Alan Niven w: Mick Wall, The Last Of The Giants, 2016].

       Zadzwoniłem po pogotowie i uratowałem jej życie, ale ta dziwka [żona McCoya] powiedziała Axlowi, że to ja podałem Erin heroinę. Axl zadzwonił i oświadczył, że jedzie do mnie i zamierza mnie zamordować…   [Steven Adler, Metal Sludge, 2006].

       Niestety z powodu poważnych problemów z narkotykami musieliśmy zastąpić kimś innym naszego perkusistę. Musieliśmy go zastąpić, żeby wreszcie móc zacząć nagrywać nowy album i wyruszyć w trasę   [Duff, Reverb, grudzień 2009].   

       Zaszyłem się w moim pokoju, całkowicie bezradny, i nadal robiłem swoje. Nie wiem, jak to się stało (może Cheryl maczała w tym palce), ale moja mama odkryła, że zostałem ostatecznie wyrzucony z zespołu i że nie będę już od nich otrzymywał żadnych czeków. Wtedy zaczęła o mnie walczyć. Skontaktowała się z najlepszym prawnikiem z branży i złożyła pozew. Dałem jej na to swoją zgodę. Kiedy musiałem się tam stawić, moje nerwy były w strzępach. W kieszeni spodni miałem małą działkę i za każdym razem, gdy nadarzała się taka okazja, szedłem do toalety, żeby ją sobie wstrzyknąć. Efekt był taki, że kilka razy sprawę trzeba było odłożyć. Ale sędziowie darzyli mnie sympatią. Wierzyli, że jestem uczciwy i szczery, bo rzeczywiście taki byłem. W postępowanie został wciągnięty cały zespół. Czy potrafisz sobie wyobrazić, jak się czułem, kiedy Axl i Slash zeznawali przeciwko mnie? Byli cholernie pewni siebie i aroganccy. Jesteś pieprzonym skurwielem. Dzięki, chłopcy. Wasza protekcjonalna postawa była dla mnie pięknym prezentem. Ostatecznie przyznano mi tantiemy w wysokości 2,5 miliona dolarów, poza tym odzyskałem 15 procent stałych dochodów z tytułu praw autorskich   [Steven Adler, autobiografia, 2011].

       Pamiętam tylko tyle, że moje następne spotkanie ze Stevenem odbyło się w sądzie. Steven nas pozwał, co wydawało się idiotyczne. Był w takiej rozsypce, że dobrze wiedziałem, co robi, kiedy w samym środku rozprawy wychodził do toalety. Zażądał parę milionów dolarów za nieprawidłowości w egzekwowaniu kontraktu i klauzuli trzeźwości. Powinien był mieć przy sobie prawnika, kiedy to podpisywał. Nie miał go. Oczywiście nasi prawnicy zadbali o to, żebyśmy o tym nie wiedzieli. Byłem zaszokowany, kiedy dowiedziałem się, że Steven wygrał proces i musieliśmy mu zapłacić dwa miliony dolców   [Slash, autobiografia, 2007]. 

       Najwyższy czek, jaki otrzymałem, opiewał na dwa miliony dwieście pięćdziesiąt tysięcy (2 250 000) dolarów. To nie była odprawa, te pieniądze po prostu mi się należały. Odzyskałem swoje tantiemy i całą resztę. Odebrali mi wszystko, chcieli mi wcisnąć dwa tysiące dolarów i puścić mnie z torbami. Zabrali mi tantiemy, tantiemy autorskie… chcieli pozbawić mnie wszystkiego. Udało mi się uzyskać dwa miliony dwieście pięćdziesiąt tysięcy dolarów. Te pieniądze mi się należały   [Steven Adler, Metal Sludge, 2006].   

       Całe pieprzenie w stylu ‘nie wypłacili mi moich tantiem’ to totalna bzdura. Dostał tantiemy, a nawet tantiemy autorskie, które mu się nie należały. Zespół zachował się wobec niego szlachetnie, w myśl zasady ‘jeden za wszystkich, wszyscy za jednego’   [Alan Niven w: Mick Wall, Last Of The Giants, 2016].



       1 października 1993, oświadczenie Alana Nivena


 
       „Uważam za nienormalne to, że Steven Adler ma dostać odszkodowanie za swoje uzależnienie”, oświadczył Niven. „Jest coś głęboko niewłaściwego w sytuacji, kiedy narkoman, wyrzucony z zespołu, zanim zdołał zniszczyć i jego, i siebie, przekazuje prawnikom pieniądze, jakie rzekomo zarobił jako członek GNR, żeby pozwać ludzi, którzy uratowali mu życie i starali się go ustrzec przed roztrwonieniem tychże funduszy. A już to, że może pomnożyć te pieniądze poprzez wymuszenie, jest parodią.
   Wypłacenie [Adlerowi] każdego centa to dla mnie tortura.”   


       Artykuł z 4 października 1993


 
       "Guns N’ Roses działa dalej po wytoczonym przez perkusistę procesie

   MELINDA NEWMAN
Billboard Magazine


   NOWY JORK – Mimo nieprzyjemności związanych z procesem i koniecznością wypłacenia byłemu perkusiście, Stevenowi Adlerowi, odszkodowania, muzycy Guns N’ Roses działają na różnych frontach. Zespół nanosi ostatnie poprawki na swój następny album, „The Spaghetti Incident?”, który ma się ukazać 23 listopada br., a poza tym pracuje nad mającym wkrótce ujrzeć światło dzienne filmem dokumentalnym.
   24 września br., na kilka godzin przed tym, nim sprawa trafiła na wokandę, prawnicy zespołu doszli z Adlerem do porozumienia i zgodzili się wypłacić mu 2,5 miliona dolarów. Przed dwoma laty Adler wniósł pozew przeciwko zespołowi, a także swoim byłym managerom i prawnikom, utrzymując, że został bezprawnie wyrzucony i podstępnie pozbawiony dochodów, jakie przysługiwały mu jako pełnoprawnemu członkowi spółki. Adler otrzyma 2,3 miliona od zespołu, 150 tysięcy od byłego managera, Alana Nivena, oraz 50 tysięcy od obecnego managera Guns N’ Roses, Douga Goldsteina.

W oświadczeniu wydanym przez współpracującą z zespołem wytwórnię, Geffen Records, pojawia się notka: „Nie przeraża nas to, że musimy wypłacić Stevenowi Adlerowi więcej pieniędzy, niż wypłacaliśmy do tej pory, i nadal wierzymy w naszą obronę. Cieszymy się jednak, że to już za nami”.

Jak wynika z akt, Adler został wyrzucony z Guns N’ Roses w 1990. Adler, który przyznaje, że miał problemy z narkotykami, podpisał dwunastostronicowy dokument, zrzekając się tym samym przychodów, jakie przysługiwały mu jako pełnoprawnemu członkowi spółki GNR.

Adler nie przeczytał porozumienia przed złożeniem na nim podpisu. Zawierzył prawnikom zespołu, którzy nie wspomnieli mu o tym, że podpisując, zrzeka się swoich praw. Zachował natomiast tantiemy autorskie". 




       Z wywiadu Stevena sprzed kilku dni (pierwsza połowa lutego 2018 r.):

       Pewnego dnia doszedłem do wniosku: ‘To wcale nie jest fajne. Nie chcę tego dłużej robić’. Nie zdawałem sobie jednak sprawy, że jeżeli zażywasz heroinę, a potem nagle przestajesz, dopada cię choroba. Gwałtowna choroba. Masz wrażenie, że bolą cię kości, wszystkie kości, i to jest tak straszny ból, że masz ochotę umrzeć. Zadzwoniłem więc do mojego managera i powiedziałem: ‘Stary, czuję się fatalnie. Nie rozumiem, co się ze mną dzieje’. On przyjechał, wsadził mnie do samochodu i zawiózł do lekarza, a lekarz przepisał mi bloker receptorów opioidowych. Tyle że nie można stosować blokera, dopóki w organizmie są ślady opioidów, w przeciwnym razie człowiek może poczuć się jeszcze gorzej.
       Po trzech dniach zadzwoniłem do lekarza i zapytałem: ‘Co ty mi, k***a, zrobiłeś?’. Wkrótce potem dostałem telefon od Slasha. ‘Wybieramy się do studia, żeby nagrywać ‘Civil War’’, powiedział. ‘Stary, czuję się okropnie, możemy poczekać jeszcze tydzień?’, zapytałem w odpowiedzi. A on to: ‘Nie możemy wyrzucać pieniędzy w taki sposób. Musimy nagrać ten kawałek’. Pojechałem więc do studia, ale byłem tak słaby i chory, że chociaż starałem się, jak mogłem, to musiałem powtórzyć swoje partie jakieś 25 razy. Wszyscy wokół pieklili się na mnie. ‘Czuję się fatalnie’, mówiłem im, ale oni powtarzali w kółko: ‘Nie, nie czujesz się fatalnie. Po prostu jesteś naćpany’. ‘Nie jestem naćpany, jestem chory’, odpowiadałem. I wylali mnie. (…) Po tym, jak zostałem wylany z Guns N’ Roses, musiałem podpisać kontrakt. Odebrali mi wszystko. Nie byłem tego świadomy. Musiałem więc pozwać ich do sądu
   [Steven Adler w wywiadzie dla „Mom, It's Not Devil Music!”, luty 2018].

       
       *   *   *

     
       PODSUMOWANIE

       1. Przedstawienie Stevenowi kontraktu, zredukowanie go do roli pracownika i późniejsze zwolnienie było wspólną decyzją zespołu i managerów, chociaż niektórzy członkowie Guns N’ Roses (a dokładnie Izzy) mieli co do tego obiekcje.

       2. Obrona Stevena opierała się przede wszystkim na argumencie, że podpisał kontrakt, nie znając dokładnie jego treści, co czyniło podpis nieważnym. To, że w momencie podpisywania kontraktu Steven nie miał przy sobie własnego prawnika, prawdopodobnie zadziałało w oczach sędziów na jego korzyść (tym bardziej, że doszło do konfliktu interesów i Steven nie mógł być reprezentowany przez adwokatów zespołu). Dlatego ostatecznie zespół musiał wypłacić Stevenowi ustaloną kwotę.

       3. Wbrew temu, co powiedział Steven, nie wydaje się, żeby kontrakt dotyczył tantiem autorskich. Adler regularnie otrzymywał należne mu 15%. Nadal otrzymywał też tantiemy w związku z 20% udziału w spółce GNR, za nagrania wydane w czasie, kiedy był pełnoprawnym członkiem zespołu. Widać to w klauzuli w porozumieniu z 1992:



 
       Zdaje się, że główną kwestią w podpisanym przez Stevena kontrakcie były klauzule, które stanowiły o tym, że został zredukowany do roli pracownika i musiał płacić kary za każdy dzień, kiedy był pod wpływem narkotyków, a także fakt, że zrzekł się części swoich praw jako były partner w spółce, a przede wszystkim pozbawił się możliwości sprzedaży swoich udziałów / bycia spłaconym.   
« Ostatnia zmiana: Luty 24, 2018, 11:08:40 am wysłana przez naileajordan »
"Robiłem to w najlepszej wierze, jak mówił jeden gentleman, który uśmiercił swą żonę, gdyż była z nim nieszczęśliwa."

Offline sunsetstrip

  • Garden Of Eden
  • ********
  • Wiadomości: 4396
  • 13000 postów
  • Respect: +2524
Odp: Steven Adler vs GNR – cz. 2/2
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 24, 2018, 10:36:41 am »
+2
wielkie dzieki @naileajordan za tlumaczenie i pomoc

ciekawe na co Adler wydal te 2,5 miliona zielonych...  :/
NAJBARDZIEJ KONTROWERSYJNY


Offline pol159

  • Knockin On Heavens Door
  • ****
  • Wiadomości: 376
  • Płeć: Mężczyzna
  • "You Could Be Mine"
  • Respect: +73
Odp: Steven Adler vs GNR – cz. 2/2
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 24, 2018, 12:27:51 pm »
0
Na odwyki pewnie i wyjście  nałogu ;)
Jak mówił Kudłaty inni też brali ale potrafili w ważnych momentach skupić się na priorytetach :megafon:

Offline sunsetstrip

  • Garden Of Eden
  • ********
  • Wiadomości: 4396
  • 13000 postów
  • Respect: +2524
Odp: Steven Adler vs GNR – cz. 2/2
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 24, 2018, 12:35:06 pm »
+1
Problemy z narkotykami i prawem Adlera siegaja jednak co namniej roku 2013... [zrodla na ang wiki]

Zreszta przez cpanie mial atak serca/udar mozgu ktory spowodowal paraliz twarzy/klopoty z mowieniem

On May 5, 1995, Adler was arrested at his home in Calabasas on a felony charge of heroin possession.

In 1996, Adler suffered a stroke and was briefly comatose after taking a particularly potent speedball—a cocktail of heroin and cocaine used intravenously—which caused a temporary paralysis of the left side of his face, resulting in a speech impediment.The following year, he pleaded no contest to disturbing the peace in relation to a domestic violence charge involving a woman with whom he had been living; he was sentenced to four days in jail, three years' probation, and mandatory drug counseling.

In 2008, Adler participated in the second season of the reality TV show Celebrity Rehab with Dr. Drew. The show's resident medical expert, Dr. Drew Pinsky, regarded Adler as the "problem child" of the group; he described his behavior as "suicidal" and revealed that Adler had to be committed to a psychiatric hospital for two weeks prior to entering rehab.Adler also participated in the first season of the Celebrity Rehab spin-off Sober House.During the show's filming in July, an intoxicated Adler became so aggressive towards his cast mates that he was arrested at the Sober House premises.He was convicted of being under the influence of a controlled substance and sentenced to community service.The following January, he was arrested again for failure to complete his community service in the time frame stipulated by the judge.

The following year [2013], Adler's scheduled U.S. tour was postponed when Steven Adler checked into a rehab facility to "continue working on his sobriety."

przy okazji: jak ktos nie zna kawalek Peji o Stevenie:
RPS/WHR feat. Hellfield "S.A. (Steven Adler)"
https://www.youtube.com/watch?v=L1FmXe-82VY
« Ostatnia zmiana: Luty 24, 2018, 12:49:32 pm wysłana przez sunsetstrip »
NAJBARDZIEJ KONTROWERSYJNY


Offline owsik

  • magister guns n'roses
  • One In A Million
  • *********
  • Wiadomości: 5591
  • Płeć: Mężczyzna
  • Respect: +719
Odp: Steven Adler vs GNR – cz. 2/2
« Odpowiedź #4 dnia: Marzec 06, 2018, 10:18:40 pm »
0
Narkoman oskarża kumpli oto, że jest narkomanem...
Klasyczne zachowanie...
Bardzo kocham swoją żonę :)

 

Zadyma w St. Louis 1991 - oczami GNR

Zaczęty przez sunsetstrip

Odpowiedzi: 22
Wyświetleń: 3151
Ostatnia wiadomość Marzec 02, 2017, 08:34:59 pm
wysłana przez Dekadansu